Polski pięściarz przygotowuje się do pojedynku z Robertem Heleniusem, do którego dojdzie 7 marca w Barclays Center. Przestrzega diety, odstawił słodycze, je głównie produkty bogate w białko i warzywa. Wszystko po to, by do walki z 36-letnim Finem przystąpić w jak najlepszej dyspozycji.
- Wstępnie chciałem przeprowadzić obóz w górach Catskills. W pobliżu kurortu narciarskiego Hunter kupiłem nawet dom, ale nie ma tam jeszcze sali treningowej, więc zrezygnowałem z tego pomysłu - mówi Adam Kownacki dla sport.tvp.pl.
Wygląda na to, że brak sali treningowej to jeden z niewielu (a może jedyny?) minus nowej nieruchomości polskiego pięściarza. - Jestem bardzo zadowolony z inwestycji. Dom ma dziewięć pokoi, a w okolicy mieszka sporo Polaków, którzy prowadzą ośrodki wypoczynkowe - cieszy się Kownacki.
ZOBACZ WIDEO: Andrzej Wasilewski o kulisach wyjazdu z Kinszasy. "Musieliśmy uciekać jak jacyś mordercy"
- Tam do walk przygotowywał się Mike Tyson. Doskonale to rozumiem, bo będę mógł się odciąć od wszystkiego i w pełni skoncentrować. Tam jednak będę przygotowywał się dopiero do następnej walki. Na razie zostałem w domu i w okolicy trenuję. Tutaj wszędzie mam blisko - dodaje.
Kownacki wyjaśnia, że przed walką z Heleniusem trenuje dwa razy dziennie, a za sobą ma już pierwsze 10-rundowe sparingi. Przygotowania przebiegają zgodnie z planem, co dobrze wróży przed najbliższym pojedynkiem Polaka.
Walka z Heleniusem będzie eliminatorem do pasa mistrzowskiego federacji WBA.
Zobacz też:
Boks. Robert Helenius ostrzega Adama Kownackiego. Przedstawił plan na walkę
Boks. Obóz Mariusza Wacha prowadzi rozmowy. "Wiking" może wystąpić na gali Kownackiego