Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ferrari straszy odejściem z Formuły 1

Prezydent Ferrari Sergio Marchionne zapowiedział, że włoski producent na poważnie rozważy możliwość wycofania się z mistrzostw świata, jeśli w FIA zgodzi się na wprowadzenie alternatywnego silnika niezależnego producenta.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz

W środowisku Formuły 1 od kilkunastu miesięcy trwa poważna dyskusja na temat zmiany obowiązujących przepisów, które mają odciążyć budżety najmniejszych zespołów F1 i pomóc im przetrwać obok najzamożniejszych ekip. Jedną z kluczowych kwestii jest ograniczenie kosztów jednostek napędowych.

Po zmniejszeniu ilości silników dostępnych na jeden sezon, FIA oraz Bernie Ecclestone zaproponowali ograniczenie cen jednostek wystawianych prywatnym zespołom. Z prawa weta skorzystało Ferrari, które ze względu na swój historyczny status zablokowało podobny przepis.

Włosi nie chcą również doprowadzić do sytuacji, w której klienckie zespoły będą mogły nabyć silniki u niezależnego producenta. Ecclestone i FIA nalegają, by ten pojawił się w F1 już w 2017 roku.

- Problem polega na tym, że staramy się stworzyć silnik, który jest bardziej przystępny dla mniejszych zespołów i szkodzimy przy tym producentom, którzy są w stanie się rozwijać - stwierdzi prezes Ferrari Sergio Marchionne.

- (...) Rozwój przepisów powinien odbywać się w sposób skoordynowany. Pogląd ten podziela również Mercedes i Renault. Wydajemy na to setki milionów euro i nie powinno się tego lekceważyć.

- Jesteśmy na torze, by udowodnić sobie i wszystkim naszą zdolność do rozwijania jednostek napędowych. Jeśli podważymy tę zaletę, to Ferrari nie ma zamiaru się dalej ścigać - zagroził Marchionne.

Ferrari, które już wcześniej groziło wycofaniem ze sportu pragnie mieć znaczący głos przy ustalaniu regulaminu technicznego w kolejnych latach. Na początku grudnia Światowa Rada Sportów Motorowych podważyła pozycję włoskiej stajni dając mandat FOM i FIA, które mogą samodzielnie decydować o wizerunku Formuły 1 w przyszłości.

- To byłaby ogromna strata (jeśli Ferrari wycofa się z F1 - dop. red.), ale Ferrari nie może zostać postawione w kącie na kolanach i nie mieć prawa głosu - powiedział Marchionne. - W takiej sytuacji znajdziemy inny sposób, aby wyrazić swoją zdolność do ścigania się i wygrywania - dodał.

Robert Lewandowski: Niemcy muszą na nas uważać

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Sky Sports

Komentarze (1):

  • rosso1 Zgłoś komentarz
    Tytuł powinien brzmieć ,Ferrari boi się garażowych inżynierów.Marka F1 straciła ostatnio bardzo na wartości ,chodź właściciele teamów ,jak i media robią co mogą by wielkość i
    Czytaj całość
    wyższość nad innymi sportami moto nie zanikła to jednak główny zainteresowany czyli widz i sponsor ,mają to gdzieś a widać to po pustych sektorach na torach wyścigowych jak i w atmosferze samych wyścigów.Głównymi udziałowcami są światowe koncerny motoryzacji które swoją mocą zabijają twórczość tych mniejszych.Płacz Ferrari jest bardzo nie na miejscu ,bo cóż to znaczy że się wycofają gdy znajdzie się niezależna firma budująca silnik.F1 BYŁA niegdyś kolebką postępu motoryzacyjnego i nie tylko ,dziś jest nudna jak flaki w oleju.Należy a wręcz jest ogromna potrzeba aby zdjąć monopol tych wielkich tak na silniki jak i na opony i wszelkie inne technologie i niech Ferrari się wycofa jak zmanierowana bogata dziewczynka gdy ktoś inny biedniejszy ,potrafi zbudować mocniejsze i przede wszystkim tańsze silniki wyścigowe.Znów wróci postęp na scenę motoryzacyjną i wrócą fani na tory wyścigowe i przed telewizor.A Ferrari niech się kurzy w garażu bo kogo dziś stać na jeżdżenie takim cackiem . Pozdrowienia dla fanów prawdziwego sportu:)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×