WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: już czterech chętnych do startów w roku 2020. Szykuje się gorące lato w F1

Za nami ledwie dwa wyścigi nowego sezonu, a niektórzy kierowcy już myślą o szansach jazdy w królowej motorsportu w roku 2020. To pokazuje jak konkurencyjnym światem stała się Formuła 1. I niekoniecznie jest to dobra wiadomość dla Roberta Kubicy.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica

Podczas ubiegłotygodniowych testów w Bahrajnie po raz pierwszy za kierownicą samochodu Formuły 1 zobaczyliśmy Micka Schumachera oraz Dana Ticktuma. To dwa głośne nazwiska, które rozpalają wyobraźnię fanów w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Schumacher ma 20 lat i należy do akademii talentów Ferrari. Ticktum jest jego rówieśnikiem i może liczyć na wsparcie Red Bull Racing. Niemiec w tym roku startuje w Formule 2, a Brytyjczyk w japońskiej Super Formule. Jeśli będą osiągać dobre wyniki, stojące za nimi firmy zrobią wszystko, by trafili do królowej motorsportu już w roku 2020.

Czytaj także: Mick Schumacher zaskoczony swoimi czasami

Do tego dochodzi jeszcze Esteban Ocon. Francuz znajduje się w programie juniorskim Mercedesa. W tym roku skończy 23 lata. Urodziny obchodzić będzie jako rezerwowy kierowca niemieckiego zespołu, bo zabrakło dla niego miejsca w stawce F1 w tym sezonie. Jednak Mercedes zapewnia, że zrobi wszystko, by Ocon wrócił do F1 w roku 2020.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 106. Andrzej Borowczyk o dramatycznym wypadku Kubicy: W głowie kołatały się najgorsze myśli

Wprost o swoich ambicjach mówi też Nicholas Latifi. Kanadyjczyk nie ma w tej chwili superlicencji, ale to się może wkrótce zmienić, bo nowy sezon Formuły 2 zaczął od wygranej i trzeciego miejsca. 23-latek pochodzi z jednej z bogatszych rodzin w Kanadzie. Pieniądze pomogły mu w zapewnieniu sobie rezerwowego w Williamsie. Mogą też być kluczowe w kontekście roku 2020.

Już na wczesnej fazie sezonu mamy zatem czterech chętnych, a stawka F1 liczy przecież tylko 20 kierowców. Dla kogo mogą to być złe informacje?

W pierwszej kolejności - dla Valtteriego Bottasa. Fin może zostać w tym roku skreślony przez Mercedesa, by zrobić miejsce Oconowi w głównej ekipie. Inna możliwość to zakończenie współpracy Sergio Pereza z Racing Point. Zespół z Silverstone nie potrzebuje już pieniędzy Meksykanina, dlatego może go wyrzucić kosztem postawienia na Ocona.

Czytaj także: Ticktum liczy na szansę w F1

Z kolei w Toro Rosso pod presją znajdują się Daniił Kwiat i Alexander Albon. Bo jeśli Ticktum w japońskiej Super Formule zdobędzie dość punktów, by zdobyć superlicencję, Red Bull nie przegapi okazji, by dać mu szansę startów w F1.

Schumacher, jako kierowca wspierany przez Ferrari, musi celować w miejsce w Alfie Romeo lub Haasie. Biorąc pod uwagę, że w tej pierwszej ekipie ważny kontrakt ma Kimi Raikkonen, a Antonio Giovinazzi jest również wspierany przez team z Maranello, to do "odstrzelenia" pozostaje jedynie Romain Grosjean z Haasa. Zwłaszcza, jeśli jego wyniki w sezonie 2019 znów nie będą regularne.

Czytaj także: Hamilton nie dostrzega zmiany u Bottasa

To oznacza jedno. Kibiców znów czeka gorące transferowe lato w F1. Bo nagle może okazać się, że kierowcy z nieco większym stażem jak Bottas, Kwiat czy Perez muszą sobie poszukać nowych pracodawców.

Nie jest to dobra wiadomość dla Roberta Kubicy, bo jak wiadomo, Williams lubi kontraktować kierowców z pokaźnym budżetem. Dla przykładu, Perez może liczyć na wsparcie miliardera Carlosa Slima, a Grand Prix Meksyku jest coraz bliższe pozostania w kalendarzu F1. Z kolei Kwiat jest jedynym Rosjaninem, a w mistrzostwach mamy przecież wyścig w Soczi.

Pocieszające jest to, że kontrakt Kubicy (i Orlenu) ma być sformułowany według zasady 1+1. Jeśli wyniki polskiego kierowcy będą satysfakcjonujące, to przedłużenie współpracy będzie formalnością.

Który z tych kierowców trafi do F1 w roku 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Ewa Hausner 0
    W F1 nic nie jest pewne. Watpie czy Williams ponownie zdecydowalby sie na mlody i niedoswiadczony zespol, tak jak mieli w sezonie 2018, kiedy jezdzili Lance Stroll i Sergey Sirotkin :)
    Mlodosc w F1, to jednak nie wszystko :)
    sebastian1980 To jest pewne że Lafiti zajmnie miejsce Roberta w Williamsie w 2020.To taki drugi Stroll z grubym portwelem tatusia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ewa Hausner 0
    George jest troche szybszy ??? W testach po GP Bahrain, gdzie obaj kierowcy jechali tym samym bolidem, bolidem Kubicy, Polak mial lepsze wyniki.
    Krzysztof 66 Niestety RK jak narazie to bardzo cienko mu idzie oczywišcie ma dobre kòłka ale to chyba mało George jest troche szybszy i w eliminacjach jak w wyścigu Może uda się mu dziubnãć jakieś punkty pozotało trzymać ciuki za niego Go Robert Go
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DesmondMiles 0
    "Już na wczesnej fazie sezonu mamy zatem czterech chętnych, a stawka F1 liczy przecież tylko 20 kierowców. " My za to mamy "na wczesnej" fazie sezonu kolejny artykuł z błędem, do tego z gdybaniem bo jak się okaże, że dwóch nie zrobi super licencji to sobie pojadą w F1 wyścig, ale na PS4. Tyle, ze to dobry temat bo za dwa wyścigi można znowu wspomnieć o tej 4.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×