Dość niespodziewanie w lipcu Andrzej Fonfara wrócił do zawodowego boksu po sześciu latach emerytury. Jeszcze wcześniej były mistrz świata w wadze półciężkiej zadebiutował we freak-fightach, błyskawicznie pokonując Marcina Najmana na zasadach MMA.
Teraz 37-latek ponownie myśli o występie w oktagonie. Do takich wniosków Fonfara doszedł po ostatnim pojedynku Tomasza Adamka z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim na zasadach boksu.
- Don Kasjo nie robił nic. Tomek obijał go jak worek. Don Kasjo to nie ten poziom boksu i Tomek doświadczeniem go zrobił. Ma swoje lata, ale takiego zawodnika łatwo pokona - stwierdził Fonfara w Kanale Sportowym.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie "Trening mięśni brzucha… i twarzy". Dziennikarka Polsatu znów pokazała moc
Już wcześniej pięściarz pisał w mediach społecznościowych, że Adamka też "zrobiłby" przed czasem. - Jeśli Tomek chciałby zrobić to w boksie, to jak najbardziej. Lepszego rywala niż mnie nie znajdzie tutaj - dodał.
Co więcej, Fonfara mógłby nawet walczyć jednocześnie z Adamkiem i "Don Kasjo". - Jestem gotowy - zapewniał ze śmiechem.
Fonfara w zawodowym boksie może pochwalić się bilansem 31 zwycięstw, pięciu porażek i jednej walki uznanej za nieodbytą. W lipcu tego roku zadebiutował w wadze ciężkiej, nokautując Fabio Maldonado w drugiej rundzie.