KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Kontrowersje w 1. kolejce PGE Ekstraligi. Nie zabrakło błędów sędziowskich!

W niedziele dokończono 1. kolejkę PGE Ekstraligi. Nie zabrakło w niej kontrowersji. Sędziowie popełnili jednak kilka błędów, o czym mówił Leszek Demski w Magazynie PGE Ekstraligi w Canal+ Sport 5.

Szymon Michalski
Szymon Michalski
Gleb Czugunow (kask niebieski) WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Gleb Czugunow (kask niebieski)
W ostatnim spotkaniu kolejki Betard Sparta Wrocław podejmowała For Nature Solutions Apatora Toruń. W 11. biegu tego spotkania doszło jednak do sytuacji, w której Gleb Czugunow (kask niebieski) ostro wszedł po Jacka Holdera (kask żółty), w konsekwencji czego Australijczyk zanotował upadek, mimo że pomiędzy zawodnikami nie było bezpośredniego kontaktu. Sędzia zawodów Artur Kuśmierz z powtórki wyścigu wykluczył młodszego z braci Holderów.

- Zawodnik w kasku żółtym upadł po ataku zawodnika w kasku niebieskim. Zawodnika w kasku niebieskim zdecydowanie wyciągnęło spod krawężnika, zmienił swój tor jazdy, ale kontaktu nie było. Pytanie, czy musi być kontakt, żeby zawodnik upadł. Oczywiście kontaktu nie musi być. Sytuacja pół na pół, jednak ja wskazałbym na wykluczenie zawodnika w kasku niebieskim - ocenił w Magazynie PGE Ekstraligi w Canal+ Sport 5 Leszek Demski.

Więcej kontrowersji było w pierwszym niedzielnym meczu, w którym Arged Malesa Ostrów mierzyła się z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz. Inauguracyjny bieg spotkania rozgrywany był na raty. W pierwszej odsłonie z nawierzchnią toru zapoznali się dwaj zawodnicy gospodarzy. Sędzia Paweł Słupski dopuścił do powtórki całą czwórkę.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Gapiński wymienia atuty beniaminka
- Wyraźnie trzeba powiedzieć, że nie ma przepisu mówiącego o tym, że jeżeli dochodzi do kontaktu między zawodnikami tej samej drużyny, to trzeba znaleźć winnego. Sędzia miał prawo powtórzyć to w pełnej obsadzie - mówił Demski.

W drugim podejściu do tego biegu zapoznał się Oliver Berntzon (kask czerwony), który został wykluczony z kolejnej odsłony.

- Zawodnika w kasku czerwony zaczęło delikatnie obracać przed kontaktem z zawodnikiem w kasku żółtym. Zawodnik w kasku czerwonym zaczął się nakładać na zawodnika w kasku żółtym w momencie, gdy zawodnik w kasku żółtym był o cały motocykl z przodu. Nie można tak robić - tłumaczył Leszek Demski.

W biegu młodzieżowym na pierwszym łuku Jakub Krawczyk (kask niebieski) uderzył w Kacpra Łobodzińskiego (kask żółty), a następnie ostrowianin przejechał tylnym kołem białą linię.

- W tym momencie bieg powinien być przerwany. Niestety bieg nie został przerwany. Do kontaktu doszło, ponieważ zawodnik w kasku żółtym nie miał płynnej jazdy, postawiło go. W związku z tym uderzył w niego zawodnik w kasku niebieskim. Bieg ewidentnie powinien być przerwany i w mojej ocenie zawodnik w kasku żółtym powinien być wykluczony jako sprawca - kontynuował Demski.
Już w 1. kolejce PGE Ekstraligi nie zabrakło kontrowersji Już w 1. kolejce PGE Ekstraligi nie zabrakło kontrowersji
Kontrowersji nie zabrakło również w Gorzowie. W ostatniej odsłonie meczu Moje Bermudy Stal Gorzów - Motor Lublin za drugie ostrzeżenie wykluczony został Jarosław Hampel. Wielu kibiców nie zgadzało się z tym, że sędzia Krzysztof Meyze przyznał niespełna 40-letniemu zawodnikowi drugi wykrzyknik, co oznaczało wykluczenie z biegu.

- W momencie podniesienia taśmy startowej zawodnik stał, ale od czasu zapalenia zielonego światła do czasu podniesienia maszyny startowej zawodnik cały czas był w ruchu, czołgał się, a ma stać w miejscu. To nie był mikroruch. Nie trzeba zakładać bardzo mocnych okularów, ten ruch jest widoczny. Bieg należało przerwać i wykluczyć zawodnika, i tak też sędzia postąpił - mówił szef sędziów.

Działo się również w Częstochowie, gdzie zielona-energia.com Włókniarz rywalizował z Fogo Unią Leszno. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w wyścigu 9. W nim pociągnęło motocykl Jasona Doyle'a (kask żółty), który uderzył w prowadzącego w Leona Madsena (kask czerwony). Duńczyk utrzymał się na motocyklu, jednak całą tę sytuację wykorzystał Janusz Kołodziej. Sędzia Michał Sasień nie zdecydował się na przerwanie biegu, co było błędem.

- Zawodnik w kasku żółtym uderzył w zawodnika w kasku czerwonym, który stracił zajmowaną pozycję. W takiej sytuacji przepis mówi, że bieg powinien być przerwany, a sprawca wykluczony, czyli w tym przypadku Jason Doyle - podsumował Demski.

Zobacz także:
Konflikt w GKM-ie Grudziądz? Nicki Pedersen zabrał głos
Rozgrywki ligowe nabierają tempa. Święta Wielkanocne z dużą dawką emocji

Czy zgadzasz się z ocenami Leszka Demskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Elfozaur Zgłoś komentarz
    Fajny ten portal , człowiek napisze prawdę i są usuwane komentarze ? Może napiszę jeszcze raz ... Kacper musiał hamować przed Szostakiem żeby w niego nie wjechać .... Z jakiej paki
    Czytaj całość
    miał zostać wykluczony ? Poprawna decyzja sędziego
    • Elfozaur Zgłoś komentarz
      Pięknie panie Leszku ... Namawia pan zawodników do agresywnej jazdy . Wychodzi na to , że Kacper miał wjechać w Szostaka ? Wyhamował , został uderzony , jego wina... wjechałby w niego
      Czytaj całość
      tez by został wykluczony .
      • Pepe Zgłoś komentarz
        Dowalić z 50.000 pln. za błąd, wtedy nie będą już tacy cwani.
        • speed01 Zgłoś komentarz
          Po co to całe gadanie "panie Leszku", skoro w następnej kolejce znowu będzie masa błędów sędziów, którzy sprawiają wrażenie ślepych albo niedorozwiniętych. Ci goście
          Czytaj całość
          nigdy nie ponoszą żadnych konsekwencji swoich błędnych decyzji, w związku z czym wynurzenia Demskiego są zbędne.
          • Edibyk19 Zgłoś komentarz
            A ja bym wreście chciałabym się dowiedzieć jakie konsekwencje tych błędów zostaną wyciągnięte ,jakie kary panowie sędziowie dostana??!wiele lat już słyszę od Dembskiego o błędach
            Czytaj całość
            a o karach wogóle nie słychać!! W następnej kolejce znów ci sami panowie sędziowie będą prowadzić sędziować mecze.. Tyle się mówi o błędach a konsekwencji nikt nie ponosi,, proponuje by mecz sędziowało trzech sędziów i niech głosują między sobą oczywiście bez możliwości głosu wstrzymania się bo mogło by być że jest remis 1do 1 i jeden się wstrzymał hi hi
            • Masło Budyń jak marzenie Zgłoś komentarz
              Hahahaah Demski skończ farmazony gadać Hampel w ogóle nie powinien dostać pierwszego ostrzeżenia we wcześniejszym biegu bo się tam nie ruszył :)
              • Tyfus Wielki Pierwszy Zgłoś komentarz
                Kim jest Demski że robi z siebie alfę i omegę? Mówiąc że sędzia popełnił błąd podważa zdanie i 0race swojego pracownika mogąc się również mylić!!! Punkt widzenia zależy od
                Czytaj całość
                sposobu siedzenia. Ale skąd tekst jego i przygłupa Jabola, że Oliego Brentzona zaczęło PRZEKRĘCAĆ kiedy wchodził w pierwszy luk? To kompletny kabaret wyssany z palca przez dwie miernoty. Żal się na to patrzy.
                • Rache Zgłoś komentarz
                  Nie rozumiem PO CO pisac o bledach Sedziego.Bo po pierwsze Sedzia Zawodow jest BEZKARNY.Po drugie w czasie zawodow nikt go nie kontroluje.Po trzecie nie mozna naprawic bledow Sedziego Zawodow po
                  Czytaj całość
                  zawodach.Wiec po co ta pisanina?We Wroclawiu kazdy widzial co zrobil Czugunow.Od dziennikarza po bylych zawodnikow.No i co?No i nic.Sedzia widzial cos innego.I wykluczyl niewinnego zawodnika ktory ratowal sie upadkiem przed atakiem Czugunowa.Czy Sedziego spotka kara?Czy blad Sedziego mozna naprawic?
                  • Hrabia19-68 Zgłoś komentarz
                    A co z biegiem, w którym Bewley miał czas reakcji 0,08? Też sędziemu się "zapomniało" - podobno ma informacje na monitorze? Równi i równiejsi - czy dowolność interpretacji
                    Czytaj całość
                    Panie Leszku?
                    • matti3 Zgłoś komentarz
                      Nie wiem czy to są błędy sędziów , czy kalkowanie ? Jeśli tak dalej pójdzie , to sądziowie skutecznie obrzydzą kibicom ten sport . Gdy sytuacja jest wątpliwa , to
                      Czytaj całość
                      sędzia powinien przyjąć stronę zawodnika . Wykluczenie to ostateczność w przypadku ewidentnego przewinienia żużlowca .
                      • AngryWolf Zgłoś komentarz
                        "Zawodnika w kasku niebieskim zdecydowanie wyciągnęło spod krawężnika, zmienił swój tor jazdy, ale kontaktu nie było. Pytanie, czy musi być kontakt, żeby zawodnik upadł.
                        Czytaj całość
                        Oczywiście kontaktu nie musi być" ....ręce opadają!!! To teraz wystarczy przestraszyć przeciwnika, ten odjedzie od niego i się przewróci/położy bez kontaktu i wykluczenie tego co straszy!!! Świat się kończy. Berntzon. "- Zawodnika w kasku czerwony zaczęło delikatnie obracać przed kontaktem z zawodnikiem w kasku żółtym. Zawodnik w kasku czerwonym zaczął się nakładać na zawodnika w kasku żółtym w momencie, gdy zawodnik w kasku żółtym był o cały motocykl z przodu"......co miał na myśli ekspert mówiąc że zawodnik zakładał się będąc całym motorem za przeciwnikiem!!!!??? to tylko on wie. Moim zdaniem w tej sytuacji doszło do kontaktu deflektora z przednim kołem zawodnika gospodarzy. Widać to było tylko na jednym ujęciu. Oczywiście ktoś powie że ten kontakt był za mały i nie powinien wpłynąć na jazdę Berntzona. Ale wczoraj w meczu w Gdańsku była identyczna sytuacja. Co ciekawe obaj zawodnicy upadający zakręcili się tak samo. Umawiali się ???!!! A może taki kontakt powoduje takie zachowanie motoru. Wiedzą to tylko zawodnicy którzy coś takiego przeszli. Obserwator z za monitora nie może wiedzieć takich rzeczy. Ja bynajmniej nie podejmuje się wyrokować bo nie jestem żużlowcem natomiast uważam że skoro dzieje się tak na pierwszym łuku to powtórzenie biegu w 4kę jest najmniej krzywdzące i ryzykowne. W Gdańsku sędzia powtórzy bieg w 4kę. Uważam że podobnie powinien zrobić i w Ostrowie. I najpewniej tak by zrobił gdyby takie zdarzenie zadziało się przy pierwszym podejściu do tego biegu. Ale że to była powtórka to dla sędziego już było za dużo powtórek. Jeszcze słów kilka do sytuacji w Częstochowie gdzie Doyle tak wyraźnie popełnił błąd przez co wjechał w Madsena a ten się nie położył i bieg poleciał dalej. No i za chwilę zawodnicy będą się kłaść aktorsko bo bez tego niedouczeni sędziowie nie wstrzymają biegu. A jak jeszcze słyszę że ktoś takie odepchnięcie uważa za "twardą walkę" !!!i mu się to podoba!!! Przytoczony przepis jest tu bardzo precyzyjny nie pozostawia wątpliwości.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×