KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kadra ciepło przywitana mimo klęski w Petersburgu

W meczu ze Słowacją Biało-Czerwoni zawiedli na całej linii, ale tego samego na pewno nie można powiedzieć o kibicach. Na pierwszym treningu po poniedziałkowym spotkaniu fani przywitali piłkarzy gromkimi brawami.
Dariusz Faron
Dariusz Faron
Grzegorz Krychowiak PAP / Marcin Gadomski / Na zdjęciu: Grzegorz Krychowiak

W Petersburgu polscy kibice nie kryli rozczarowania tym, że mimo porażki reprezentanci nie podeszli do nich, by podziękować za doping. Kolejnym zgrzytem "komunikacyjnym" było też wysłanie na pomeczową konferencję prasową Tymoteusza Puchacza. Oczekiwano, że przed mikrofonem usiądzie jeden z liderów kadry. Ktoś, kto mógłby zabrać głos za cały zespół i wytłumaczyć fatalny występ. 

PZPN przygotował "niespodziankę"

Biało-Czerwoni wrócili do Polski zaraz po meczu w Petersburgu, a pod sopockim hotelem Marriott zjawili się przed drugą w nocy. Polski Związek Piłki Nożnej zapowiedział na wtorek konferencję prasową, ale do ostatniej chwili nie chciał zdradzić, kto tym razem spotka się z dziennikarzami. Ostatecznie zrobił to antybohater poniedziałkowego starcia Grzegorz Krychowiak.

- Jestem tu jako jeden z liderów reprezentacji. Popełniłem wczoraj ważny błąd. Ten błąd może nam pokrzyżować szyki i uniemożliwić realizację celów. Wczorajsza noc była dla mnie bardzo trudna. Wszyscy popełniamy błędy, ale mój miał olbrzymie konsekwencje. Biorę krytykę na klatę i pracuję dalej - mówił "Krycha". 

ZOBACZ WIDEO: Kibice wściekli na piłkarzy po meczu ze Słowacją. "Nie przyszli nam podziękować za doping. Uciekli do szatni"

- Nie chcę wychodzić na klauna mówiąc, że w tym spotkaniu było coś pozytywnego. Z perspektywy boiska druga żółta kartka była słuszna. Nie uważam, byśmy mieli problem z przygotowaniem fizycznym. Zespół pokazał charakter. Nie zgodzę się z tym, że nie wróciliśmy do gry i że po stracie bramki mieliśmy głowy w dole. Kilka sekund zaważyło o tym, że znów przeżywaliśmy słabszy moment - dodał pomocnik. 

Zapytaliśmy Krychowiaka o zachowanie drużyny względem kibiców i brak podziękowań za doping po końcowym gwizdku. Zawodnik reprezentacji uciął temat, przypominając, że on nie mógł tego zrobić w związku z czerwoną kartką. 

Piękne gesty fanów 

Tuż po konferencji prasowej rozpoczął się trening. Pierwsze tego typu zajęcia wzbudziły ogromne zainteresowanie fanów - kilka dni temu na trybunach Polsat Plus Areny Gdańsk zasiadło 5 tysięcy kibiców, a chętnych było cztery razy więcej. Operatorzy stadionu zapowiedzieli więc, że wobec tego 15 czerwca z trybun będzie mogło oglądać zawodników niespełna 10 tysięcy.

Kibice zachowali się wspaniale. Gdy tylko zespół Paulo Sousy pojawił się na murawie, rozległy się gromkie brawa i jedynie pojedyncze gwizdy. Podczas tzw. małej gry fani nagradzali oklaskami każdą udaną interwencję i każdego gola. Mała grupa najmłodszych kibiców ustawiła się zaś w kolejce do Roberta Lewandowskiego, który rozdawał autografy przy linii bocznej. Przez kilkanaście minut kapitan Biało-Czerwonych rozmawiał też z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewem Bońkiem.

Zamiast "stypy" było kolejne małe święto kibiców. Mimo że zawodnicy ich zawiedli, spotkało ich na Polsat Plus Arenie Gdańsk bardzo ciepłe przywitanie. Oby piłkarze odwdzięczyli się im dobrą grą w sobotnim meczu przeciwko Hiszpanii.

Czytaj także:
Nawałka zabiera głos po Słowacji. Apel byłego selekcjonera
Robert Lewandowski zwrócił się do kibiców po porażce ze Słowacją. "Nasza sytuacja jest ciężka"

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (64)
  • Nick Shany Zgłoś komentarz
    Nie do wiary, co uczyniła pandemia brzęczkofobii. Do najgorszego gracza reprezentacji w meczu ze Słowacją ustawia się kolejka po autograf. Doprawdy trudno w to uwierzyć.
    • Kris59 Zgłoś komentarz
      Idioci a nie kibice !!! Dzięki takim miernotom kibicowskim to mamy rownież miernoty piłkarskie.
      • sport i łapówki Zgłoś komentarz
        Grażyny i Janusze równi forma z kadrą " czworonożnych " ....
        • Mossad Zgłoś komentarz
          he he kibice....raczej Janusze
          • Bad Zgłoś komentarz
            Nie ma wytłumaczenia na głupią grę Panie Krychowiak. proszę zobaczyć jak graja zespoły w nawyzszej półki. Wiem jedno jak sie nie ma wysokich umiejętnosci to gra sie tak jak Pan.
            Czytaj całość
            Pika nozna to nie zapasy lub boks. Nie zadaje sie tu ciosów a Pana gra to gra ponizej pasa.
            • sajok Zgłoś komentarz
              Kibice zachowali się wspaniale?? Dopóki będą tacy bezkrytyczni kibice nic się nie zmieni u tych miernot. Tacy kibice tylko szkodzą a nie pomagają. A Krychowiak wielki bohater, bo dzień
              Czytaj całość
              później przyszedł na konferencję?? A ileż to mieliśmy już takich pseudobohaterów, którzy "na klatę" przyjmowali swoje nieudacznictwo i dalej robili to samo.
              • Mnich Zgłoś komentarz
                W woli przypomnienia. To Brzęczek ma medal olimpiady. A Lewandowski dla kraju jakim jest Polska nic powiadam nic nie osiągnął. A mieni się wielką gwiazdą.
                • pieńcetplus Zgłoś komentarz
                  To dac im polskiego piwa To niezastapiony energetyk
                  • taka prawda Zgłoś komentarz
                    Który to już raz kibice wierzą, mają nadzieję na cud? Sporo już tego było! Nawalka owszem w ostatnim czasie osiągnął wynik, ale bądźmy szczerzy to był fart, szczęście, ale nie
                    Czytaj całość
                    ujmumy mu tego jako trenerowi i przede wszystkim zawodnikom. Efekty obecne to decyzja Bońka o zmianie selekcjonera, jeszcze obcokrajowca tak krótko przed Euro. To musiało tak się skończyć... Szkoda, bo wielu to za mało mnóstwo jest kibiców, którzy wierzyli i pewnie nadal wierzą, że zdarzy się cud i Polska wyjdzie z grupy. Owszem cuda się zdarzają, ale....
                    • Grzegorz Twardowski Zgłoś komentarz
                      nasowa sie pytanie!? czy tusk jest w sopocie ? !
                      • Wojtyła2 Zgłoś komentarz
                        Pamiętam jak po 16 latach w 2002 w wielu osobach odżywały nadzieje na sukces narodowy. Sport łączy ludzi. Jesteśmy głodni sukcesów jako naród, bo nawet w kalendarzu historycznym mamy
                        Czytaj całość
                        pamiątki klęsk i niepowodzeń. Jednak za wyjątkiem 2016 jest ten sam scenariusz (kontuzje, gol samobójczy). Gdzieś po drodze sporo pecha. Nie mamy szerokiej kadry i wypadło zbyt wielu zawodników, ale przecież nikt ze sztabu nie powie "nie mamy szans" , czy "pokrzyżowały nam się kompletnie plany". Tu można piłkarzom autentycznie współczuć, bo przecież takich imprez się nie odbębnia. Na pewno im wszystkim zależało. Tyle tylko, że Korei Pd, Ekwadorowi, Czechom, Słowacji zależało jakoś bardziej. Ze składami gorszymi na papierze nasi przeciwnicy jakoś potrafią się zorganizować i przemóc statystykę. Może problem tkwi w mentalności? Z jednej strony brak pokory, z drugiej brak pewności w sukces. Najbardziej wkurza to, że nasi piłkarze nie zaczęli meczu tak jak kończyli przez ostatnie 10 minut: z determinacją, szybkością, z "nożem na gardle". Być może Polacy potrzebują wychodzić na boisko z informacją , że przegrywamy 1:0, bo w innym wypadku włącza się byle jakość i niesportowy marazm. Źle się na to patrzy. Pan prezes PZPN ze swoim cynicznym uśmieszkiem mocno się spóźnił i wystawił dobrego trenera na ciężką próbę. Poukładać drużynę obcego kraju w tak krótkim czasie to ekstremalnie trudne zadanie. Może zapominamy o tym dając się zwieść innej, otwartej komunikacji? Być może dobrym pomysłem był powrót A. Nawałki, który nie potrzebował by okresu wdrożenia się ? Proszę Was drodzy piłkarze , trenerzy i działacze : nie mówcie w sobotę po meczu, że czas wyciągnąć wnioski, że teraz liczy się aby jak najlepiej wypaść w ostatnim spotkaniu, nie mówcie o udowadnianiu czegokolwiek komukolwiek, o honorze i orzełku na piersi, skupianiu się na analizie co zawiodło, bo będą to banały nie do zniesienia. Nabierzcie pokory, nie mówcie, że jedziecie po 3 punkty. Jedziecie w wielu przypadkach o być albo nie być w sensie swoich karier, bo na udział w MŚ 2022 się nie zapowiada - szczególnie po ewentualnej, typowej klęsce. Większość z Was i tak odpocznie pod palmami przy basenach. Doła będą mieli zwykli ludzie, na szczęście - tylko przez jakiś czas.
                        • Grzegorz Twardowski Zgłoś komentarz
                          szminke jak zostal obity tez przywitali
                          • Witold Kapusta Zgłoś komentarz
                            To jest tak jak niedzielnym wyjściem do kosciola .Wszyscy przeczuwają ze to lipa ale i tak idą bo tak bedzie lepiej .Tragedia
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×