WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Formuła 1 nie zapomina o Robercie Kubicy

W Formule 1 trwa właśnie przerwa wakacyjna. Z tego powodu na oficjalnym profilu F1 na Twitterze prezentowane są najważniejsze momenty sezonu. Za takowy uznano powrót Roberta Kubicy za kierownicę samochodu F1 po ponad sześcioletniej przerwie.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Renault F1 Team / Robert Kubica na Hungaroringu

Formuła 1 udała się na wakacje po wyścigu o Grand Prix Węgier. Później na torze Hungaroring odbyły się jeszcze dwudniowe testy F1, ale nie wszyscy kierowcy wzięli w nich udział. Za kierownicą samochodu Renault pojawił się wtedy Robert Kubica. Polak ścigał się pojazdem F1 po ponad sześcioletniej przerwie.

We wtorek na oficjalnym kanale F1 na Twitterze uznano powrót Kubicy za jeden z najważniejszych momentów sezonu 2017. Z tej okazji zaprezentowano krótki filmik, na którym widać 32-latka za kierownicą modelu R. S. 17 na Węgrzech.

Z okazji przerwy wakacyjnej na profilu F1 na Twitterze przypominane są najważniejsze wydarzenia z tego sezonu. W ostatnich dniach fanom ponownie zaprezentowano historię małego chłopca, kibica Ferrari, który rozpłakał się podczas Grand Prix Hiszpanii, gdy Kimi Raikkonen rozbił swój pojazd na początku wyścigu. Włoska ekipa odnalazła później chłopca i zaprosiła go do swojego garażu, gdzie miał okazję poznać z bliska Raikkonena.

ZOBACZ WIDEO Kamila Lićwinko: Walczyłam jak lwica

Czy Robert Kubica wystąpi w tym roku w wyścigu F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, Twitter

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Hanna Leszek Jordan 0
    W tym roku Kubica nie wystąpi w F1 w przyszłym roku prawdopodobnie tak......
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Dawid Bielski 0
    To nie Raikkonen rozbił bolid tylko ten zjeb botta-kuttas w niego wjechał
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)