KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Praca w kopalni złota bardziej opłacalna niż jazda na żużlu. Jednak Josh Grajczonek wraca do Polonii

Josh Grajczonek, żużlowiec Abramczyk Polonii Bydgoszcz, w sezonie 2020 zrezygnował z jazdy na żużlu. Australijczykowi z polskim paszportem bardziej opłacała się praca w kopalni złota na Antypodach. Teraz jednak wraca do "czarnego sportu".

Marcin Kozłowski
Marcin Kozłowski
Rene Bach WP SportoweFakty / Krzysztof Urban. / Na zdjęciu: Rene Bach
Josh Grajczonek na polskich torach pojawił się w 2013 roku w barwach Victorii Piła. Później startował w zespołach z Krakowa, Rzeszowa, Łodzi, a od sezonu 2019 reprezentuje polonistów z Bydgoszczy. Miał też podpisany kontrakt w Ostrowie, ale w drużynie z Wielkopolski nie wystąpił w żadnym wyścigu.

Dziadkowie żużlowca to Polacy, którzy po II wojnie światowej dotarli do Australii. W 2012 roku Grajczonek złożył wniosek o przyznanie polskiego obywatelstwa, które otrzymał. To ułatwiło mu podróżowanie po Europie, ale przede wszystkim możliwość uzyskania krajowej licencji, co jest sporym atutem biorąc pod uwagę regulaminowe zapisy.

W 2019 roku Josh był jednym z liderów Abramczyk Polonii i pomógł ekipie awansować do eWinner 1. Ligi. Później ustalił warunki kontraktu na kolejny sezon i... nie pojawił się ani razu na torze.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: jak przygotować sprzęgło

Z powodu szerzącej się pandemii koronawirusa w marcu odwołano treningi i ligę. Nie wiadomo było, czy a jeśli tak, to kiedy ruszą zmagania. Pod wielkim znakiem zapytania stanęła również rywalizacja na Wyspach i zawodnik wrócił 21 marca do Australii, gdzie podjął pracę w kopalni złota. Zarabiał tam na tyle dobrze, że nie opłacało mu się przylatywać do Europy, kiedy taśma poszła w górę i odpuścił sezon.

Jak mówił nam w czerwcu Jerzy Kanclerz, właściciel bydgoskiego klubu, Grajczonek w I lidze mógł liczyć w niepewnym czasie na 1000 złotych za zdobyty punkt.

- Sytuacja związana z pandemią COVID-19 komplikowała się już od początku roku. W pierwszej połowie marca, kiedy odwołano pierwsze starty w Anglii, a w Polsce pierwsze ligowe kolejki, Josh postanowił wrócić na Antypody. Nie ukrywam, że trochę nas tym zaskoczył - mówi Michał Pietraszek, mechanik zawodnika.

Team żużlowca próbował znaleźć sponsorów, by uratować sezon. Niestety, bez skutku. - Dla każdego z nas brak pracy w sezonie oznaczał dziurę w zaplanowanych budżetach. Na szczęście praca w teamie Josha nie jest dla nas jedynym źródłem dochodów, więc sobie poradziliśmy. Próbowaliśmy poszukać pieniędzy w różnych firmach, ale bez efektu. Grajczonek uznał więc, że ewentualne starty tylko w naszej lidze nie będą opłacalne i wyjechał do Australii. Tym bardziej, że kontrakty w polskich klubach z powodu pandemii zostały ścięte - dodaje mechanik zawodnika Polonii.

Żużlowiec odpuścił zatem sezon 2020. Został na antypodach i zatrudnił się w kopalni złota. - Przyznam, że nie wiem, co dokładnie Josh tam robił. Z tego co podawały media podobno nieźle zarabiał i dlatego nie wrócił do Europy, kiedy w Polsce ruszyły ligowe rozgrywki - mówi Pietraszek.

W 2021 roku taka sytuacja na pewno się nie powtórzy i Grajczonek ma przyjechać do Polski. Będzie po kilku startach w zawodach i wielu treningach na torze, więc kibice bydgoskiej ekipy mogą być spokojni o formę jednego z liderów drużyny sprzed roku.

- Josh stracił ligowy sezon, ale bardzo dba o formę. Cały czas jeździ i trenuje. W Bydgoszczy zjawi się po wielu jazdach i będzie już u progu rozgrywek rozjeżdżony. W grudniu rozpoczniemy powoli przygotowywanie i kompletowanie sprzętu na ligę polską. Motocykle na starty w Anglii są już praktycznie przygotowane. Data przylotu Grajczonka do Polski nie jest jeszcze znana - relacjonuje nasz rozmówca.

Przed podpisaniem umowy z Australijczykiem z polskim paszportem Polonia pozyskała Grzegorza Zengotę i Adriana Gałę. Szykuje się zatem zacięta walka o dwa miejsca w składzie przewidziane dla rodzimych żużlowców.

- Josha interesuje wyłącznie miejsce w składzie, a nie oglądanie meczów z parkingu. Żaden sportowiec nie lubi przecież grzać ławy. Tak jak wspomniałem, przyjedzie do Bydgoszczy po wielu treningach i kilku startach. Pod względem fizycznym też będzie gotowy do ligowej rywalizacji, sprzęt będzie na niego czekał. Nie pozostaje zatem nic innego, jak wygrać walkę o miejsce w składzie i regularnie jeździć w lidze - kończy Michał Pietraszek.

Z powodu opóźnienia sezonu przez pandemię koronawirusa nie tylko Grajczonek był zmuszony zarabiać poza torem. Nicolai Klindt, jedna z gwiazd eWinner 1. Ligi zatrudnił się w Tesco i rozwoził zakupy. Duńczyk z Arged Malesa TŻ Ostrovia miał jednak łatwiej od kolegi z toru bowiem na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii. Po zniesieniu obostrzeń przyjechał do Polski i odjechał cały sezon.

Zobacz również: Doyle, Łaguta a może Cierniak? Eksperci wybrali hit transferowy w PGE Ekstralidze

Zobacz również: Dudek był gotowy dać mu 100 tysięcy dolarów, żeby tylko wrócił. Teraz ważna zmiana czeka Zengotę

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
    @AMON widzisz,a jednak Gała zdecydował się przyjść do Polonii i otwarcie mówi,że wie iż od LEGENDY może się wiele nauczyć,bo chce się rozwijać. "Lubię tu jeździć,
    Czytaj całość
    szczególnie, kiedy tor jest przyszykowany tak jak w tym roku i sprzyja walce. Nigdy nie odpuszczam i taki tor na pewno będzie moim atutem – mówi żużlowiec, który nie ukrywa, że do związania się z Polonią przekonała go także obecność Tomasza Golloba w klubie. – Możliwość takiej współpracy na pewno dodatkowo zachęciła. To duże wyróżnienie i na pewno będę pytał o każdy szczegół – mówi 25-latek."
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Coś należało robić aby z czegoś żyć.Nadchodzący sezon też się nie zapowiada się za wesoło wirus nadal jest śmiercionośny żniwo jest spore w postaci nieboszczyków,
      • Szef na worku Zgłoś komentarz
        Ilu to naszych rideów zamieniło by tor na kopalnię. Złota.
        • AMON Zgłoś komentarz
          @rysio z TAXI klanu- Jak to "legendy" muszą dawać dobry przykład w każdym aspekcie życia czy zawodowego a przede wszystkim prywatnego w końcu to przykłady do naśladowania
          Czytaj całość
          prawda ? Jeśli tego nie rozumiesz to znaczy jedno masz zbyt niskie IQ :)
          • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
            @AMON życia prywatnego nie rozróżniasz od życia sportowego? Słabo w takim razie z twoją inteligencją:))) A wy tam w Gnieźnie macie jakieś żużlowe legendy,czy tylko miejscowych
            Czytaj całość
            matadorów jednego toru:)))
            • Tomuś Zgłoś komentarz
              Witam wszystkich...widzę że jako bydgoszczanin muszę sprostować buraka który pisał przedemną. Tyfusowa dziura jest tylko jedna w PL czyli troluńska wioska dla twojej wiedzy.
              • AMON Zgłoś komentarz
                @rysio z TAXI klanu - To prawda żal mi głupoty "Henioo" że akurat wybrał tyfusowo na "rozwój" trochę to słaba bajeczka ale to jego kariera chce się rozmieniać na
                Czytaj całość
                drobne jego sprawa ps O jakiej "legendzie" piszesz ? Ten co przegrał wszystko w kasynach wujku "dobra rada " he he :)
                • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                  @AMON a chcesz się założyć,że tak nie będzie. W minionym sezonie mieliśmy jeszcze szerszą kadrę i na treningach nikt się "nie zabijał"o skład.Ja wiem,że nadal Cię boli
                  Czytaj całość
                  odejście Gały,ale nie miej żalu do Adriana.On chce podnosić swoje umiejętności pod okiem legendy i chce jeszcze coś w żużlu osiągnąć, a nie cały czas wegetować w klubie bez ambicji,który wiecznie jeździ w I lub II lidze:))
                  • Bydgoszczanin95 Zgłoś komentarz
                    GAmon co tam u was ? Jakas cisza
                    • AMON Zgłoś komentarz
                      @rysio z TAXI klanu- Jakie "wycie" po prostu jest u was "znakomicie" będą się dojeżdżać na treningach he he :)
                      • BeKaeS Zgłoś komentarz
                        Ponownie na zdjęciu Rene Bach a nie Josh Grajczonek... Zajmują się żużlem a nie rozpoznają zawodników i podpisują ich jak im się podoba heh
                        • darek pe Zgłoś komentarz
                          Przy każdej okazji nadmienia się, że pracował w kopalni złota. Fajnie się słyszy, ale nikt nie wie, co on tam dokładnie robił. Wraca do żużla, czyli aż taka "złota" praca
                          Czytaj całość
                          pewnie nie była. Oby często był w składzie, łatwo nie będzie.
                          • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                            Prezes klubu podkreśla, że z niewolnika nie ma pracownika. Dodaje też, że Josh się zmienił, że przybrał na wadze, więc nie byłoby mu łatwo wrócić na tor w takiej dyspozycji, jaką
                            Czytaj całość
                            prezentował rok temu - mówił Jerzy Kanclerz w połowie czerwca.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×