WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Tymoteusz Puchacz

Tymoteusz Puchacz w drodze do nowego klubu

Bartłomiej Bukowski

Nie tak wyobrażał sobie swoją przygodę z niemiecką piłką Tymoteusz Puchacz. Po zaledwie pół roku w Unionie Berlin jest o krok od wypożyczenia do Turcji.

Zaledwie 7 spotkań, w tym ani jednego w Bundeslidze. To dorobek Tymoteusza Puchacza po pierwszym pół roku pobytu w Unionie Berlin

Były lechita póki co zdecydowanie nie spełnia pokładanych w nim przez Niemców nadziei. Nie dziwi zatem, że kwestią czasu pozostaje jego wypożyczenie do Trabzonsporu.

Jak donosi "Kicker", 22-latek jest już w drodze do Turcji, gdzie w poniedziałek ma przejść badania medyczne, po których ma zostać wypożyczony do końca sezonu bez możliwości wykupu. 

"Trener Urs Fischer bardziej ufał Bastianowi Oczipce oraz Niko Giesselmannowi, ponieważ Puchacz ma braki w defensywie, których nie da się przeoczyć" - napisali dziennikarze niemieckiego portalu. 

Dziennikarz Viaplay, Tomasz Urban, informował z kolei, że Puchacz miał również "mocną ofertę" wypożyczenia z Werderu Brema, jednakże ją odrzucił stawiając na wyjazd do Turcji.

Czytaj także:
To już pewne. Łukasz Teodorczyk ma nowy klub
Bramkarz miał dość. Opuścił rewelację PKO Ekstraklasy

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: do rzutu wolnego podszedł... bramkarz. Zobacz, co z tego wyszło!
 

< Przejdź na wp.pl