Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Próba ognia przed Zimnochem. "To będzie walka o wszystko!"

- Joey Abell jest najlepszym rywalem w zawodowej karierze Krzysztofa Zimnocha. To będzie walka o wszystko! - mówi przed sobotnią galą w Radomiu promotor polskiego pięściarza wagi ciężkiej, Tomasz Babiloński. Impreza odbędzie się na stadionie MOSiR.

Piotr Jagiełło
Piotr Jagiełło
Zimnoch podczas ceremonii ważenia przed rewanżową walką z Mollo Materiały prasowe / Zimnoch podczas ceremonii ważenia przed rewanżową walką z Mollo

Rezydujący w Minnesocie Joey Abell (33-9, 31 KO) znokautował dwóch ostatnich rywali, w tym legitymującego się nieskazitelnym bilansem Johna Nofire'a (19-0). Na koncie ma także przegrane z rąk Tysona Fury'ego czy Chrisa Arreoli. Tomasz Babiloński zwraca uwagę na siłę ciosu 36-latka.

- Abell to nie jest ringowa gapa, ma czym palnąć. Z 33 zwycięstw na zawodowych ringach zanotował aż 31 nokautów. Takie statystyki nie biorą się z niczego. Mało tego, o walce wie od co najmniej czterech miesięcy, więc na pewno się mocno przygotowywał. Amerykanin jest najlepszym rywalem w zawodowej karierze Krzysztofa Zimnocha. To będzie walka o wszystko! - komentuje w rozmowie z WP SportoweFakty Babiloński.

Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) na zawodowstwie przegrał tylko raz, ulegając w lutym 2016 roku Mike'owi Mollo. Od tego czasu wygrał kolejne cztery potyczki, rewanżując się m.in. "Bezlitosnemu". Jego najbliższy oponent, podobnie jak Mollo, jest ringowym agresorem.

- Abell stylem przypomina nieco Mike'a Mollo, ale jest dużo młodszy. Jeżeli nie daj Boże Zimnoch przegra, tak jak w pierwszej walce z Mollo w Legionowie, to będzie klops. Wtedy pójdzie śladami Artura Szpilki. W razie porażki nie ma sensu się oszukiwać i dalej pompować balonika. Wolimy iść za ciosem, skoro odbudował się po tej porażce - dodał sternik Babilon Promotion.

ZOBACZ WIDEO Nietypowy gość na murawie w Kolumbii. Zobacz skrót meczu z Brazylią [ZDJĘCIA ELEVEN]

Przed białostocczaninem mogą otworzyć się furtki do ciekawych starć w królewskiej kategorii wagowej. Jak bumerang wraca temat konfrontacji z Artur Szpilka, ale to nie jest jedyna możliwość. Polak znalazł się także w kręgu zainteresowań dwumetrowego Fina Roberta Heleniusa, ale niewykluczone są też oferty zza oceanu czy Rosji.

- Zwycięstwo w dobrym stylu sprawi, że lada moment nadejdą super oferty ze Stanów Zjednoczonych, Rosji czy Finlandii. Nie mówimy "nie" walce z Arturem Szpilką, bo ten pojedynek powinien odbyć się już dawno, dawno temu. Wtedy była szczytowa temperatura jak w Vegas. Teraz, owszem, dalej tym żyjemy, bo to może być fajna impreza na poziomie. Po 9 września będziemy mądrzejsi. Krzysiek ma już swoje lata, musi iść do przodu i walczyć o to, żeby rywalizować w przyszłości o mistrzostwo świata. Zimnoch uwierzył w siebie, bo sam wie, jak ciężko pracuje i ile wyrzeczeń go to kosztuje.




Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Krzysztof Zimnoch pokona Joeya Abella?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×