Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jest odpowiedź na zarzuty po wyścigu F1. Wskazano winnego

Sergio Perez stracił miejsce na podium GP Francji na rzecz George'a Russella, po tym jak otrzymał błędny komunikat dotyczący wirtualnej neutralizacji w końcówce wyścigu F1. Do całej sytuacji odniosła się FIA.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Sergio Perez Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Sergio Perez
Awaria bolidu Guanyu Zhou w końcówce GP Francji doprowadziła do wirtualnej neutralizacji. Wszystko po to, aby funkcyjni mogli zabrać uszkodzony samochód Alfy Romeo z toru. To sprawiło, że różnice między kierowcami zmniejszyły się, a George Russell zbliżył się do Sergio Pereza.

Po tym jak funkcyjni posprzątali tor, kierowcy Formuły 1 otrzymali komunikat o zakończeniu okresu wirtualnej neutralizacji. Zgodnie z regulaminem F1, w ciągu 10-15 sekund od ogłoszenia takiej wiadomości, powinno dojść do restartu wyścigu. Tak się jednak nie stało.

Na wydarzenia z końcówki wyścigu narzekał Perez. Kierowca Red Bull Racing otrzymał mylne komunikaty na wyświetlaczu i nie był pewien, w którym momencie dojdzie do wznowienia wyścigu. Meksykanin obwinił sędziów o to, że Russell lepiej rozegrał moment restartu i wyprzedził rywala.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak się bawili reprezentanci Polski

- Wygląda na to, że Russell miał inne informacje i był w stanie lepiej przygotować się na restart wyścigu - powiedział Perez.

Słowa Pereza wywołały reakcję FIA, która wydała specjalne oświadczenie. Poinformowała w nim, że do żadnego błędu po stronie sędziów nie doszło, a Russell został potraktowany tak samo jak Perez. "Drugi komunikat o zakończeniu wirtualnej neutralizacji został wysłany do kierowców z powodu problemów z komputerem, co doprowadziło do automatycznego włączenia się systemu rezerwowego. Zadziałał on zgodnie z planem" - napisano w oświadczeniu.

"Te same informacje dostarczane są do wszystkich zespołów jednocześnie. Z kolei czas odliczany do zielonej flagi na końcu wirtualnej neutralizacji jest zawsze losowy" - dodano.

Zamieszanie przy okazji wznowienia wyścigu wywołał też wątpliwości u szefa Red Bulla, który zapowiadał, że chce porozmawiać z FIA w tej sprawie. - Chcę zrozumieć fakty i wiedzieć, co się wydarzyło. Najwidoczniej doszło do jakieś usterki - powiedział Christian Horner zaraz po GP Francji.

Czytaj także:
"To nie ma sensu". Charles Leclerc wściekły
Ferrari tłumaczy wypadek Charlesa Leclerca. Zespół nie ma wątpliwości

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy przekonuje cię tłumaczenie FIA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×