Danilo Mijatović: Nic nadzwyczajnego

Danilo Mijatović zdobył double-double w meczu przeciwko Asseco Gdynia. Teraz serbski koszykarz zamierza utrzymać dobrą formę do następnego spotkania - ze Stelmetem Zielona Góra.

10 punktów i 12 zbiórek zanotował w pucharowym spotkaniu przeciwko Asseco Gdynia Danilo Mijatović, skrzydłowy Anwilu Włocławek. Był to najlepszy mecz serbskiego koszykarza w barwach Rottweilerów.

- Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Po prostu tak się mecz ułożył, że bardziej skupiłem się na walce pod koszem i fajnie, że nazbierało się ponad 10 "desek". Wielu trenerów twierdzi, że wygrywając zbiórki, praktycznie wygrywasz mecz i rzeczywiście coś w tym jest, choć nie można nazwać tego regułą - mówi Serb.

Mijatović zagrał we wszystkich spotkaniach Anwilu w tym sezonie - pięciu ligowych oraz wspomnianym pucharowym, w ramach Intermarche Basket Cup. W żadnym starciu w Tauron Basket Lidze nie zanotował jednak double-double, najlepiej radząc sobie przeciwko Śląskowi (11 punktów, pięć zbiórek) oraz AZS (11 plus sześć).

- Moja forma jest stabilna, ale nie jest taka, jaka mogłaby być. Generalnie ogółem uważam, że jako zespół nie gramy tego, co powinniśmy ze względu na te kontuzje, które nam doskwierają w ostatnim czasie. Dawno nie grałem w spotkaniu, w którym zespół nie mógłby skorzystać z dwóch rzucających oraz podstawowego playmakera. Na szczęście w kolejnym meczu wróci już do nas Dusko, więc zawsze to dobra wiadomość - tłumaczy Mijatović, mając na myśli Dusana Katnicia, którego uraz nie okazał się tak groźny, jak początkowo sądzono.

W poniedziałek Anwil zagra w Zielonej Górze z mistrzem Polski, Stelmetem.

Danilo Mijatović w starciu pod koszem
Danilo Mijatović w starciu pod koszem

[b][urlz=http://www.facebook.com/Koszykowka.SportoweFakty]Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas.

[/urlz][/b]

Źródło artykułu: