KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Wilki - Arged Malesa. Stempel Musielaka i Lebiediewa. Berntzon wyraźnie szybszy w finałach [NOTY]

Oceniamy zawodników po spotkaniu rewanżowym finału eWinner 1. Ligi, w którym Cellfast Wilki wygrały z Arged Malesą - 49:40. Awans do PGE Ekstraligi wywalczyli jednak rywale. Najwyższe noty za ten mecz dla Musielaka, Lebiediewa i Berntzona.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Mateusz Szczepaniak w kasku niebieskim WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Mateusz Szczepaniak w kasku niebieskim
Noty dla zawodników Cellfast Wilków Krosno:

Tobiasz Musielak 5. Przede wszystkim uniknął poważnej kontuzji po upadku. Mimo tego, że był obolały, w kolejnych biegach nie było po nim tego widać. Był dobrze dysponowany, dał się zaskoczyć tylko raz. Na takim torze zawsze dobrze się czuje. Dobrym stempelkiem zakończył udany w swoim wykonaniu sezon ligowy.

Mateusz Szczepaniak 2+. Nie pierwszy raz miał okazję ścigać się w finale play-off 1. Ligi, ale tego nie tylko z uwagi na brak wygranej nie będzie mile wspominać. Obydwa mecze w jego wykonaniu do zapomnienia. W niedzielę zaczął bardzo dobrze, lecz potem wszystko w krótkim czasie zgasło i wystąpił tylko w trzech biegach.

Patryk Wojdyło 3-. Odstawiony na boczny tor wrócił do "gry" i odegrał istotną rolę w zwycięstwie krośnian w całym spotkaniu. Podrażniony, zadziorny i znacznie szybszy. To była próbka jego niemałych przecież możliwości.

Vaclav Milik 4+. Co w jego przypadku nie jest niczym nowym, jechał w kratkę, ale z przewagą udanych występów. Trzy indywidualne triumfy to zawsze porządny kapitał. Ten mecz, jak i cały sezon w barwach Wilków może zaliczyć do udanych.

Andrzej Lebiediew 5-. Rywale potrafili znaleźć na niego sposób, co w tym roku w Krośnie należało do rzeczy bardzo trudnych. Łotysz unikał jednak wpadek, jechał równo, skutecznie i podobnie jak Musielak pokazał, że w tym sezonie był pewnym punktem zespołu z miasta szkła.

Kamil Marciniec 1. Za każdym razem dojeżdżał do mety bardzo daleko za wszystkimi. Nie pomógł Wilkom w finałach play-off.

Aleks Rydlewski 1. Tylko nieco lepiej wizualnie wyglądała jego jazda od kolegi z juniorskiej pary, ale i on nie miał w starciach z ostrowianami większych szans.

Jan Kvech 3. Dość szybko otrzymał szansę startu i po nim nie był pierwszym wyborem, ale dostał jeszcze dwie szanse i raczej je wykorzystał. Na koniec udanie zakończył tegoroczną przygodę na wypożyczeniu w Krośnie.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Magazyn PGE Ekstraligi. Lewicki, Kubera i Majewski gośćmi Musiała!
Noty dla zawodników Arged Malesy Ostrów:

Nicolai Klindt 3+. Satysfakcjonująca jazda w pierwszej połowie spotkania. Wygrywał moment startowy i był bezbłędny w polu. Pokonał zarówno Lebiediewa, jak i Musielaka, co mówi wiele. Później jednak nie było już tak różowo, bo nie wygrał z żadnym z miejscowych.

Patrick Hansen 2-. Słaby, nieudany mecz, ale i jemu musiał się taki w końcu przytrafić. Nie zaprezentował niczego, na czym można byłoby zawiesić oko. Ograniczył się do jazdy przed juniorami Wilków lub kolegi z pary.

Oliver Berntzon 5. Zadowalająca postawa szwedzkiego jeźdźca w decydującej części sezonu. Gołym okiem było widać, że pokazuje się z lepszej strony. W Krośnie to potwierdził. Bardzo dobrze ruszał spod taśmy i szybko zajmował czołowe lokaty. To jego podwójna wygrana z zawodnikiem, o którym mowa poniżej, dała prowadzenie Ostrovii po piątym wyścigu.

Tomasz Gapiński 4-. Okazały dorobek lidera Ostrovii w pierwszym starciu w finale, który wyróżniał się waleczną postawą, choć pewnie odczuwa niedosyt, bo punktów powinno być przy jego nazwisku więcej. Nie można jednak zapomnieć, że dwukrotnie pokonał dość szybkiego Milika i wyścigiem piątym niemalże odebrał resztki złudzeń Wilkom na cudowny powrót.

Grzegorz Walasek 1+. Szarżował w pierwszym swoim wyścigu, ale na koniec popełnił błąd i stracił drugie miejsce. Przeszarżował z kolei w drugim i został słusznie wykluczony z powtórki. Później został skrzywdzony wykluczeniem i to by było na tyle.

Sebastian Szostak 3. Pechowiec, bo padł ofiarą nierówności na pierwszym łuku, przez co doszło do zderzenia z Walaskiem i następnie kuriozalnych wydarzeń z udziałem arbitra. Wcześniej wykonywał plan minimum, choć jak sam mówił, nie był zadowolony ze swojego drugiego wyjazdu na krośnieński tor.

Jakub Krawczyk 3+. Znów mogła podobać się jazda drugiego z juniorów gości. Przede wszystkim pokonanie Szczepaniaka ląduje w jego przypadku po stronie plusów.

Jakub Poczta bez oceny. Trudno ocenić go po jednym wyjeździe i to jeszcze niepełnym, bo po upadku został wykluczony. Kraksa wyglądała bardzo źle, ale junior z Ostrowa wykaraskał się z tego i do parku maszyn zszedł o własnych siłach.

SKALA OCEN:
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 - bardzo słabo

CZYTAJ WIĘCEJ:
Kuriozum w Krośnie! Sędzia finału eWinner 1. Ligi całkowicie się pogubił
Cellfast Wilki nie czekały. Lider drużyny pozostaje w Krośnie!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • karol3414 Zgłoś komentarz
    Nad "słusznymi" wykluczeniami Grzegorza sponsorowanymi przez GKSŻ można by długo dyskutować. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na jeden bieg, mianowicie trzeci. W identycznej
    Czytaj całość
    sytuacji w Ostrowie, Musielak (wyprzedzony przez Walaska) doprowadza do kontaktu z Grzegorzem i sędzia przerywa bieg (mimo iż Musielak się nie przewraca) i wyklucza Grzegorza. W Krośnie Grzegorz zostaje wypchnięty i żeby uniknąć kolizji odjeżdża na zewnątrz tracąc pozycję i nikt biegu nie przerywa (gdyby Grzegorz zachował się tak samo jak Tobiasz, pewnie też by go wykluczono). W meczu z Rybnikiem, Logaczow robi szpagat żeby zablokować wjazd Grega i też zostaje wykluczony Greg, mimo iż w powtórkach widać że ta noga celowo "szuka" kontaktu. Na koniec wykluczenie po zderzeniu z Szostakiem, uderzenie było bardzo mocne, co widać było nawet bez powtórek, w efekcie uderzenia psuje się motocykl Grzegorza, w ekstralidze mieliśmy przypadek, w którym sędzia wycofuje swoją decyzję, po tym jak pokazano mu że defekt zawodnika był efektem kontaktu, a w Krośnie sędzia doprowadza do niebezpiecznej sytuacji, nie przerywając biegu, mimo iż Szostak doznał kontuzji. Być może Sebastian powinien był zjechać z toru, ale przyłożył w Walaska z naprawdę dużą siłą i mogło to być na tyle bolesne, że chłopak mógł przestać myśleć logicznie. A jak ktoś nie wierzy to proponuje wziąć sobie młotek i walnąć się w kostkę, niektórzy wiedzą jak wrażliwe jest to miejsce, a jak ktoś nie wie to może spróbować. Na koniec tylko dodam, że nie kojarzę nazwiska tego sędziego, może nie zwracam uwagi na te nazwiska, ale jakoś tak człowiek kojarzy nazwiska "czołowych" sędziów w Polsce, a tegoż typa nigdy nie słyszałem, a wydaje się że najważniejsze mecze powinni sędziować Ci bardziej doświadczeni, no ale może tamci nie chcieli sędziować pod dyktando GKSŻ.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×