WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Billy Monger nie zamierza się poddawać. "Formuła 1 od zawsze była moim marzeniem"

- Moim marzeniem od zawsze były starty w F1 - mówi Billy Monger, który wskutek wypadku stracił obie nogi. 18-letni Brytyjczyk nie zamierza jednak rezygnować ze swojej kariery i szykuje się do nowego sezonu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Getty Images / Clive Mason / Na zdjęciu: Billy Monger

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Tragedia Billy'ego Mongera rozegrała się w kwietniu 2017 roku, kiedy to na torze Donington Park w trakcie wyścigu brytyjskiej Formuły 4 zderzył się z jednym rywali. Siła uderzenia była tak duża, że służby potrzebowały kilku godzin, aby wyciągnąć go z wraku samochodu. Niestety, obrażenia odniesione wskutek wypadku okazały się na tyle poważne, że 18-latkowi amputowano obie nogi.

Młody Brytyjczyk nie chce słyszeć o końcu kariery. Trzy miesiące po wypadku prowadził już samochód, odbył też test w symulatorze. Monger przechodzi też przez ciężki proces rehabilitacji, aby jak najszybciej i jak najlepiej przygotować się do ponownej rywalizacji na torze.

Z pomocą Mongerowi przyszła też FIA. Światowa federacja zmieniła przepisy, bo jeszcze do niedawna zabraniały one rywalizacji w wyścigach osobom niepełnosprawnym. Teraz stało się to możliwe, jeśli tylko kontuzjowana osoba przejdzie odpowiednie testy.

- Kiedy miałem osiem lat, oglądałem Formułę 1. To było to. Widziałem tych chłopaków, których uważałem za najlepszych kierowców na świecie. Nie zrozumcie mnie źle. Byłem na wyścigu 24h Le Mans w zeszłym roku. Czerpałem frajdę z każdej minuty w tamtej chwili, ale głęboko w głowie mam zakodowane, że moim marzeniem od zawsze były starty w F1. To ten sport oglądałem w telewizji, dopingowałem takich zawodników jak Lewis Hamilton czy Jenson Button - tłumaczył Monger podczas "Autosport Show" w Birmingham.

Zaraz po wypadku Monger otrzymał propozycję startów m. in. w wyścigach długodystansowych. Brytyjczyk nie ukrywa, że ciągle marzy jednak o rywalizacji w samochodach jednoosobowych. - Będę nadal ciężko pracować. Chcę być w jak najlepszej formie, aby móc nadal rywalizować takimi pojazdami. Dopiero później chciałbym otrzymać możliwość występu 24h Le Mans - dodał.

Wsparcie Mongerowi zaoferował też Lewis Hamilton. Aktualny mistrz świata Formuły 1 wsparł finansowo rehabilitację młodszego rodaka. Zaprosił go też do swojego garażu w trakcie Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone.

- Myślę, że media niepotrzebnie go krytykowały za tamte wydarzenia. Czas spędzony z nim na Silverstone był wspaniały, byłem blisko mojego idola. Traktował mnie z szacunkiem. Nie ukrywał podziwu dla mnie, biorąc pod uwagę co przeszedłem. Pomógł mi, abym dobrze się bawił podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii. Obserwuję jego karierę od lat i nie mogłem sobie wymarzyć lepszego sposobu na spędzenie tego wyścigu. Jestem mu za to wdzięczny, utrzymuję z nim kontakt. Pyta mnie jak sobie radzę, jakie są moje dalsze plany. Jest niesamowity. Media często go krytykują, ale ja mogę powiedzieć o nim tylko dobre rzeczy - podsumował Monger.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 78. Jędrzej Dobrowolski: Rzuciłem się w dół jak wariat. Speed Ski to ekstremum!



Czy imponują ci dalsze plany startów Billy'ego Mongera?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, motorsport.com

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 5teel 0
    Będa jaja jak berety jak 100% inwalida jakim napewno jest Monger znajdzie angaż w F1 a Kubica który ma tylko uszczerbek na zdrowiu(jakims wielkim inwalidztwem tego nie mozna nazywac u Kubicy) nie.Bedzie wychodzic na to że lepiej niemiec reki z krwi i kosci tylko jakąś cyber lape zeby myuslec o Formule
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×