Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: limit finansowy problemem dla zespołów. Jak kontrolować, czy rywale nie wydają za dużo?

Od roku 2021 w F1 obowiązywać będzie limit wydatków na poziomie 175 mln dolarów. Mercedes i Red Bull Racing uważają, że FIA będzie musiała zaangażować spore środki, aby móc kontrolować czy zespoły nie wydają zbyt dużo.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Valtteri Bottas przed Lewisem Hamiltonem Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Valtteri Bottas przed Lewisem Hamiltonem

Limit finansowy ma być jednym ze sposobów na wyrównanie rywalizacji w Formule 1. W tej chwili jesteśmy bowiem świadkami sytuacji, w której Williams czy Haas wydają rocznie ok. 150 mln dolarów, a budżety Mercedesa czy Ferrari wynoszą ponad 400 mln dolarów.

Dlatego drogą konsensusu ustalono, że od roku 2021 górny poziom wydatków w F1 wynosić będzie 175 mln dolarów. Jednak nie wszystkie koszty będą wliczane do limitu. Nie będą nim objęte m.in. koszty produkcji silnika, pensje kierowców czy wydatki na marketing.

Czytaj także: Claire Williams powinna była słuchać Kubicy i inżynierów

Mimo to, szefowie niektórych ekip uważają, że monitorowanie sytuacji i sprawdzanie, czy któryś z rywali nie oszukuje będzie wymagało sporych nakładów finansowych ze strony FIA. - Najważniejszy będzie proces audytu i kontroli. Jeśli nie będziemy w stanie odpowiednio kontrolować limitów, to nie ma sensu ich wdrażać - ocenił w "Motorsporcie" Toto Wolff, szef Mercedesa.

ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica otwarty na starty poza F1. "Chodzi też o rozwój. Chcę się ścigać"

Dlatego Austriak optował za tym, aby przesunąć o rok wprowadzenie nowych przepisów technicznych w F1. Zespoły mogłyby opracować nowe samochody na rok 2022 w większym spokoju. - To byłoby logiczne posunięcie, ale ten pomysł nie zyskał poklasku wśród innych - dodał.

Czytaj także: McLaren nie dogadał się z Rosjanami

Podobne zdanie na ten temat ma Christian Horner z Red Bull Racing. - Przepisy techniczne są nieukończone. Nadal pojawia się sporo pytań, co do ich treści. Nawet jak zostaną opublikowane do końca października, to będzie mnóstwo wątpliwości. Tak samo z limitem finansowym, a przecież nigdy wcześniej nie było takich pułapów w F1. Posiadanie narzędzi, za sprawą których da się kontrolować wydatki firm i wszystkich spółek zależnych nie jest małym przedsięwzięciem - dodał Horner.

Czas pokaże, czy F1 będzie mieć problemy ze sprawdzaniem tego, w jaki sposób zespoły wydają pieniądze. Należy bowiem pamiętać, że o ile takie ekipy jak Williams czy Haas nie prowadzą działalności związanej ze sprzedażą samochodów osobowych, o tyle Ferrari czy Mercedes tak. Może się okazać, że najwięksi gracze tam będą lokować część wydatków związanych z F1. 



Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy limit finansowy pozytywnie wpłynie na rywalizację w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×