Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel według Jacka: W kadrze potrzeba szczerej rozmowy. Dotąd było wiele niejasności i niedomówień [FELIETON]

- Nie jest tak, że żużlowa kadra jest w rozsypce i trzeba budować wszystko od nowa. Należy wyjaśnić stare zaszłości, a obie strony powinny określić sobie jasne zasady współpracy - pisze w swoim felietonie Jacek Gajewski.
Jacek Gajewski
Jacek Gajewski
Maciej Janowski WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Maciej Janowski

"Żużel według Jacka" to cykl felietonów Jacka Gajewskiego, byłego menedżera Get Well Toruń.

***

W połowie grudnia kadrę narodową seniorów w sporcie żużlowym przejmie po Marku Cieślaku Rafał Dobrucki. Jak bumerang wraca zatem temat kwestii obecności w reprezentacji zawodników, którzy z takich czy innych przyczyn unikali w ostatnim czasie jazdy w biało-czerwonych barwach. Nie jest też tak, że wszystko w naszej żużlowej kadrze jest w rozsypce. Nazbierało się trochę problemów z ostatnich sezonów, związanych z finałem Złotego Kasku w Pile czy meczami reprezentacji. Zadaniem dla nowego trenera, a także przewodniczącego GKSŻ jest szczere wyjaśnienie wszystkich zaszłości.

Żużlowa reprezentacja to nie to samo co piłkarska kadra czy reprezentacja w innych dyscyplinach sportu, że spotyka się ze sobą co dwa tygodnie, co miesiąc czy nawet co dwa. Nie mamy tutaj eliminacji do mistrzostw świata czy Europy. W żużlu jest to praktycznie związane z jednorazową akcją, czyli obecnie z rozgrywkami Speedway of Nations, które dla mnie historycznie mają bardziej charakter zawodów parowych niż drużynowych. Do tego dochodzą mecze towarzyskie reprezentacji czy przedsezonowe zgrupowanie kadry, a także kwestie marketingowe i wizerunkowe. W żużlu funkcjonuje to trochę inaczej niż w innych dyscyplinach sportu.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: "giętki Duzers" - żużlowa nauka jazdy

Nie uważam, że naszej kadrze potrzebne jest jakieś nowe otwarcie. Są pewne rzeczy do wyjaśnienia. Wydaje mi się, że jest to rola przewodniczącego Głównej Komisji Sportu Żużlowego, a może nawet prezesa Polskiego Związku Motorowego, żeby usiąść i wyłożyć kawę na ławę. Generalnie obie strony powinny wypracować sobie jasne i czytelne zasady współpracy.

Nie może być bowiem takiej sytuacji, jak w tym roku przed finałem Speedway of Nations, że były głębokie poszukiwania, kto ma w tej reprezentacji pojechać. Nie było to fajne wizerunkowo, że mamy w Polsce imprezę rangi mistrzostw świata, spore sukcesy w ostatnich latach, a nagle jest problem ze skompletowanie kadry.

Była bowiem grupa zawodników, którzy wydawali się naturalnymi kandydatami do startu w tych zawodach, a z jakiś powodów, nie do końca głośno powiedzianych, w tej reprezentacji nie jeździli. Sytuacja była trochę tematem tabu. Nikt publicznie nie chciał pewnych rzeczy powiedzieć. Było wiele niedomówień i niejasności. Wydaje mi się, że to jest odpowiedni moment, żeby to wszystko powyjaśniać.

Rozumiem, że może dojść do sytuacji, że zawodnik składa przed sezonem deklarację, że z takich czy innych powodów nie będzie w tym roku startował w reprezentacji. Zdarzają się przecież podobne przypadki w innych dyscyplinach sportu. W futbolu piłkarze grają jeszcze często w lidze, a z kadry rezygnują. Brakuje im motywacji, czy są to też kwestie związane np. z odmładzaniem reprezentacji czy inną wizją selekcjonera.

Pewien konflikt wokół naszej żużlowej kadry był. Czyja to była wina i gdzie był powód takiej, a nie innej sytuacji, nie mnie już teraz rozstrzygać. Nie sądzę, żeby teraz było to takie ważne. Wszystko kręciło się w zasadzie wokół dwóch zawodników, czyli Macieja Janowskiego i Piotra Pawlickiego. Trzeba z nimi szczerze porozmawiać. Przypięto im pewną łatkę po tym nieszczęsnym finale Złotego Kasku w Pile, która długo za nimi się ciągnęła.

Rafał Dobrucki powinien jasno określić, jaki jest jego plan i zamierzenia, kogo widzi w kadrze. Czy mają jechać najlepsi, czy ci, którzy chcą reprezentować nasz kraj. Nie może być w tej kwestii niedomówień. Jeżeli ktoś nie chce być w reprezentacji Polski, ma do tego prawo. Dla wielu osób, w tym także dla mnie, takie zachowanie byłoby dziwne. Nie można jednak takiego prawa ludziom odmawiać. Jedna i druga strona, a więc sztab szkoleniowy i władze polskiego żużla, a z drugiej sami żużlowcy muszą jasno określić się co do warunków współpracy. Mówienie czegoś po kątach, pewne niedopowiedzenia i domysły, nikomu i niczemu nie służą.

Zobacz także: Polacy najczęściej na podium Grand Prix
Zobacz także: Bartosz Zmarzlik nominowany w Plebiscycie

Czy Maciej Janowski i Piotr Pawlicki wrócą do żużlowej reprezentacji Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6):
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Nowy trener,nowe rozdanie,ale powinien jasno i zdecydowanie okreslic zasady funkcjonowania kadry,zeby w okreslonym przypadku nie bylo placzu.
    • Czak Norris Zgłoś komentarz
      Taaaa, tera trener powinien paść na kolana i całować chłopców w bose stopy, żeby ci w ramach wielkiej łaski pojechali a reprezentacji. W moich oczach Janowski i Pawlicki stracili
      Czytaj całość
      wszystko. Okazali się zwykłymi gówniarzami, dla których honor i ojczyzna nie znaczą nic. Cieślak skoczyłby dla nich w ogień a ci co? Nie chcą jeździć dla Polski to nie, droga wolna, nikt nie trzyma. Są inni, dla których jazda dla kraju to duma i prestiż a nie kara i przymus.
      • motogonki Zgłoś komentarz
        HR_Sparta@ Po co piszesz jak nie wiesz o co poszło? Nie poszło o Cieślaka. Ci zawodnicy już nigdy nie powinni założyć plastronu z godłem. Nie warci są tego. Dla mnie już nigdy nie
        Czytaj całość
        będą facetami z jajami. Nie potrafią przyznać się o co poszło.
        • HR_Sparta Zgłoś komentarz
          Panie Jacku, bardzo Pana szanuję. Jest Pan dobrym fachowcem, ale tym razem nie ma Pan racji. Nowy trener to nowe rozdanie. Nie musi nic wyjaśniać. Nieporozumienia były z Markiem Cieślakiem,
          Czytaj całość
          który odchodzi, a nieporozumienia razem z nim. Należy o wszystkim zapomnieć i tematu nie drążyć, bo może skończyć się podobnie albo jeszcze gorzej, ze szkodą dla żużla.
          • frog47 Zgłoś komentarz
            Nie ma lepszej pary jak Bartas z Piterem. Nie muszą jezdzić parą.Sami się napędzają niesamowicie. Pod szyldem Fogo pokazali to wystarczająco chyba.
            • MarS_80 Zgłoś komentarz
              Myślę że czas na powrót i rywalizację najlepszych naszych zawodników, kary wymierzone zostały już odbyte i czas na nowy rozdział. W tym sezonie Pawlicki ze Zmarzlikiem wyjaśnili
              Czytaj całość
              sobie wszystko na torze, raz jeden raz drugi na zmianę dziękując sobie wzajemnie za walkę po danym biegu. Wnioski nasuwają się same, chłopki dorośli mentalnie z szacunkiem do siebie. Jeżeli chcemy udowodnić wszystkim że to Polska Reprezentacja jest najlepsza, to nie ma innej opcji żeby Piotr Pawlicki powrócił. Wg mnie nie ma złudzeń, to główny trzon reprezentacji i jedyny duet który jest w stanie pokonać zdecydowanie Rosjan czy to się komuś podoba czy nie.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×