Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Były prezes mówi, żeby opóźnić start ligi nawet o miesiąc. Kalendarz na pewno nie runie

PGE Ekstraliga i GKSŻ mówią jasno: liga rusza 3 kwietnia. Nawet bez kibiców. - Na tym etapie stanowisko władz jest w pełni zrozumiałe. Z czasem warto jednak pomyśleć o opóźnieniu rozgrywek nawet o miesiąc - mówi Ireneusz Maciej Zmora.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Grigorij Łaguta przed Piotrem Protasiewiczem WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Grigorij Łaguta przed Piotrem Protasiewiczem

- Na wstępie chciałbym zauważyć, że wszystkie strony tej dyskusji mają swoje mocne argumenty - zaznacza Ireneusz Maciej Zmora. - Do inauguracji ligi pozostały około trzy miesiące. Jest zatem zdecydowanie zbyt wcześnie, by podjąć decyzję o przesunięciu startu rozgrywek. Nie dziwię się zatem, że od władz płynie jasny przekaz. Poza tym warto pamiętać, że rząd podejmuje decyzje o obostrzeniach zaledwie z kilkudniowym wyprzedzeniem. Rzeczywistość może zmienić się więc bardzo szybko - twierdzi były prezes Stali Gorzów.

Ireneusz Maciej Zmora nie jest zdziwiony, że żużlowe władze nie chcą słyszeć argumentów, że klubom będzie trudno ze względów finansowych. - Prezesi wiedzieli, w jakich okolicznościach może ruszyć sezon, więc nic dziwnego, że władze żużla stoją twardo przy swoim. W ogóle mnie to nie dziwi - przekonuje działacz.

- Historia pokazuje jednak, że opóźniona inauguracja ligi to nic złego. To się już zdarzało się w przeszłości ze względu na warunki atmosferyczne i kalendarz nigdy nie runął. Gdyby było zatem ryzyko jazdy bez kibiców, to przełożenie startu sezonu o kilka tygodni, nawet o miesiąc, byłoby doskonałym ukłonem w kierunku fanów. Zapełnione nawet w części stadiony to zdecydowanie lepszy obrazek od pustych krzesełek. Warto byłoby zatem poczekać - tłumaczy Zmora.

Poza tym były prezes Stali zwraca uwagę, że kluby, które sprzedają karnety, są obecnie w bardzo trudnym położeniu. - Sytuacja pandemiczna nie sprzyja sprzedaży biletów i karnetów. Komunikat, który płynie od władz ligi, na pewno nie zachęca do zakupów. Nie zazdroszczę nikomu takich tematów. Jeszcze większe wyzwanie mają ci, którzy obiecywali, że ubiegłoroczne karnety będą obowiązywać w sezonie 2021. Rozwiązania na pewno się jednak znajdą - podsumowuje Zmora.

Zobacz także:
Karambol przerwał karierę mistrza
Stal w niewdzięcznym położeniu

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: "giętki Duzers" - żużlowa nauka jazdy

Czy zgadzasz się z Ireneuszem Maciejem Zmorą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11):
  • Wasylczuk Zgłoś komentarz
    UWAGA! Użytkownik MarekGorzów to prowokator i podszywacz.On nie jest z Gorzowa.Podszywa się pod kibica Stali i prowokuje.Proszę nie traktować go poważnie.
    • MarekGorzów Zgłoś komentarz
      Irek zacząłeś zbyt dużo filozofować i dlatego musiałeś pożegnać się z naszą Staleczką. Teraz mamy prezesa Grzyba, który umiejętnościami i podejściem może dogonić samego prezesa
      Czytaj całość
      Komarnickiego
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Reguly byly znane wiec paru preziow bedzie mialo problem na wiosne jak bedzie jazda bez kibicow.
        • Nie zaszczepię się Zgłoś komentarz
          @Time vel Netto: Przecież rządy nie przestrzegają tego co mówili parę tygodni temu. Miały być strefy jak spadnie liczba zakażeń. Tu chodzi o celowe niszczenie biznesów i zaszczepienie
          Czytaj całość
          ludzi.
          • AveMotor Zgłoś komentarz
            Gdyby to ode mnie zależało to sezon 2021 pojechałbym tak jak sezon 2020 od czerwca i mecz za meczem.Przecież w tamtym roku dzięki temu przesunięciu super to się wszystko oglądało.
            • Kurt Kobajn Zgłoś komentarz
              ten miesiąc opóźnienia na pewno byłby na korzyść motorowi bo wtedy okno transferowe itd.
              • Time vel Netto Zgłoś komentarz
                Nad czym tu dyskutować , skoro ostatnie słowo i tak będzie należało do rządzących ! Powinno być jasne założenie że jeżeli liczba zakażeń będzie na poziomie x to robimy tak jeśli
                Czytaj całość
                będzie na poziomie y to zamykamy stadiony dla widzów . Dziś nikt o jakichkolwiek założeniach nawet nie słyszał . W tym kontekście , dyskusja o terminach wielkiego sensu niema .
                • Feniks Ovia Zgłoś komentarz
                  Telewizja daje nie mała kasę więc zapewne będzie miała decydujący głos, a pewnie w kilku klubach już sobie wliczyli z 50% kibiców i teraz jeden po drugim będą płakać.
                  • AMON Zgłoś komentarz
                    Po tej wypowiedzi już nie więcej wiadomo w których ośrodkach może zabraknąć kasy np na Vaculika jak stadiony zostaną zamknięte dla kibiców z powodu obostrzeń sanitarnych COV-19 :)
                    • Nie zaszczepię się Zgłoś komentarz
                      Ile można straszyć tym bezobjawowym wirusem? Zamiast myśleć o przekładaniu meczy lub zamykaniu trybun wszyscy powinni się zjednoczyć i walczyć o normalność dla dobra żużla w Polsce.
                      • jotefiks Zgłoś komentarz
                        Po co ta jałowa dyskusja? Warunki były znane wszystkim, i prezesom i zawodnikom. Jest terminarz i wszystko jest jasne. Kto zagwarantuje, że po miesiącu opóźnienia będzie lepiej?
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×