KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tai Woffinden zapowiedział bombę. Kibice powinni włączyć internet w południe

We wtorek o godz. 12 kibice powinni uważnie obserwować Taia Woffindena w mediach społecznościowych. Trzykrotny mistrz świata zapowiedział odpalenie bomby. Czyżby Brytyjczyk miał do przekazania transferowe wieści?

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Tai Woffinden WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Tai Woffinden
Tai Woffinden zapowiedział, że we wtorek o godz. 12 odpali bombę. Co to będzie? Czyżby Brytyjczyk planował pozostać w Betard Sparcie Wrocław na kolejny sezon? Fani w stolicy Dolnego Śląska nie wyobrażają sobie innego scenariusza. Trzykrotny mistrz świata broni barw wrocławskiej ekipy od sezonu 2012.

Jeśli już jesteśmy przy wrocławskiej Betard Sparcie, to klub z Wrocławia wjechał w niedzielę do wielkiego finału PGE Ekstraligi. Niby nie jest to nowość dla wrocławian, ale tym razem ich rywalem nie będzie już Fogo Unia Leszno, więc szanse na złoty medal są większe. Radość Macieja Janowskiego mówi wszystko.

"Wyciśniemy z tego meczu, ile się da" - zapowiadał przed meczem we Wrocławiu Piotr Pawlicki, który na Stadionie Olimpijskim zdobył 9 punktów i bonus. Mogło być lepiej, ale też gdyby wszyscy zawodnicy "Byków" pojechali na takim poziomie, to Fogo Unia Leszno zawitałaby w finale.

"Dużo pracy i wysiłku włożyliśmy, żeby jak najlepiej przygotować się na półfinały przeciwko w tym roku bardzo mocnej drużynie z Wrocławia lecz to nie starczyło. Graty dla finalistów" - to już słowa Pawlickiego po rewanżu we Wrocławiu, który zapowiedział, że Fogo Unia zrobi wszystko, aby zdobyć brązowy medal DMP.

Rywalem leszczynian w meczach o brąz będzie Moje Bermudy Stal Gorzów, a to oznacza, że w "finale pocieszenia" spotkają się dwa zespoły, które w zeszłym roku biły się o złoto. Bartosz Zmarzlik o "krążek" z najcenniejszego kruszcu stara się za to w cyklu Speedway Grand Prix, ale tam po rundzie w Vojens w lepszej sytuacji na razie jest Artiom Łaguta.

Rosjanin jest w tej chwili liderem mistrzostw świata i biorąc pod uwagę jego formę, nigdy wcześniej nie był tak blisko końcowego sukcesu. Czy kluczem do sukcesu okazała się zmiana otoczenia i transfer do Wrocławia? Być może. Najważniejsze jest to, że z twarzy Łaguty nie znika uśmiech. O to w żużlu chodzi.

Czytaj także:
Artiom Łaguta nie ma żadnych tajemnic
Marek Cieślak dawno nie przeżywał takiego meczu

ZOBACZ WIDEO Żużel. Czy kluby przesadziły z przygotowaniem torów? Radykalne rozwiązania bywają ryzykowne
Czy Tai Woffinden zostanie w Betard Sparcie Wrocław?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40)
Zobacz więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×