KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wiceprezes PZPN krytykuje gwiazdę kadry. Jego zachowanie było "kompletnie bez sensu"

Polacy zawiedli w meczu otwarcia Euro 2020 przegrywając 1:2 ze Słowacją. Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN, nie miał problemu ze wskazaniem kluczowego momentu i jednej z głównych przyczyn porażki. Antybohaterem był Grzegorz Krychowiak.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Grzegorz Krychowiak PAP/EPA / Kirill Kudryavtsev / Na zdjęciu: Grzegorz Krychowiak

Po bezbarwnej pierwszej połowie, początkowe minuty drugiej dały wiarę w sukces. - Pierwsza połowa słaba, bardzo słaba. Drugą rozpoczęliśmy inaczej. Mieliśmy 10-12 minut, kiedy wyglądało to bardzo obiecująco - powiedział w w programie "Studio Euro" na TVP Sport Marek Koźmiński.

Trudno się z nim nie zgodzić. Pierwsze 45 minut było fatalne, a rywale prowadzili 1:0. Do remisu reprezentacja Polski doprowadziła już 33 sekund po wznowieniu gry.

Po trafieniu Karola Linettego Biało-Czerwoni ruszyli do przodu, dominowali. Była wiara w to, że ten mecz nie jest stracony. Było tak aż do fatalnego w skutkach faulu Grzegorza Krychowiaka z 62 minuty.

ZOBACZ WIDEO: Kibice wściekli na piłkarzy po meczu ze Słowacją. "Nie przyszli nam podziękować za doping. Uciekli do szatni"

- I później ta czerwona kartka... Niestety "Krycha" wszedł w ten mecz elektryczny. Kartka nie podlega dyskusji, faul absolutnie był, mocna pieczątka na nodze przeciwnika. Kompletnie bez sensu - mówił Koźmiński.

- Ta sytuacja ustawiła spotkanie, zaczęliśmy przemeblowywać skład. Trener dokonał korekt, które niestety nic nie wniosły - dodał.

Sześć minut po czerwonej kartce i błędzie defensywy zwycięskiego gola po rzucie rożnym zdobył Milan Skriniar. Pomimo szalonych ataków w końcówce, Biało-Czerwonym nie udało się już odmienić losów spotkania i zakończyli go z niczym.

Wiceprezes PZPN odniósł się też do pomeczowej wypowiedzi jednego z naszych obrońców. - Nie zgodzę się z wypowiedzią Jana Bednarka, który gdzieś tam przeplótł, że graliśmy dobrze. Gdzie graliśmy dobrze? Może te 10-12 minut, ale odnieśmy nasz występ do rangi przeciwnika, absolutnie niczego Słowakom nie ujmując - zakończył.

Polacy marząc o wyjściu z grupy muszą wznieść się na wyżyny i to bardzo szybko. Już w sobotę 19 czerwca czeka ich mecz z Hiszpanią, a w środę 23 czerwca ze Szwecją. Minimum jedno z tych meczów ekipa Paulo Sousy musi wygrać, żeby dać sobie nadzieje.

Zobacz także:
Mocne słowa eksperta. "Rządzi przypadek. Jest chaos i nie mamy drużyny"
Wojciech Kowalczyk miażdży reprezentację Polski. Apeluje do Bońka

Czy zgadzasz się z opinią Marka Koźmińskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • WilkiDMP2025 Zgłoś komentarz
    BUAHAHAHAH SyFy, kasujcie dalej moje posty.....kondony !!!! :)
    • WilkiDMP2025 Zgłoś komentarz
      hahahaha ja już nic nie pisze bo od wczoraj....wszystkie moje posty są kasowane , buahahahaha, bravo debile z SF !!! może lepiej....idzicie klaskać na repre, buahahahaahah
      • Szef na worku Zgłoś komentarz
        Ale pismaki akord zrobią. Co chwilę coś o tym samym.
        • zakaznik Zgłoś komentarz
          Jaka fauszywosc !!! teraz atakuja Krychowiaka za czerwona kartke a przecierz cala taktyka gry reprezentacji jest oparta na pomocniku Krychowiaku zawsze mial byc brutalny i zdecydowany, do
          Czytaj całość
          tego stopnia ze w faulach zaczynal byc mistrzem - wielu sedziow oszukiwal ze gra czysto. Zawsze mowiono bez Krychowiaka Polska nie tego zadziornego zawodnika ktorego maja sie bac przeciwnicy. W Moskwie opanowal sztuke faulowania do perfekcji - niestety trafil na porzadnego sedziego ktory sie nie bal ze Lewy go uponi za nieslusznie dana czerwona kartke.
          • sidomen Zgłoś komentarz
            Zaskoczyli ich bramką w 33sekundzie i powinno się to skończyć kolejną,widać było ,że Słowacy byli w szoku,mieli inny plan na drugą połowę,ale zrealizowali go po strzeleniu na 1:2 .
            Czytaj całość
            Zastanawiam się czy ta porażka ich podbuduje czy w głowach już mają zalążek , że na tej imprezie są chłopcami do bicia.. Mamy Lewego ,ale nic nam to nie daje ,jeśli nie potrafią mu piłek dostarczać.. Euro trwa,czasem drużyny się podnoszą,oby Hiszpanie się zdziwili ,a potem Szwedzi ! Do boju i tyle.
            • yes Zgłoś komentarz
              Kto/ilu w kadrze jest/występuje jako "gwiazda"? Można się pogubić.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×