Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

George Russell zszokował świat. Euforia kierowcy Mercedesa

Mercedes od początku sezonu 2022 ma spore problemy z bolidem, ale też rozwija model W13 we właściwym kierunku. Najlepszym dowodem na to jest pole position George'a Russella w GP Węgier. Brytyjczyk wpadł w euforię po wygraniu kwalifikacji.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
George Russell Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: George Russell
Od początku sezonu 2022 kierownictwo Mercedesa głowiło się nad tym, jak rozwiązać problem z podskakującym bolidem. Jeszcze w piątek, podczas pierwszych treningów przed GP Węgier, kierowcy niemieckiej ekipy byli daleko za Ferrari i Red Bull Racing. Sobotnie kwalifikacje Formuły 1 rozgrywano jednak w innych warunkach, krótko po obfitych opadach deszczu.

Mniejsza przyczepność oraz niższe temperatury zagrały na korzyść Mercedesa. Sensację sprawił George Russell, który zdobył pierwsze pole position w karierze. Gdy 24-latek dowiedział się o tym przez radio, wpadł w szał radości. Brytyjczyk pokonał Carlosa Sainza o 0,044 s.

- Jestem wniebowzięty. To uczucie jest nie do opisania. Piątek na Hungaroringu był naszym najgorszym dniem w tym sezonie F1. W nocy cała ekipa ciężko pracowała, aby to zmienić. Nie wiedzieliśmy jednak, w którą stronę podążać - powiedział Russell w Sky Sports.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: popis nowej gwiazdy Barcy. Tak się przywitał z fanami

Brytyjczyk wykorzystał fakt, że warunki na Hungaroringu poprawiały się z sekundy na sekundę. Na dodatek odpowiednio zagrzał opony. - Każdy z zakrętów był świetny. Przejechałem linię mety, spojrzałem na ekran i zobaczyłem, że mamy pierwszą lokatę. To było niesamowite uczucie - dodał Russell.

Czy pole position Russella oznacza, że Mercedes na dobre wrócił do czołówki F1? - Szczerze mówiąc, nie wiem. Musimy się przyjrzeć temu okrążeniu i zrozumieć, skąd wzięło się to okrążenie. Mamy kilka pomysłów. Koniec końców za kwalifikacje nie przyznają jednak punktów - stwierdził kierowca Mercedesa.

- Mamy dobre tempo wyścigowe, ale też Ferrari wyglądało na bardzo mocne w piątek. Spróbujemy jednak wykorzystać swoją szansę. Nie zmienia to faktu, że był to wyjątkowy dzień - podsumował Russell.

Czytaj także:
Alfa Romeo podjęła decyzję ws. F1. Teraz już wszystko jasne
Red Bull bez szans z Ferrari. Max Verstappen musi liczyć na pogodę

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy George Russell wygra GP Węgier?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • Tomasz Mroński Zgłoś komentarz
    hmmm, naprawdę "zaszokował świat"?? A może całą galaktykę?? Wszechświat?? jestem częścią tego świata ale gdyby nie chwytliwy tytuł artykułu nie wiedziałbym że ktoś
    Czytaj całość
    taki istnieje...sugeruję Redakcji mniej przesady w tytułach
    • Waldek26 Zgłoś komentarz
      Nie sądzę, zeby w tym momemcie byl tam podzial na nr 1 i 2. To nie redbull czy ferrari row iez w tym sensie ze nie walcza obecnie o mistrzostwo a maja bezpieczna 3 miejsce konstruktorow.
      Czytaj całość
      Jezeli okaze sie ze tempem dorownuja czolowce to przynajmniej ferrari moze byc stracone - jeszcze nie nie przyzwyczaili sie ponownie do walki o mistrzostwo. Merc i redbull ma mentalnosc zwycięzców, niestety w mercu nie nadazal poki co samochód za tym
      • rafał77 Zgłoś komentarz
        Ależ w Mercedesie musi być konsternacja. Cały czas stawiają na Hamstera a to Russell wykonuje świetną robotę.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×