WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: siatkarze Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

PlusLiga: może być tylko lepiej? Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle przed startem sezonu 2019/2020

Krzysztof Sędzicki

W poprzednim sezonie ustrzelili dublet. W tym mogą powalczyć o jeszcze więcej. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle to ekipa, która na 25-lecie istnienia chce pokusić się o sukcesy nie tylko na krajowym podwórku, ale i na europejskich salonach.

Poprzedni sezon

Na krajowym podwórku trudno było zgarnąć więcej. Kędzierzynianie w imponującym stylu powrócili na tron po rocznej przerwie. W ciągu ostatnich czterech sezonów trzykrotnie Trójkolorowi sięgali po złoto mistrzostw Polski. W minionych rozgrywkach kędzierzynianie wykorzystali słabość przeciwników. Właściwie z każdym kolejnym miesiącem wykruszał się kolejny z "wielkich" kandydatów do złota. Od Asseco Resovii Rzeszów przez PGE Skrę Bełchatów po Aluron Virtu Wartę Zawiercie i ONICO Warszawa w finale.

(Grupa Azoty) ZAKSA wygrała 21 z 24 meczów fazy zasadniczej. Dość spory niepokój pojawił się w półfinale, gdy najpierw ekipa prowadzona przez Andreę Gardiniego przegrała z drużyną z Zawiercia 1:3, a w meczu numer dwa (rywalizacja toczyła się do dwóch zwycięstw) przegrywała z Jurajskimi Rycerzami już 0:2. Ostatecznie ekipie z województwa opolskiego udało się odwrócić losy rywalizacji w tym meczu, a później w całym półfinale. Walka o złoto z ONICO Warszawa z perspektywy czasu wyglądała jak formalność.

Czytaj też: Rusza PlusLiga. 10 mistrzów świata, pełne hale i presja, od której chcą uciec najlepsi

Po raz piąty w historii klubu siatkarze z Kędzierzyna-Koźla ustrzelili dublet, bo do mistrzostwa Polski dołożyli jeszcze Puchar Polski. W wielkim finale we Wrocławiu pokonali Jastrzębski Węgiel w czterech setach. Do pełni szczęścia zabrakło wyjścia z grupy w Lidze Mistrzów. W decydującym spotkaniu ZAKSA prowadziła z Cucine Lube Civitanova 2:0 i 24:20 w trzecim secie. Zwycięstwo za trzy punkty dałoby ówczesnym wicemistrzom Polski awans z drugiego miejsca w grupie na podstawie bilansu. Ostatecznie Koziołki przegrały po tie-breaku i musiały obejść się smakiem.

ZOBACZ WIDEO: Karol Kłos podsumował sezon reprezentacji Polski. "Tak dobrze jeszcze nie było"
 

Transfery

Dwa najgłośniejsze odejścia z klubu to transfery Mateusza Bieńka do ligi włoskiej oraz Sama Deroo do Rosji. To z pewnością były postaci z którymi kibice zdołali się już zżyć. Reprezentant Polski ma za sobą trzy sezony w drużynie, a Belg o jeszcze jeden rok więcej.

Z jednej strony można powiedzieć, że trzon zespołu udało się zachować, bo w drużynie pozostali m.in. Aleksander Śliwka, Łukasz Kaczmarek, Benjamin Toniutti i Paweł Zatorski. Jednak będą się oni musieli odnaleźć w nowej rzeczywistości, bo na ławce trenerskiej Andreę Gardiniego zastąpił Nikola Grbić. Początkowo miał łączyć tę pracę z funkcją selekcjonera reprezentacji Serbii, ale w sierpniu podjął decyzję o rezygnacji z niej.

Spośród zawodników, którzy dołączyli do mistrza Polski najwięcej uwagi z pewnością przykuwają przyjmujący Simone Parodi z Latiny i środkowy David Smith z Asseco Resovii. Klub pozyskał również Kamila Semeniuka, który nie raz i nie dwa błysnął w minionym sezonie w Zawierciu. Na transfer "last minute" ze stołecznego Projektu zdecydował się Piotr Łukasik.

Przybyli: trener Nikola Grbić (Calzedonia Verona), Kamil Semeniuk, Krzysztof Rejno (Aluron Virtu CMC Zawiercie), David Smith (Asseco Resovia Rzeszów), Adam Smolarczyk (AZS AGH Kraków), Sebastian Warda (Indykpol AZS Olsztyn), Korneliusz Banach (ZAKSA Strzelce Opolskie), Filip Grygiel (SMS Spała), Simone Parodi (Top Volley Latina), Piotr Łukasik (ONICO/Projekt Warszawa), Arpad Baroti (Narbonne Volley).

Odeszli: trener Andrea Gardini (Gas Sales Piacenza), Mateusz Bieniek (Cucine Lube Civitanova), James Shaw (Narbonne Volley), Tomasz Kalembka, Kamil Szymura (obaj BKS Visła Bydgoszcz), Sam Deroo (Dynamo Moskwa), Rafał Szymura (GKS Katowice), Brandon Koopers (Tourcoing Lille Métropole), Mateusz Sacharewicz (Cuprum Lubin).

Cele

Najkrócej rzecz ujmując: "To samo, tyle żeby w Lidze Mistrzów zajść dalej". Grupa Azoty ZAKSA rozpoczęła już sezon 2019/2020 od zdobycia Superpucharu Polski. Jest więc szansa, by był on jeszcze lepszy od poprzedniego. Nadal ekipa z Kędzierzyna-Koźla jest jednym z głównych faworytów do złota. Pytanie brzmi: jakie warunki postawi konkurencja. 

[nextpage]

Sparingi

Mistrzowie kraju rozpoczęli okres przygotowawczy od wewnętrznej gry kontrolnej z pierwszoligowym AZS-em AGH Kraków 6 września, który zakończył się remisem. Tydzień później Nikola Grbić zadebiutował w roli pierwszego szkoleniowca, a prowadzona przez niego Grupa Azoty ZAKSA pokonała MKS Będzin po tie-breaku. Później kędzierzynianie przegrali w Sieradzu z PGE Skrą Bełchatów w czterech partiach i pokonali MKS Będzin w takim samym stosunku. Na ostatniej prostej mistrzowie kraju wygrali z Cuprum Lubin 3:2 i przegrali w Rzeszowie z Asseco Resovią 1:3.

Wyniki meczów kontrolnych:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - AZS AGH Kraków 2:2 (20:25, 25:21, 21:25, 25:22)
MKS Będzin - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:23, 21:25, 25:20, 22:25, 20:25)
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 1:3 (18:25, 20:25, 17:25, 25:17)
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - MKS Będzin 3:1 (25:21, 25:23, 22:25, 25:23)
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cuprum Lubin 3:2 (25:20, 21:25, 25:18, 23:25, 15:11)
Asseco Resovia Rzeszów - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:23, 25:18, 25:22, 19:25)

Zobacz też: Wicemistrz po przejściach wraca do gry. Projekt Warszawa przed sezonem 2019/2020

Kadra:

Rozgrywający: Benjamin Toniutti, Przemysław Stępień.

Atakujący: Łukasz Kaczmarek, Sławomir Jungiewicz.

Przyjmujący: Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, Piotr Łukasik, Simone Parodi, Filip Grygiel, Adam Smolarczyk.

Środkowi: Łukasz Wiśniewski, David Smith, Sebastian Warda, Krzysztof Rejno.

Libero: Paweł Zatorski, Korneliusz Banach.

I trener: Nikola Grbić
II trener: Michał Chadała
Asystent trenera: Adam Swaczyna
Trener przygotowania fizycznego: Piotr Pietrzak
Kierownik drużyny: Bartłomiej Soroka
Fizjoterapeuci: Paweł Brandt, Bartosz Hołobut

Trener Grbić ma spore pole do popisu w szczególności na przyjęciu. To może się okazać kluczową kwestią podczas równoległej walki na krajowym i międzynarodowym podwórku. Każda z drużyn, która przyjedzie do Hali Azoty będzie miała bardzo trudne zadanie. Choć doszło do wymiany sporej liczby graczy wydaje się, że mistrzowie Polski są jeszcze silniejsi niż w poprzednim sezonie. Po raz kolejny to zespół gotowy do walki o najwyższe cele. Także w Lidze Mistrzów.

< Przejdź na wp.pl