WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Martin Vaculik.

Stal może odetchnąć z ulgą. Z Vaculikiem wszystko w porządku

Dawid Borek

Martin Vaculik pechowo zakończył wtorkowy mecz w Szwecji. Słowak w ostatnim wyścigu upadł na tor, po czym potrzebował pomocy medycznej. Na całe szczęście nie doszło u niego do żadnej kontuzji.

W 15. wyścigu meczu Vastervik Speedway - Rospiggarna Hallstavik (36:54) Martin Vaculik wylądował na torze. Serwis unt.se donosił, że Słowak po wypadku miał uskarżać się na ból w nodze, którą miał już w tym roku poważnie kontuzjowaną. Ten sam szwedzki portal przekazał, że żużlowcowi udzielono pomocy w karetce.

Vaculik nie wystąpił w powtórce ostatniej gonitwy, choć nie został z niej wykluczony. Zmienił go Bartosz Smektała.

Jak się okazało, u żużlowca związanego w Polsce z Cash Broker Stalą Gorzów, na całe szczęście, nie doszło do kontuzji. Vaculik na Instagramie przekazał, że z jego kostką jest wszystko w porządku.

źródło: Instagram
Warto zaznaczyć, że wtorkowe spotkanie było dla Vaculika pierwszym w tym sezonie Elitserien. Słowak dopiero przed kilkoma dniami związał się z Vastervik Speedway.

ZOBACZ WIDEO Ryszard Kowalski: Zwycięzca PGE IMME otrzyma 25 tys. zł
 
Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

< Przejdź na wp.pl