KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Trener GKM-u zdradza, co zawiodło w meczu z Falubazem. Mówi też, że plan z torem wypalił idealnie

ZOOLESZCZ DPV Logistic GKM zremisował u siebie z Marwis.pl Falubazem. Trener Janusz Ślączka po meczu nie owijał w bawełnę. - Sytuacja stała się bardzo trudna, ale nie możemy się teraz poddać - mówi.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Przemysław Pawlicki przed Kennethem Bjerre WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Na zdjęciu: Przemysław Pawlicki przed Kennethem Bjerre

Początkowo wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem grudziądzan. Drużyna dobrze weszła w mecz i powiększała przewagę, która na półmetku rywalizacji wynosiła osiem punktów. Niektórzy zaczęli się nawet zastanawiać, czy gospodarze poza wygraną zawalczą jeszcze o bonus. Tak się jednak nie stało, bo zawodnicy GKM-u popełnili mnóstwo błędów. Ostatecznie padł remis (45:45), który stawia w bardzo dobrym położeniu gości z Zielonej Góry.

- Na pewno problemem nie był tor. Uważam, że pod tym względem zrobiliśmy wszystko, by było idealnie. Po opadach deszczu trzeba było wykonać ogromną pracę i tak się stało. Moim zdaniem to naprawdę zagrało. Dobrze zaczęliśmy i zbudowaliśmy przewagę, więc to o czymś świadczy. Wystarczy zresztą zauważyć, że czasy przez całe spotkanie były prawie takie same. Różnica wynosiła jedną sekundę. Zawiodły inne rzeczy - mówi nam trener Janusz Ślączka.

Co konkretnie nie zagrało w ZOOleszcz DPV Logistic GKM-ie? - Pogubiliśmy bardzo dużo punktów. Zrobiliśmy to w sposób, który nie powinien mieć miejsca w żadnym meczu, a już tym bardziej tak istotnym. Tyloma błędami i nieszczęściami można by pewnie obdzielić kilka spotkań, ale to nas nie tłumaczy. Na własnym torze takie historie nie powinny mieć miejsca - przyznaje szkoleniowiec.

ZOBACZ WIDEO Apator ładnie przegrywa, ale nie ma z tego punktów. Przedpełski liczy teraz na bonusy

- Po niektórych zawodnikach spodziewałem się więcej. Szkoda mi również defektu Przemysława Pawlickiego. To wszystko pokazuje, jak cienka jest granica pomiędzy sukcesem a porażką. Jeden mały meczowy punkt więcej zupełnie zmieniałby naszą sytuację. Tak samo było w starciu z Motorem Lublin. Mogliśmy mieć w tabeli dwa "oczka" więcej. Niestety, tak się nie stało i położenie jest bardzo trudne - przyznaje Ślączka.

Trener nie zamierza się jednak poddawać. - Będziemy jechać do końca i walczyć. Nic innego nam nie pozostało. Mamy jeszcze dwa spotkania u siebie. Musimy je wygrać. Na pewno w klubie zrobimy wszystko, żeby PGE Ekstraliga pozostała w Grudziądzu, ale zawodnicy też muszą stanąć przed lustrem i odpowiedzieć sobie, czy na razie dali z siebie wszystko - tłumaczy trener.

W rywalizacji z Marwis.pl Falubazem grudziądzanom zabrakło punktów Pawła Miesiąca. Z pewnością więcej drużynie mógł dać również Norbert Krakowiak. Na ten moment trudno jednak mówić o zmianach w składzie przed kolejnymi meczami. - Pierwsza sprawa jest taka, że jedziemy dopiero za około dwa tygodnie. Do tego czasu wszystko może się zdarzyć, aczkolwiek w tej chwili Krzysztof Kasprzak jest w słabej formie. To było widać podczas spotkania we Wrocławiu. Niczego jednak nie wykluczam. Bezczynnie siedzieć nie będziemy. Musimy potrenować, a poza tym niektórzy zawodnicy powinni poszukać głębiej w sprzęcie, żeby wróciła prędkość. Bez tego nic nie zrobimy - podsumowuje Ślączka.

Zobacz także:
Złe wieści na temat stanu zdrowia Iversena
Druga młodość Walaska i wygrana ostrowian

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (28)
  • xyz71-Bydgoszcz Zgłoś komentarz
    my jesteśmy takim narodem że zawsze będziemy krytykować i narzekać albo pisac co by było gdyby.... fakt jest taki że GKM zremisował mecz z Myszami i teraz będzie juz tylko gorzej, ten
    Czytaj całość
    mecz zalezał tylko od nich i należało go wygrać, niestety stało sie inaczej i myślę że to juz jest musztarda po obiedzie jesli chodzi o spadek Grudziądza. w Lesznie, Lublinie i Gorzowie nie wygrają bo nie ma takiej mozliwości natomiast u siebie wygraja z Toruniem ale to tez jest duża niewiadoma, ale jesli to bez bonusa i jedyna nadzieja to wygrana z Częstochową u siebie,ale w cuda to chyba juz nikt nie wierzy więc GKM ma do zgarnięcia 1 pkt i to by było na tyle,więc nie potrzeba tu matematyki, sprawa wydaje się jasna że spada w tym sezonie GKM. Niki juz pewnie ma propozycje jazdy, Bjerre pewnie zostanie w GKM bo nikt go do ekstraligi nie wezmie,chyba że zmieni klub na poziomie 1 ligi natomiast wszystkie inne asy typu Pawlicki, Kasprzak i Miesiąc są raczej tylko na 1 ligę. Taki mamy sport, raz lepiej raz gorzej.
    • Ghost Zgłoś komentarz
      Nie rozumiem, jak można było tak frajersko oddać 2 punkty Falubazom...
      • Jakuza Zgłoś komentarz
        za 3 pkt na bank Gkm z Toruniem nie wygra więc wiadomo co ....
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          Pech powiada trener? A co powie na fuksa ze sparta?
          • erik stelmacher Zgłoś komentarz
            uwaga na tuffta-człowiek do zadań specjalnych w zielonej-3X żupiński z apatorem,teraz zieliński w grudziądzu...,kto następny?-drżyjcie narody-jeszcze parę razy będzie miał szansę
            Czytaj całość
            zmieniać wyniki
            • CKM_ Zgłoś komentarz
              Sprzęt, forma, skład zbudowany przed sezonem - każdy klub ma to samo do zrobienia. Każdy ma jakieś szczęście, jakiegoś pecha (nikt nie miał takiego farta ze Spartą jak GKM). GKM jest w
              Czytaj całość
              tym sezonie po prostu najsłabszy w lidze i dlatego zapewne spadnie.
              • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                Fuksem to Grudziądz wygrał ze Spartą Wrocław. Tylko na takie fuksy z Częstochową, czy Toruniem nie można liczyć bo tak często się nie zdarzają. Więc GKM czeka w przyszłym sezonie
                Czytaj całość
                pierwsza liga.
                • Angrift Zgłoś komentarz
                  Jak mawiaja slowa piosenki:Choc byscie nie wiem jak sie starali to nie zrobicie z Tico Ferrari.
                  • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                    W GKM-ie leży atut swojego toru , rozumiem że teraz były opady ale tor musi być powtarzalny.Nicki dostosuje się zawsze bo to różni zawodników klasy światowej od
                    Czytaj całość
                    rzemieślników.Przecież początki GKM-u w E-lidze to wygrane właśnie u siebie mając w składzie takie 'tuzy' jak Okoń , Jeleń , Toninhio ( z całym szacunkiem ) i kompletny brak juniorki i potrafili się utrzymać,Apator wcale nie jest na straconej pozycji i może również wywieźć coś więcej z H4 niż tylko bonus.
                    • Anastazy Zgłoś komentarz
                      Zabrakło punktu do wygranej w tamtym roku Motorowi do PO też to jest piękno sportu . GKM mocno sobie skomplikował pozycję w tabeli i szanse na utrzymanie .
                      • PogromcaTroli Zgłoś komentarz
                        Ojejku pecha mieli bo w powtorce nie pokonali Ragusa a sedzia zapomnial chyba ze jest cos takiego jak czas 2 minut i zapomnial wykluczyc Pawlickiego ktory spoznil sie na starcie co zauwazyl
                        Czytaj całość
                        Jablonski w czasie meczu ale zostalo zamiecione pod dywan. Bardzo duzego pecha tez mieli bo komisarze mimo meczu zagrozonego pozwolili spreparowac tor Grudziadzanom no faktycznie tyle pecha oj oj oj. BRAWO FALUBAZ - NA PRZEKOR KOMBINATOROM!
                        • erik stelmacher Zgłoś komentarz
                          nikuś od krosna,lub rowa się przeniesie pewnie-każdy go weźmie,a na pewno zielona jak się utrzyma
                          • erik stelmacher Zgłoś komentarz
                            TUFFFFT!!... jaki to żużel jest nieprzewidywalny-narzekają,że juniorzy słabi,że nie umieją jeździć,że odbierać licencje,że poziom słabiutki i nie ma szkolenia...,a tutaj właśnie
                            Czytaj całość
                            słaba jazda juniora przyniosła oczekiwany wynik dla zielonej...,jakby się nie przewrócił byłoby gorzej.....,dziwny to sport gdy lepiej dla zespołu mieć słabego zawodnika,niż dobrego raidera...,proszę więc nie narzekać na słabe wyszkolenie juniorów bo to może być tajna broń wielu ekip...,jeszcze trochę meczów zostało...,dawaj nile możesz liderów przeciwnika zawsze wyeliminować i załatwić wyniczek palce lizać....,raider kolejki...
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×