KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PGNiG Superliga. Mieszane odczucia w Tarnowie. Utrzymanie jest, ale zespół chciał więcej

Na koniec sezonu Grupa Azoty Tarnów przegrała 24:34 z Chrobrym Głogów. Ostatecznie tarnowianie zapewnili sobie utrzymanie, jednak nie było w ekipie z Małopolski miejsca na radość.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
drużyna Grupy Azoty Tarnów WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: drużyna Grupy Azoty Tarnów
Tarnowianie liczyli na dużo lepszy wynik na koniec sezonu. - Bardzo negatywnie oceniam to spotkanie, bo przyszli kibice, a przegraliśmy 10 bramkami. Przygotowywaliśmy się normalnie, wiele godzin z trenerem Patrickiem poświęciliśmy na oglądanie wideo. Wiedzieliśmy na co stać Chrobrego, jak głogowianie grają i mówiliśmy sobie, że trzeba pokazać charakter i dać z siebie wszystko. To nie wyszło dobrze, tylko bardzo źle. Mieliśmy problemy ze skutecznością w ataku i z decyzjami w obronie. Bardzo nam przykro, chcieliśmy się pokazać lepiej - powiedział Marcin Janas, II trener Grupy Azoty.

Ostatecznie jednak ekipa z Tarnowa zapewniła sobie ostatnie bezpieczne miejsce w PGNiG Superlidze. - Poczuliśmy ulgę, bo to było nasze minimum. Mamy klub z najmniejszym budżetem w PGNiG Superlidze i pewnych rzeczy nie możemy oszukać, tylko musimy iść do przodu. W tamtym sezonie zajęliśmy 14. pozycję teraz jest 12. Mamy jednak niedosyt, bo w I rundzie pogubiliśmy punkty, ostatnie dwa mecze zagraliśmy źle. Kilka punktów więcej i byśmy byli wyżej. Chrobry zajął 7. miejsce i za to gratulacje. Pokazali na boisku, że na to zasługują - dodał Janas.

O utrzymaniu zadecydowały bezpośrednie pojedynki. - Dwa zespoły są za nami. Wygraliśmy trzy z czterech meczów z piotrkowianami i mielczanami, byliśmy lepsi w bezpośrednich pojedynkach. Stal i Piotrkowianin zdobywali punkty w innych meczach, podobnie jak Torus Wybrzeże. Było nas stać na więcej - ocenił trener.

Radości nie okazywał też Patryk Małecki. - Mogła być tak naprawdę 11. pozycja, każdy będzie musiał przemyśleć to spotkanie. Graliśmy u siebie, przed kibicami którzy mogli wejść po tak długiej przerwie. Jeśli nie dla nas, powinniśmy zrobić to dla nich. Dziękuję za doping i teraz i w środę w Piotrkowie, niestety były porażki. Do przerwy wynik był na styku, jest mi przykro że przegraliśmy tyloma bramkami - podsumował bramkarz Grupy Azoty Tarnów.

Czytaj także: 
Wicemistrzowie najlepsi w Gladiatorach 
Górnik miał medal na wyciągnięcie ręki

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szalona końcówka meczu WNBA. Rzut rozpaczy i... zwycięstwo!
Czy 12. miejsce jest sukcesem Grupy Azoty Tarnów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×