Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pakistańczycy byli zmotywowani do pomocy. "Usłyszeli: pokażcie, że jesteście prawdziwymi mężczyznami"

Himalaiści, którzy uratowali Elisabeth Revol, zebrali zasłużone słowa uznania, ale nie tylko oni przyczynili się do sprawnego przeprowadzenia akcji.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
śmigłowiec, który brał udział w akcji ratunkowej na Nanga Parbat Facebook / Na zdjęciu: śmigłowiec, który brał udział w akcji ratunkowej na Nanga Parbat

Szef projektu "Polski Himalaizm Zimowy" Janusz Majer podkreślił w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że dużą rolę odegrały władze, a także pomoc ze strony Pakistańczyków.

- Akcja była bardzo dobrze zorganizowana logistycznie. Media koncentrują się na ostatnim etapie, czyli wspinaczce Denisa Urubki i Adama Bieleckiego oraz dojściu do Elisabeth Revol. Kluczową sprawą było jednak uruchomienie śmigłowców, bez których nic nie udałoby się zrobić. W tym miejscu gorąco dziękuję polskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych, które udzieliło gwarancji finansowych. Niezwykłą rolę odegrał też pracownik ambasady Zbigniew Wyszomirski, który praktycznie cały czas był w kontakcie z Pakistańczykami i pomógł zorganizować maszyny - zaznaczył Janusz Majer.

Nie bez znaczenia był wysiłek pilotów. - Udało się, mimo złej pogody, zmobilizować ich do podlecenia pod K2. Sami piloci robili też wszystko, żeby jak najwyżej dolecieć z polskimi ratownikami. Helikoptery normalnie tam nie lądują. Pakistańczycy byli bardzo zmotywowani, żeby nam pomóc. Ich szef powiedział przed odlotem: "pokażcie, że jesteście prawdziwymi mężczyznami."

Tomasz Mackiewicz na razie pozostał na Nanga Parbat. Niewykluczone jednak, że również on zostanie sprowadzony, bo trwają starania o kolejną akcję ratunkową.

ZOBACZ WIDEO Krewna Tomasza Mackiewicza: Może być tak, że będziemy musieli pochować pustą trumnę

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Rzeczpospolita
Komentarze (2):
  • Allez Zgłoś komentarz
    Rodzina Tomka Mackiewicza wyznala, ze od Ministerstwa Spraw Zagr. odbijali sie jak od sciany, choc nie prosili o pieniadze (te zebrali sami) a tylko o pisemna gwarancje dla pakistanskiej armii,
    Czytaj całość
    ze ta na pewno dostanie zaplate za przewoz naszych himalaistow helikopterem na Nange. Ministerstwo sie wykrecalo od prosby i zastanawialo przez kilka godzin (tu nie bylo winy ambasady! lecz jej szefostwa) .. A gdy w koncu rekomenfacje wypisali, to zrobilo sie ciemno i lot trzeba bylo przelozyc na nastepny dzien. Minely dlugie cenne godziny, w sumie blisko doba straty. Byc moze decydujaca o zyciu Tomka.
    • Krzysztof Juraszek Zgłoś komentarz
      Moim zdaniem nie sprowadza się ludzi którzy oddali życie aby zdobyć gore lecz przegrali walkę z nią..
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×