KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1: trudne chwile Pierre'a Gasly'ego. "Teraz pokaż swoją prawdziwą wartość"

- Teraz pokaże swoją prawdziwą wartość - powiedział menedżer Pierre'a Gasly'ego, po tym jak kierowca stracił angaż w Red Bull Racing i został zesłany do Toro Rosso. Od początku roku Francuz był jednym z większych rozczarowań w F1.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Pierre Gasly WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Pierre Gasly
Kariera Pierre'a Gasly'ego w F1 mocno wyhamowała. Jeszcze rok temu Francuz zachwycał za kierownicą mało konkurencyjnego Toro Rosso, czym zapracował na transfer do Red Bull Racing. Nie poradził sobie jednak z tym wyzwaniem i presją. Słabe wyniki sprawiły, że w poniedziałek został wyrzucony z teamu.

Oznacza to, że Gasly dokończy sezon w barwach Toro Rosso. Choć kierowca nie chce komentować ostatnich ruchów, to zrobił to za niego jego menedżer. - Teraz Pierre pokaże swoją prawdziwą wartość w zespole, który kocha i w którym się już sprawdził - przekazał "RMC Sport" opiekun Gasly'ego.

Czytaj także: Chadwick domaga się kolejnych ruchów ze strony Williamsa

Decyzja Red Bulla musiała być szokiem dla Gasly'ego, bo jeszcze po Grand Prix Węgier kierownictwo "czerwonych byków" zapewniało, że Francuz dokończy sezon w barwach tej ekipy, a decyzje co do przyszłości zostaną podjęte po zakończeniu tegorocznej rywalizacji w F1.

ZOBACZ WIDEO Tokio 2020. Awans na igrzyska jest, pora na wymarzony medal? "Nikogo się nie boimy. Czujemy się mocni"

- Z jednej strony, to trudne chwile dla Gasly'ego. Z drugiej, Red Bull robił już takie manewry wielokrotnie w trakcie sezonu. Zespół też konsekwentnie powtarzał, że oczekuje od Gasly'ego lepszych wyników. Dlatego decyzja wydaje się zrozumiała. Jeśli Red Bull chce zdobyć tytuł, to potrzebuje u boku Verstappena lepszego kierowcy, kogoś pokroju Ricciardo - skomentował w "De Telegraaf" Jan Lammers, były kierowca F1.

Sytuacja Gasly'ego jest o tyle trudna, że ma dopiero 23 lata i teoretycznie całą karierę w F1 przed sobą. Nawet jeśli zacznie osiągać dobre wyniki w Toro Rosso, to może nie otrzymać kolejnej szansy w Red Bullu, skoro już raz spalił się w tym środowisku.

- Współczuję Pierre'owi. Nigdy się nie poddawaj, kolego. Mam dla ciebie radę. Odzyskaj pewność siebie i płynność jazdy z zeszłego roku. Jestem pewien, że możesz udowodnić wszystkim, że się mylą - ocenił w mediach społecznościowych Giedo van der Garde, były kierowca F1, który sam przeżył na własnej skórze wyrzucenie z zespołu w trakcie trwania sezonu.

Czytaj także: Skok Albona na głęboką wodę w F1

Eksperci obawiają się też o przyszłość Alexandra Albona, który zastąpił Gasly'ego w Red Bullu. Może się okazać, że Taj szybko podzieli los Francuza. - Gdybym to ja decydował, awansowałbym Daniiła Kwiata. Jest dobry, szybki, doświadczony. I nie ma niczego do stracenia. Bo teraz na Albonie ciążyć będzie ogromna presja. Z drugiej strony, może Red Bull widział w nim coś, czego ja nie wiem - podsumował Tom Coronel, ekspert holenderskiej telewizji i kierowca wyścigowy.



Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy kariera Pierre'a Gasly'ego wyhamuje wskutek decyzji Red Bulla?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×