KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szykuje się kolejny pozew w polskim żużlu. Jerzy Synowiec chce iść do sądu z prezesem PGE Ekstraligi

Pozew goni pozew. Tak najkrócej można podsumować to, co dzieje się po powrocie Moje Bermudy Stali ze zgrupowania na Teneryfie. Teraz do akcji wkracza Jerzy Synowiec, który chce iść do sądu z z prezesem PGE Ekstraligi.

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Na zdjęciu od lewej: Jerzy Synowiec i Wojciech Stępniewski Materiały prasowe / Na zdjęciu od lewej: Jerzy Synowiec i Wojciech Stępniewski
Wywiad z Jerzym Synowcem, który opublikowaliśmy na naszych łamach w poniedziałek, wywołał spore emocje. Skomentował go także na Twitterze Wojciech Stępniewski, prezes PGE Ekstraligi, pisząc: - Daleki jestem od oceniania, ale widzę, że niektórym byłym prezesom zaczyna się nudzić. Pamięć mnie myli i muszę zapytać się Władysława Komarnickiego: ile długo zastał, jak przejmował Stal Gorzów 16 lat temu. 5 mln? Dobrze pamiętam? - pytał Stępniewski.

Co ciekawe, szef PGE Ekstraligi nie wymienił nazwiska Synowca, ani nie stwierdził żadnego faktu. Zadał jedynie pytanie Komarnickiemu. Gorzowski radny poczuł się jednak urażony i dlatego zapowiada zdecydowane kroki.

- W środę wysyłam do prezesa Wojciecha Stępniewskiego pismo, w którym zażądam przeprosin i zapłaty zadośćuczynienia, ponieważ nie napisał nawet jednego wyrazu prawdy. On najwyraźniej tych czasów nie pamięta. Wszystko mu się pomieszało, dlatego wytoczę mu sprawę karną. Nie mam żadnych wątpliwości, że będzie musiał przepraszać - grzmi adwokat i były prezes Stali, Jerzy Synowiec.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bogate zakupy u Patryka Dudka. Żużlowiec Falubazu nie odczuł, żeby zrobiło się taniej

Obecny radny miejski Gorzowa Wielkopolskiego przypomina harmonogram zdarzeń. - To wszystko przecież jest do sprawdzenia. W archiwum nic nie ginie. Prezesem Stali Gorzów byłem w latach 1991-1996. Przejąłem klub po upadających zakładach mechanicznych wraz z przyjaciółmi i sponsorami. Nie wziąłem wtedy z miasta ani jednej złotówki. Oczywiście, wówczas były inne realia finansowe i zupełnie inne budżety w klubach. Jesienią 1996 roku zostawiłem klub swojemu następcy bez nawet jednej złotówki długu - podkreśla Synowiec.

Kolejnym prezesem Stali został Les Gondor. - Był to obywatel szwedzki, polskiego pochodzenia. Bogaty człowiek. Jeżeli ktoś przychodzi z dużymi pieniędzmi i chce je przeznaczyć na żużel, trzeba ustąpić, stąd też zrezygnowałem z funkcji prezesa. Pozostałem członkiem zarządu klubu. Gondor prezesurę sprawował od 1997 roku do 2001. Na marginesie można dodać, że za moich czasów w 1992 roku zdobyliśmy wicemistrzostwo Polski, a Gondor powtórzył to w sezonie 1997 - wspomina Synowiec.

Nasz rozmówca przypomina także słynne transfery, których dokonał Les Gondor. - Póki w jego firmie były duże pieniądze, był autorem najdroższych transferów. Kupił Tomasza Bajerskiego za 600 tysięcy. Do Gorzowa przyszli także Rafał Okoniewski i Tomasz Cieślewicz na co wydał kolejne setki tysięcy złotych. Mało tego, dzięki jego pieniądzom zmodernizowano w 2000 roku stadion, na którym odbyła się pierwsza wielka impreza w Gorzowie - finał IMŚJ. Zwyciężył wtedy zawodnik naszego klubu, aczkolwiek reprezentant Szwecji, Andreas Jonsson - kontynuuje wspomnienia Jerzy Synowiec.

Eldorado jednak nie trwało wiecznie. - W 2001 roku firma Lesa Gondora zbankrutowała. Podobny los spotkał firmę drugiego sponsora Leszka Woźnickiego. W związku z tym przed sezonem Gondor zwrócił się do miasta o dotację w wysokości 600 tysięcy złotych. Otrzymał ją, jednak bardzo późno. Rozliczył ją, krótko mówiąc, na skróty. Zrobił to na tyle na skróty, że zainteresowała się tym prokuratura, która wytoczyła sprawę karną. Tym, którzy ją uzyskali i rozliczyli zarówno ze strony klubu jak i miasta. Ze strony miasta był to naczelnik Wydziału Sportu, Woźniak, a ze strony Stali prezes Les Gondor i księgowa, Urszula Matusiak. Te trzy osoby stanęły przed sądem, który nie dopatrzył się złej woli i z tego, co pamiętam postępowanie umorzył - wspomina Synowiec.

- To pokazuje, kto odpowiadał za tą dotację, z którą nie miałem kompletnie nic wspólnego. Wówczas zajmowałem się sprawami sportowymi. Zresztą to był mój schyłkowy okres działalności w klubie, bo w 2001 roku ją zakończyłem jako członek zarządu - zaznacza nasz rozmówca.

Po Gondorze prezesem został Mariusz Guzenda. - Gwoli ścisłości, Władysław Komarnicki przejął klub nie ode mnie i nie od Lesa Gondora, tylko po kilku latach prezesowania wiceprezydenta miasta Mariusza Guzendy - podkreśla Synowiec. - Wracając do dotacji, oczywiście klub musiał tę źle rozliczoną dotację zwrócić. Miasto jednak było skłonne rozłożyć to na raty.  Komarnicki jednak w świetle korzystnego wyroku karnego dla rozliczających dotację, dalej procesował się z miastem i końcu przegrał. Ciągnęło się to jednak kilkanaście lat. Jak to się skończyło? Nie wiem, bo mnie to nie dotyczyło. Nie były to miliony jak sugeruje prezes Stępniewski, tylko 600 tysięcy. Poza tym nie miałam z tą dotacją nic wspólnego - podkreśla Synowiec.

- Uważam zatem, że doszło do podłego zniesławienia, niegodne prominentnego działacza PGE Ekstraligi. Z panem Stępniewskim nie miałem nigdy żadnego zatargu. Ba, nie mieliśmy okazji nawet rozmawiać. Za swoje działanie doczeka się jednak poważnej reakcji, ponieważ nie jest w stanie udowodnić niczego, co napisał. Ja z kolei swoje racje udowodnię. Albo pan Stępniewski kłamie albo posługuje się zasłyszanymi półprawdami - mówi Jerzy Synowiec.

Napięta atmosfera zatem trwa i chyba najlepiej chyba będzie, jak sezon 2021 już się po prostu rozpocznie. Może skończy się dyskusja o przeszłości, a całe środowisko skupi się wreszcie na patrzeniu w przyszłość. Póki co, zapowiada się, że za chwilę będziemy mieli w żużlu więcej pozwów sądowych niż klasowych juniorów.

Zobacz także: Stal Gorzów podjęła decyzję w sprawie Rafała K.
Zobacz także: Jest decyzja w sprawie dotacji dla Stali

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Strach sie bac w gorzowie, a synowiec nirzle.sie rozkrecil.
    • karol3414 Zgłoś komentarz
      Uderz w stół, nożyce się odezwą. Nie wiem co z niego za adwokat, ale niby za co chce pozwać Stępniewskiego? Skoro Pan Synowiec zakończył karierę w zarządzie w roku 2001, a
      Czytaj całość
      Stępniewski napisał o przejęciu 16 lat temu, czyli w 2005 roku to słowa te nie są zarzutem w stronę Pana Synowca, no chyba że Pan Synowiec wie coś więcej i to go denerwuje, że ktoś stare sprawy wyciąga.
      • -nutka- Zgłoś komentarz
        W głowie pana Synowca wojna... wieczna wojna myśli niespokojnych...
        • Andrzej Lipiński Zgłoś komentarz
          Panie Stępniewski po co pan wypowiada sie w tematach "knajpianych kłótni" czyli kto był lepszy albo kto ile wypił!? Pan na swoim stanowisku powinien stać z boku i jedynie
          Czytaj całość
          słuchać skoro pana nie wywołali do tablicy! A używanie zwrotów, ze niektórzy "się nudzą" świadczy, że pan również z nudów podejmuje knajpiane problemy dwóch innych "kogutów"!
          • smoker Zgłoś komentarz
            sra we wlasne gniazdo glisda,niech pozywa,wszystkich i zostawi zuzel
            • Czak Norris Zgłoś komentarz
              Synowiec w swoim jadzie przechodzi już samego siebie. Oszołom do kwadratu.
              • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
                Tylko klatka MMA może wyjaśnić te niesnaski.I to po męsku jak na potupaji w Ryczym Wole tylko,że tam takie wyjaśnianie niesnasek odbywa się na zewnątrz na wyraźne polecenie
                Czytaj całość
                właściciela lokalu tego.Prośba taka jego.I pewnie jeszcze prezes Grzy zechciałby się wyjaśnić z Synowcem bo się nazbierało tego więc jest pole do popisu.Można byłoby dwie gale rozganizować ale czy Synowiec wytrzyma takie tempo?No ale od czego mamy Najmana Marcina obecnie bezrobotnego który się marnuje i który jest specem od motoryki na ringu.Jeszcze można byłoby Dzikodema sparować z kimś do wyjaśnienia się a jest takich lubiących Dzika,że palców brak aby zliczyć.Już widzę te podgrzewanie atmosfery przed galą,te wątki,filmiki z morderczych treningów no i punkt kulminacyjny przed takimi walkami to relacja z ważenia gdzie rywale skoczą sobie do gardeł z wyzwyskami.Szarpanka murowana.Ale to będzie się oglądać ja prdl.
                • comboje 2 Zgłoś komentarz
                  Kabaret Paranienormalni chce podobno powiekszyc swoj sklad,synowiec pasowalby idealnie ;)
                  • Time vel Netto Zgłoś komentarz
                    Pan Synowiec jak widać , zamierza pozwać niemal wszystkich ! Kto pamięta jak oferował swoją pomoc w sformułowaniu pozwu przeciwko toruńskiemu klubowi......to jest jakaś paranoja !
                    • Bydgoszczanin w Pradze Zgłoś komentarz
                      Chętnie bym poznał jak NAPRAWDĘ wyglądała sytuacja w Polonii w latach 1990 - 2015. Wszystkie te dotacje, pieniądze od sponsorów, którzy teraz spędzają czas w Potulicach, ta kasa
                      Czytaj całość
                      dosłownie rzucana żużlowcom do rąk, ot tak z ,,pańskiej '' wspaniałomyślności, w czasie kiedy na trybunie głównej siedzieli łeb w łeb Prezydent RP, lokalni politykierzy i właściciele firm handlujących paliwem, mydłem i powidłem. Chętnie bym posłuchał opowieści jak wyglądały miny prezesów Spółek Skarbu Państwa, które ,,dobrowolnie '' dostarczały Polonii pieniążki, gdy odbierali telefony Mieczysława W. zwanego Kapciowym. Bo chyba Polonia, z racji wieloletniego organizowania Grand Prix, byłaby jednym z najciekawszych przypadków jeśli chodzi o Bajki z Żużlowego Mchu i Paproci, ha,ha !!
                      • LordVader Zgłoś komentarz
                        Powinien powstać cykl felietonów żużlowych pt.owczy syn czyli medytacje szalonego prawnika
                        • Bambrejewo Leszno Zgłoś komentarz
                          Ale w tym Gorzowie się porobiło, Muppet Show wysiada:) Prezesi, co jeden to lepszy: Synowiec, Gondor, Władek, Zmora, a teraz Grzyb. My w Lesznie tez mieliśmy swego "Asa" Rufina,
                          Czytaj całość
                          który co tylko się odezwał, to przynosił wstyd klubowi i miastu!
                          • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                            Witam.Kurcze jak tu ZYC wsrod samych POZWOW .Byle co to POZEW/grozenie, SADEM....,;;)))))...Juz to spowszednialo i robi sie smieszne...Juz widze jak Pan STEPNIEWSKI caly sie TRZESIE ze
                            Czytaj całość
                            strachu:))))))).Pozdro Userzy...PS.Ale faktycznie w Gorzowie IDA NA CALOSC...Czy to potrzebne ?. Pozagryzaja sie ze szkoda dla Klubu,,,(((
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×