KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ryszard Tarasiewicz: Zadajemy za dużo pytań. Piłkarsko wcale nie odstajemy

Reprezentacja Polski po bardzo dobrym meczu zremisowała 1:1 z Hiszpanami i wciąż ma szanse na awans z grupy Euro 2020. - Szczęście, którego nam brakowało w pierwszym meczu, akurat w tym meczu nam dopisało - mówi nam Ryszard Tarasiewicz.
Bartłomiej Bukowski
Bartłomiej Bukowski
Ryszard Tarasiewicz WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara / Na zdjęciu: Ryszard Tarasiewicz

To był najlepszy mecz reprezentacji Polski za kadencji Paulo Sousy. Nasi piłkarze, po porażce ze Słowacją 1:2, musieli urwać punkty faworyzowanym Hiszpanom, by przedłużyć nadzieje na awans z fazy grupowej Euro 2020

Co warte podkreślenia, remis nie był efektem heroicznej obrony naszej kadry. Polacy próbowali atakować Hiszpanów. Żal może być przede wszystkim okazji Roberta Lewandowskiego, który w końcówce pierwszej połowy z bliskiej odległości strzelił wprost w bramkarza. 

- Teraz po meczu moglibyśmy powiedzieć, że jakieś tam sytuacje na wygranie były, ale bądźmy obiektywni. Szczęście, którego nam brakowało w pierwszym meczu, akurat w tym meczu nam dopisało. To jest turniej, dzisiaj potrzebowaliśmy punktu i ten cel zrealizowaliśmy - komentuje w rozmowie z WP SportoweFakty 58-krotny reprezentant Polski, Ryszard Tarasiewicz.

ZOBACZ WIDEO: Czy Robert Lewandowski zasługuje na więcej krytyki? "Kibice bardzo go bronią"


Jedyną bramkę w meczu nasza kadra straciła po strzale Alvaro Moraty. Początkowo wydawało się, że Hiszpan był na spalonym, jednak powtórki telewizyjne pokazały, że Bartosz Bereszyński złamał linię spalonego. I choć przez resztę spotkania zawodnik Sampdorii grał przyzwoicie, to jednak stracona bramka obciąża głównie jego konto.

- Nadal nie jestem do końca przekonany, czy w trójce obrońców powinien grać nominalny boczny obrońca. Zespoły grające od dłuższego czasu tym systemem raczej grają na trójkę naturalnych stoperów - komentuje Tarasiewicz.  

- Trzeba jednak przyznać, że nie dopuszczaliśmy do dużej liczby sytuacji. Na pewno nie do tylu, ile wyobrażaliśmy sobie przed meczem. Przed pierwszym gwizdkiem były głosy, że tych sytuacji będzie dwa lub trzy razy więcej. Niewątpliwie szefem obrony był dziś, podobnie jak w wielu poprzednich spotkaniach, Kamil Glik, przy akompaniamencie Szczęsnego - dodaje były trener takich drużyn jak Śląsk Wrocław czy Zawisza Bydgoszcz. 

Podobać mogła się także postawa Kacpra Kozłowskiego. Piłkarz Pogoni Szczecin, wchodząc na murawę w 55. minucie stał się najmłodszym graczem jaki kiedykolwiek wystąpił w mistrzostwach Europy. Po 17-latku absolutnie nie było jednak widać braku doświadczenia. 

- Nie wiem, co ma w głowie Kacper Kozłowski, ale wszedł na boisko i bez tremy świetnie się pokazał. Biorąc pod uwagę indywidualnie każdego przeciwnika, my naprawdę nie odstajemy piłkarsko. My sobie zadajemy za dużo pytań, czy damy radę, czy jesteśmy na ich poziomie. Zamiast myśleć o grze, myślimy często tylko o tym, by nie popełnić błędu. Jak już go nie popełnimy, to patrzymy na zegar, że jest fajnie, bo już minęło pół godziny - ocenia nasz rozmówca. 

- Tutaj jest widoczna przewaga mentalności zachodnich zawodników. Oni wychodzą i grają w piłkę. Trzeba po prostu wyjść, grać, obserwować, co się dzieje na boisku i tyle. Dzisiaj, patrząc na inne reprezentacje, może i Kozłowski jest najmłodszym zawodnikiem, ale jest wielu piłkarzy, którzy wchodzą i wiedzą jakie mają swoje atuty i starają się je po prostu jak najlepiej sprzedać w trakcie meczu - dodaje Tarasiewicz. 

Przed Polską teraz kolejny mecz z kategorii tych "o wszystko". W środę zagramy ze Szwedami, którzy po dwóch meczach są liderami naszej grupy, mają na koncie 4 punkty. Wygrana w tym spotkaniu gwarantuje nam awans. 

- Mimo wszystko Szwedzi trochę lepiej od nas bronią. Z Hiszpanami był nieco problem, gdy po ataku pozycyjnym traciliśmy piłkę, szybko chcieliśmy ją odzyskać i nie wracaliśmy do naszego ustawienia. Wówczas były nieco łamane linie. W środku pola trzeba wiedzieć, kiedy zastosować pressing, tak by nie powstawały za duże wolne strefy. Przede wszystkim jednak nie możemy tracić piłki po odbiorze już w pierwszym podaniu w defensywie. A to zdarzało się zwłaszcza w drugiej połowie - ocenia Tarasiewicz. 

- Myślę, że jeżeli gramy Moderem, Klichem i Zielińskim to powinniśmy troszeczkę więcej wymagać kontroli i spokojniejszej gry po odbiorze - podkreśla nasz rozmówca.

Czytaj także:
- Interwencja meczu Wojciecha Szczęsnego! Co za poświęcenie!
Euro 2020. Co się musi stać, by Polska wyszła z grupy? Jest jeden szczęśliwy scenariusz

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • Darek PL Zgłoś komentarz
    A ktokolwiek się orientuje gdzie był Zieliński?? Kto jeszcze stawia na tego "nieroba"...Krychowiaka odsunąć, zielińskiego, modera i bereszynskiego...i może wreście to
    Czytaj całość
    "coś" zwane Reprezentacją awansują dalej...Z tymi klaunami jest to bardzo wątpliwe
    • Langfuhr Zgłoś komentarz
      Superekspertowi też nie odstaje.
      • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
        "Piłkarsko wcale nie odstajemy". Za chwilę odpadniemy z turnieju bez wygrania choćby jednego meczu, kończąc imprezę na najgorszym, czwartym miejscu w grupie. A facet mówi, że
        Czytaj całość
        piłkarsko nie odstajemy. Widać czasy się zmieniły. Pamiętam gdy było Euro w Polsce i na Ukrainie, i po dwóch meczach nie mieliśmy wygranego meczu (tam były dwa remisy) to wszyscy chcieli zlinczować trenera Smudę. Teraz jesteśmy w jeszcze gorszej sytuacji bo jako najsłabszy zespół w grupie musimy pokonać najlepszego. Wtedy wystarczyło pokonać Czechów i mielibyśmy awans (nie udało się). Teraz niektórzy mówią, że może wystarczy nam remis (bo matematycznie jest to możliwe tylko bardzo mało prawdopodobne). Gdzie my jesteśmy pod względem piłkarskim? Chyba 50 lat za murzynami (nie obrażając murzynów). Od 40 lat nie mieliśmy żadnego sukcesu w piłce, a facet mówi, że ... nie odstajemy od najlepszych. Ciekawe czy w środę wieczorem podtrzyma te słowa?
        • As Karo Zgłoś komentarz
          Posiadanie piłki: Hiszpania 76%, Polska 24%. Rzuty rożne: Hiszpania 7, Polska 1. Nie odstawaliśmy tylko w jednym elemencie, tj. w liczbie strzelonych bramek...
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            @cox 21 Jakbyś nie wiedział to statystyki meczowe nie ograniczają się tylko do czasu posiadania piłki.
            • Kry Was Zgłoś komentarz
              Cebula
              • Langfuhr Zgłoś komentarz
                Panie Ekspercie piłkarsko właśnie odstajemy od rywali.Jedynie Lewandowski jest na odpowiednim poziomie.Reprezentacja prezentuje od kilkudziesięciu lat przeciętny poziom.Zdarzają się
                Czytaj całość
                czasami lepsze mecze, ale to tyczy się wielu reprezentacji na poziomie zbliżonym do Polski.Techniką nigdy nie błyszczeliśmy.
                • Andy52 Zgłoś komentarz
                  Tarasiewicz daj spokój a zmień zdjęcie bo wyglądasz jak kosmita, który nie wie czy żyje
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×