Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pracownicy Williamsa pokochali Roberta Kubicę. Polak już ma pozytywny wpływ na zespół

Do rozpoczęcia nowego sezonu F1 zostały jeszcze dwa miesiące, a kierownictwo Williamsa już dostrzega pierwsze pozytywy wynikające z zatrudnienia Roberta Kubicy. - Wszyscy pracownicy go pokochali - twierdzi Paddy Lowe, dyrektor techniczny zespołu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica

Nowy sezon Formuły 1 zostanie zainaugurowany w Australii 17 marca. Tymczasem kierownictwo Williamsa już w tej chwili nie ma wątpliwości, że zatrudnienie Roberta Kubicy pozytywnie wpłynęło na zespół i pracowników w fabryce w Grove.

- Naprawdę wspaniale się z nim współpracuje. To świetny gracz zespołowy. Wszyscy pokochali Roberta, czy to w biurach, czy w fabryce. Pamiętam, gdy po raz pierwszy się u nas pojawił, to jeden z mechaników krzyknął "tak, to właściwy kierowca!" - zdradził Paddy Lowe, dyrektor techniczny Williamsa.

Inżynierowie w Grove mają doceniać informacje zwrotne przekazywane przez Polaka, który poświęca sporo czasu temu, by model FW42 był znacznie lepszy od poprzednika i dawał Williamsowi większe nadzieje na zdobywanie punktów.

- To po prostu jedna z osób, które wychowały się w starym stylu. Wie jak to wszystko działa w F1 i przynosi nam pewien niezbędny element. Myślę, że tym samym Robert stworzy idealny duet z debiutującym Russellem - dodał Lowe.

ZOBACZ WIDEO Przełamanie Moraty i kiepskie pożegnanie Fabregasa. Chelsea w kolejnej rundzie Pucharu Anglii [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Lowe miał okazję poznać Kubicę w zeszłym roku, gdy ten był kierowcą rezerwowym Williamsa. Wówczas pierwsze role w zespole odgrywali jednak Lance Stroll i Siergiej Sirotkin, więc 34-latek musiał usunąć się w cień. Nie zmienia to faktu, że Brytyjczyk od zawsze doceniał umiejętności krakowianina. Chciał go nawet ściągnąć do McLarena przed kilkoma laty, gdzie Polak miał stworzyć zwycięski duet z Lewisem Hamiltonem

- Od lat jestem wielkim fanem Roberta. Był taki okres w McLarenie, gdy starałem się go namówić na starty w tym zespole. Już nie pamiętam jaki to był dokładnie moment, ale chyba miało to miejsce w roku 2008 albo 2009. Po sezonie 2007 straciliśmy Alonso i pojawił się wakat. Zastanawialiśmy się na pewnym etapie czy lepiej kontynuować współpracę z Kovalainenem, czy postawić na Kubicę - zdradził Brytyjczyk.

Lowe żałuje, że nigdy nie udało mu się przekonać Kubicy do McLarena, bo stajnia z Woking dysponowała wtedy zwycięskim samochodem, więc Polak mógłby powalczyć o najwyższe cele w F1. - To był taki okres, że mocno naciskałem, by usiadł w naszym samochodzie i go sprawdził. Był wybitnym kandydatem do startów w McLarenie. Niestety, nigdy nie przekonaliśmy go do tego - ocenił obecny dyrektor Williamsa.

Brytyjczyk spokojnie podchodzi do występów Polaka w nadchodzącym sezonie. - Jeśli chodzi o wydajność, to nawet Robert jej nie zna. Na pewno jest bardzo zdeterminowany. Wykazał się niezwykłym uporem, aby wrócić do F1. Myślę, że wszyscy wiemy z jakich powodów jest to godne podziwu. Nie możemy się doczekać, aby zobaczyć go na torze. Tak naprawdę nie wiemy, co nam pokaże na torze. To wszystko potęguje zainteresowanie jego powrotem, zwłaszcza z Polski! - stwierdził Lowe.

Dyrektor Williamsa jest też pod wrażeniem fanów Kubicy. - Robert nie jeździł w zeszłym roku, a oni należeli do najbardziej zaangażowanych kibiców na trybunach. Wywieszali flagi, skandowali jego nazwisko, niezależnie czy świeciło słońce czy padał deszcz. A przypominam, że Robert nie startował w wyścigach! Na każdym torze spotykałem grupy z Polski, tamtejsi kibice mnie zatrzymywali, chcieli ode mnie autografy, zdjęcia - zdradził Lowe.

Lowe podkreślił przy tym, że wszelcy krytycy nie powinni kwestionować powrotu Kubicy do F1. - Do powrotu mogło już dojść wcześniej, ale widzimy jego zaangażowanie i jesteśmy na 1000 proc. pewni jego umiejętności i wydajności. Nie sądzę, aby ktokolwiek miał jakieś obawy. Robert to nasz etatowy kierowca i zamierzamy z nim pracować bez jakichkolwiek wątpliwości - podsumował.



Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Robert Kubica odmieni ekipę Williamsa w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
RACER
Komentarze (9):
  • Mxt Zgłoś komentarz
    nie wierze w słowa Lowa na temat przenosin do mclarena, to takie same obietnice jak rok temu przy kontraktach, . Hamilton wiedział gdzie iść, a także później wybierając się do
    Czytaj całość
    Mercedesa ... a historia Alonso dobrze pokazuje jak koncza ci co tego nie mają, prawdziwe i dosc realistyczne co do f1. Alonso z tą maszyna McLarena zdobyłby dwa lub trzy mistrzostwa gdyby nie triki z Hamiltonem i jego ekipą, który ledwo zaczął f1, nikt nawet najlepszy nie jeździ od razu lepiej od dwukrotnego mistrza, do tego trzeba dwóch a nawet trzech lat, a jak było każdy pamięta, Alonso wtedy był tym samym kierowcą co w 2004/2005r, i po dwóch latach chciał znowu to osiagnac, więc w bajki o lepszym Hamiltonie nie uwierze a w mercedesie kolejne cztery lub pięć. Więc razem by miał z 5 minimum. Wiec Kubica na pewno by się tam nie znalazł tym bardziej że walki były toczone o pierwsze miejsce w zespole czyli mistrzostwo i nikt nie chciał powtórki,
    • monkeysoundsystem Zgłoś komentarz
      nie zebym hejtowal, ale wiekszosc mlodych kierowcow, to bogate dzieciaki, ktorym zaglebianie sie w mechanike nie wychodzi tak dobrze jak np. wlasnie Kubicy, ktory sam grzebal w swoich autach.
      Czytaj całość
      swoja droga zastanawiam sie jak z tym u Verstappena. zawsze mam wrażenie, ze to arogancki buc, ktory mysli, ze wszystko mu sie nalezy.
      • Kibic____ Zgłoś komentarz
        Co za bzdury! Gratuluję redaktorkowi kolejnego pustego przebiegu. To sztuka wyssać z palca artykuł o niczym. Na pewno wszyscy pokochali Kubicę miesiąc temu, bo kur.... nikt go tam przez
        Czytaj całość
        rok bycia rezerwowym kierowcą nie widział na oczy! Rok temu juz pisałeś pismaku jak cudownie wplywa na Williamsa, ale poprzez zmianę stanowiska mamy "efekt motyla". Poziom żenujący!
        • Raptor84 Zgłoś komentarz
          jestem przekonany się Robert pokaże wszystkim pseudo dziennikarzom się jego powrót nie jest przypadkiem i że jego ograniczenia nie stanowią problemu w prowadzenia bolidu
          • jotwu Zgłoś komentarz
            A najbardziej kochają te 100 milionów wpompowane w ten najsłabszy team.Orlen te 100 baniek ściągnie z kieszeni polskich kierowców.A nierozważni się cieszą,że niepełnosprawny kierowca
            Czytaj całość
            będzie się bawił.
            • jck Zgłoś komentarz
              Paddy L. nie jest osobą która wzbudza moje zaufanie... musi zrobić coś więcej abym chciał wierzyć we wszsytko co jego język plecie. Obecna wypowiedź ma specyficzny charakter , co innego
              Czytaj całość
              jakby powiedział coś w tym tonie w roku ubiegłym. Teraz MUSI MÓWIĆ POZYTYWNIE. A nie oznacza to że mówi szczerze.
              • Henio 55 Zgłoś komentarz
                Pracownicy dostali tez zalegle wyplatki.
                • Henio 55 Zgłoś komentarz
                  TAK TAK POKOCHALI BO BY U BANKRUTA STRACILI PRACE A TAK MOZE JESZCZE ZE DWA LATA POCIAGNA Z ROBERTEM ORLEN.
                  • Montana Zgłoś komentarz
                    Robert to kierowca który robi różnicę, Już nie mogę się doczekać jego startu w F1. Na pewno wyciśnie z Williamsa więcej niż ktokolwiek inny, a czy to pozwoli punktować to się
                    Czytaj całość
                    okaże,dużo będzie też zależało od bolidu jakim będzie dysponował Robert. Najważniejsze jednak jest to że wrócił po tak ciężkim wypadku.Powodzenia.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×