WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Claire Williams nie skreśla Roberta Kubicy. W tle rozmowy z Estebanem Oconem

- Kubica jest na naszej krótkiej liście - mówi Claire Williams. Brytyjka nie ukrywa, że jej ekipa przy wyborze drugiego kierowcy nie jest "elastyczna" i musi patrzeć na finanse. To szansa dla Estebana Ocona, który dostał czas na zgromadzenie budżetu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Claire Williams w kokpicie modelu FW41

Kibice Roberta Kubicy muszą przygotować się na powtórkę wydarzeń z zeszłego roku. Po raz kolejny mamy bowiem do czynienia z sytuacją, w której o jedno miejsce w Williamsie walczy kilku chętnych. Brytyjczycy wykorzystują sytuację, by podbić stawkę i zgromadzić jak największe środki do budżetu.

- Kubica jest na naszej krótkiej liście. Są na niej bardzo utalentowani kierowcy. Robert wykonał świetną robotę dla nas w tym roku i byłby świetnym partnerem dla George'a Russella w nowym sezonie. Jednak nie jesteśmy gotowi, by podjąć decyzję w tej chwili - powiedziała w Austin Claire Williams, szefowa zespołu z Grove.

Wypowiedź Brytyjki zbiegła się w czasie ze spekulacjami w padoku na temat Estebana Ocona. Francuski kierowca, który ciągle prowadzi rozmowy z Williamsem, miał usłyszeć, że jego przyszłość jest uzależniona od pakietu sponsorskiego. Jeśli pozyska on kilku sponsorów, zespół z Grove będzie skłonny podpisać z nim kontrakt.

- Moglibyśmy podpisać kontrakt z Estebanem na rok. Chcielibyśmy, aby zachował miejsce w F1. Nie mamy jednak takiej elastyczności, jeśli chodzi o obsadę drugiego miejsca. Jest kilka różnych czynników, które są decydujące w tym aspekcie - dodała Williams.

Efekt jest taki, że kibice mogą bardzo długo poczekać na oficjalny skład Williamsa na sezon 2019. Wprawdzie jeszcze do niedawna Claire Williams zapowiadała, że w tym roku decyzje zostaną podjęte wcześniej, ale najwyraźniej Brytyjka zmieniła zdanie. To też kiepska informacja dla Kubicy, który niedawno zapowiedział, że nie chce powtórki z ubiegłej zimy, kiedy to dopiero w styczniu poznał plany ekipy z Grove.

- Ciągle jesteśmy na bardzo wczesnym etapie, jeśli chodzi o rozmowy ze sponsorami i podpisywanie umów. Jeśli zdobędziemy nowych partnerów, będziemy mieć większą swobodę w podejmowaniu decyzji. Dlatego nie zamierzamy się spieszyć - wytłumaczyła szefowa Williamsa.

Pewny startów w zespole może być za to George Russell. To jeden z lepszych kierowców młodego pokolenia, jaki był dostępny na rynku. Co więcej, zdaniem Williams, do jego transferu nie przyczyniły się kwestie finansowe i wsparcie Mercedesa. - Ciężko pracujemy nad budżetem na nowy rok, co pozwoliło nam podjąć tę decyzję. Pokazuje to naszą determinację, by wrócić do formy. George po raz pierwszy odwiedził mnie podczas Grand Prix Niemiec i od razu wywarł na mnie wrażenie. To człowiek, który uparcie dąży do celu. Jego talent i tytuły mówią same za siebie - podsumowała Williams.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: piłkarki GKS Katowice jak modelki


Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy Williams zakontraktuje Roberta Kubicę na sezon 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Auto Motor und Sport

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Lewa Renka Kupicy 4
    Bierzcie Okonia - sportowo się broni przed inwalidą włosko-polskim!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Atanazy Powidło 0
    albo...i to nie byłoby złe moim skromnym zdaniem w formule e jeszcze nie jest tak ZBLAZOWANA pieniąchy dla kierowcy mniejsze ale i Morawiecki miałby swój pierwszy SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY ))))
    sibuk Kubica powinien zostawić ten apteczny świat! Tam o wynikach decyduje kasa i to czy bolid jest dopracowany z aptekarska precyzja. Oczywiscie sam bolid nie jezdzi, ale aby zobaczyc klasę kierowcy powinni ścigać się takimi samymi bolidami! Powinien pokazac swoje możliwości w serii F2 i zostawić ten zblazowany świat...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Y3322 1
    Na miejscu Roberta zażądałbym jasnego określenia warunków wstępnych. Ta walnięta baba ma gdzieś wszystko oprócz kasy, więc pieprzenie, że jakiś talent czy coś jest potrzebne to stek bzdur. Widać zresztą, jak żałosną załoge skompletowali w poprzednim sezonie. Rozpacz. Jak chca tak dalej pogrywać, to niech sobie sami pajacują.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×