KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Jest specjalistą od szkolenia i mówi "nie" zagranicznym juniorom. Nawet w drugiej lidze! [WYWIAD]

- Po co mamy szkolić, skoro miejsce polskim juniorom zabierze zagraniczny junior? Nie podoba mi się to nawet na poziomie drugiej ligi - mówi Mariusz Staszewski, trener, który słynie ze świetnej ręki do pracy z młodzieżą.

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Mariusz Staszewski WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Mariusz Staszewski
Mariusz Staszewski od sześciu lat zajmuje się pracą z młodzieżą. Wraz z zarządem stworzył szkółkę z prawdziwego zdarzenia, a jej wychowanków w osobach Sebastiana Szostaka, Jakuba Krawczyka, Jakuba Poczty, Kacpra Grzelaka czy Gracjana Szostaka zazdrości TŻ Ostrovii prawie cała Polska. To juniorzy ostrowskiego klubu walnie przyczynili się do awansu do PGE Ekstraligi, a także zdobyli brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Kolejnych kilkunastu adeptów Staszewski uczy jazdy zarówno na pitbike'ach jak i motocyklach żużlowych. Maciej Kmiecik, WP SportoweFakty: Co pan sądzi o pomyśle wprowadzenia zagranicznego juniora do polskiej ligi? Mariusz Staszewski, trener Arged Malesy Ostrów: Nie jestem entuzjastą tego pomysłu. Słyszałem, że ma to dotyczyć tylko drugiej ligi, bo brakuje juniorów. To też mi się nie podoba. ZOBACZ WIDEO Jakub Miśkowiak: Wejdziemy do czwórki i pokażemy jacy jesteśmy silni

Dlaczego?

Choćby dlatego, że przykładowo u nas w Ostrowie mamy czterech juniorów, a w zespole pojedzie tylko dwóch. Ci, którzy nie zmieszczą się w składzie na PGE Ekstraligę, mogliby zasilić drugoligowców jako goście. Pozwoliłoby im to się rozwijać, bo najlepszą szkołą dla zawodników jest przecież liga, a kluby, które mają problemy z juniorami, miałyby wtedy solidne wsparcie. Korzyść z tego będzie dla obu stron. Jeśli wejdzie przepis o zagranicznym juniorze, kluby zakontraktują obcokrajowców, a polska młodzież będzie siedziała na ławie.

Pomysł ten powinien pana zdaniem zatem upaść?

Moim zdaniem, tak. Po co był wprowadzony kilka lat regulamin szkoleniowy? Mamy szkolić na potęgę pod rygorem kar finansowych. Jeśli nie wyszkoli się określonej liczby zawodników w poszczególnych klasach, klubom grożą kary. Później ci chłopacy nie będą mieli gdzie jeździć. To mija się z celem, skoro tej wyszkolonej młodzieży, zagraniczny junior ma zabierać miejsce w składzie.

Co zatem pan proponuje?

Albo szkolimy dalej, tak jak zostało to określone w regulaminie albo bierzemy juniorów zagranicznych. Inaczej to nie ma sensu. Zostałbym przy tych przepisach, które obowiązują obecnie.

Wiadomo, że droższe jest wyszkolenie własnego juniora, a taniej jest "kupić" zagranicznego młodzieżowca. Ale czy tędy droga?

Pewnie, że taniej wziąć obcokrajowca niż inwestować przez lata w swoich, ale widać, że ten system powoli zaczyna przynosić efekty. Jest coraz więcej chłopaków w klasie 250 cc, którzy mają naprawdę papiery na bycie w przyszłości solidnymi juniorami. Dopuszczenie teraz obcokrajowców na pozycji juniorów, obojętnie w której lidze, nie będzie dobrym rozwiązaniem dla polskiego żużla. Potrzeba jeszcze cierpliwości, bo przecież juniora nie wyszkoli się z dnia na dzień. To jest etap kilkuletni. Efektów nie widać od razu, ale one się przyjdą z czasem.

Nie odnosi pan wrażenia, że za tym pomysłem lobbują kluby, które nie szkolą młodzieży?

Moim zdaniem tylko i wyłącznie takim klubom jest to na rękę. Kluby, które szkolą młodzież będą w tym przypadku poszkodowane.

Jakie pana zdaniem może mieć konsekwencje dla polskiego żużla wprowadzenie przepisu o zagranicznym juniorze?

Będziemy "produkować" zawodników, którzy nie będą mieli miejsca w składzie polskich drużyn, od drugiej ligi poczynając, bo zajmą im je obcokrajowcy. Gdyby wprowadzono we wszystkich ligach taką regulację, automatycznie ginie ponad 20 miejsc dla polskich juniorów. Jaki zatem jest sens szkolenia? Po co miałby dalej istnieć regulamin szkoleniowy? Przecież te wszystkie regulacje miały prowadzić do zwiększenia liczby zawodników. Jeśli nie będą oni mieli, gdzie jeździć, nie rozwiną się.

Nie uważa pan, że zagranicznym juniorom i nieco starszym żużlowcom już polskie kluby idą na rękę wprowadzeniem przepisu o zawodniku U24, którym może być obcokrajowiec?

To jest jedna sprawa, a druga to powstanie Ekstraligi U24. Po to przecież jest to tworzone, by m.in. tam mogli ścigać się zagraniczni zawodnicy do lat 24 lub młodsi, którzy są jeszcze juniorami. Otwieranie naszej ligi na zagranicznego juniora kosztem Polaków nie jest dobrym rozwiązaniem.

Zobacz także:
Powiększyła się kadra Fogo Unii Leszno
Marek Cieślak nie pozostawia suchej nitki na kontrowersyjnym pomyśle

Czy podzielasz opinię Mariusza Staszewskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (24)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Wiadomo kto lobbuje za mlodym stranieri na juniorce...i jaknwidac dobrze to idzie,szkoda ze ze szkoda dla wiekszosci.
    • MolonLabe Zgłoś komentarz
      @Masło Budyń jak marzenie: Dlaczego? Przecież jego juniorzy będą lepsi i nie będzie musiał szukać poza granicami naszego bastionu ;)
      • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
        Oczywiście , że Mariusz ma rację.Był już zagraniczny junior i czy to podniosło poziom ? Też jeździły wynalazki bo przecież łatwiej ściągnąć szrot spoza Polski aniżeli z
        Czytaj całość
        zaangażowaniem szkolić.A jak ktoś się nie miał przebić to nic mu nie pomogło (przykład Jury Pavlica).Był KSM i też to jest tragiczny pomysł a wiecznie wraca jak bumerang.Później znów biadolenie , że zawodnicy traktują kluby jak bankomaty , że nie ma już przywiązania do barw klubowych.Tajemnicze defekty , które zbijały średnie i o wiele wyższe wymagania zawodników tylko dlatego , że pasowali do średniej całej drużyny bo w normalnych okolicznościach nie byliby nawet brani pod uwagę.Może jeszcze warto JOKERA przywrócić ?
        • Masło Budyń jak marzenie Zgłoś komentarz
          Nie dziwie się Staszewskiemu przepis o zagranicznym juniorze to jak liść w twarz dla trenerów co szkoła od zera swoich chłopaków
          • leonidaswro Zgłoś komentarz
            Marzy mi się, aby we wszystkich naszych ligach jeździli wyłącznie Polacy. Tylko skąd ich brać? Szkolić- krzyczą! No to szkolimy! Sparta też szkoli. Co jednak poradzić, że talent na
            Czytaj całość
            miarę Janowskiego, Zmarzlika, Dudka czy Drabika pojawia się raz na kilkadziesiąt lat? Pan Staszewski chlubi się swoimi juniorami. Z całym szacunkiem dla nich, ale zobaczymy co potrafią w ekstraligowej rzeczywistości. No i co z tym gościem? Czyżby jednak tylko Wrocław i Lublin zaniedbywały szkolenie młodzieży. Mamy trzy ligi a zawodnicy jeżdżą w kilku jednocześnie. To jest chore! I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany: co z tego, że szkolimy, jeśli chłopak ledwo cztery kółka wykręca, bo o ściganiu się może tylko pomarzyć. Czy na pewno chodzi o to aby bieg juniorski był wznawiany 3-4 razy? Co w tym emocjonującego? Na koniec trochę złośliwości: Dlaczego Tarnów nie przekonał Cierniaka do pozostania? A dlaczego Lampart poszedł z Rzeszowa? Miśkowiak to też nie wychowanek Włókniarza. Napiszę jeszcze raz: jeśli klub nie jest wstanie zapewnić warunków do rozwoju zawodnikowi, to ten powinien odejść. Inaczej Cierniak nadal jeździłby w II lidze, a kopacz Lewandowski grałby w okręgówce w Zniczu Pruszków. Dziękuję za uwagę!
            • MolonLabe Zgłoś komentarz
              Taka potęga żużlowa i boją się konkurencji zagranicznych juniorów? Skoro zaczynamy uśmiechać się do zagranicznej młodzieży, to znaczy, że mamy ewidentny problem i deficyt klasowych
              Czytaj całość
              zawodników. Żużel to sport elitarny i oczekujemy najwyższego poziomu, a jesteśmy najlepsi, bo jeździ tu pół świata. Niech pan Mariusz i każdy inny klub szkolą nawet po dziesięciu rocznie, ciekawe tylko, co z nimi zrobią. Będą mechanikami klubowymi, kasjerami, ochroniarzami na stadionie? Staszewski pięknie mówi, bo mamy aktualnie deficyt i dzisiaj jego pozycja jest wyborna. Gorzej będzie, jak każdy będzie miał po czterech i nie będzie wiedział co robić z połową, bo wyszkolenie każdego juniora to spora kasa.
              • WilkiDMP2025 Zgłoś komentarz
                NIE !!! dla obco dżuniorów !!!
                • yes Zgłoś komentarz
                  Powtarzam za Piterem, czyli: Junior i zawodnik U24 powinien być Polakiem!! Niech każde państwo dba o swój "ogródek".
                  • ADASOS Zgłoś komentarz
                    Myślę,że problemem jest brak juniorów, którzy umieją walczyć. Większość tylko jeździ na żużlu. Do tego tabela biegów umożliwia im zdobywanie pkt. na słabeuszach. I chodzi potem
                    Czytaj całość
                    sobie taki " MIŚĆĆ" po parku maszyn dumny jak paf, bo wygrał drugi wyścig. Jak słyszę potem wywiad z jegomościem , to flaki się przewracają. Ale jest nadzieja, że od 2024r. juniorów polskich będzie tylu, że to oni będą walczyć o skład a nie prezes o nich.
                    • Piter ZG Zgłoś komentarz
                      Junior i zawodnik U24 powinien być Polakiem!!!
                      • Angrift Zgłoś komentarz
                        Madrego to przyjemnie posluchac.
                        • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                          Wywiad ten dedykuję Andrzejowi i Krysi z Wrocławia:))
                          • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
                            Lublin i Wrocław kluby bez szkolenia kupują młodych a i tak Wrocław z paniczem będzie miał 2 wychowanków w składzie, lampart i Cierniak to jak zagraniczni w skrycie kupieni.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×