KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. Skandal międzynarodowy po wypowiedzi Maxa Verstappena. Holender użył słowa "Mongoł" nie po raz pierwszy

Politycy i organizacje broniące dobrego imienia Mongolii domagają się przeprosin od Maxa Verstappena, który podczas GP Portugalii nazwał Lance'a Strolla "Mongołem". Holender nie po raz pierwszy użył takich słów, by obrazić kolegę z toru.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Max Verstappen Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen

Max Verstappen wywołał skandal dyplomatyczny swoim zachowaniem w piątkowym treningu przed GP Portugalii. W końcówce sesji kierowca Red Bull Racing zderzył się z Lancem Strollem, w kierunku którego rzucił szereg obelg.

- Czy ten p... gość jest ślepy? Co do cholery jest z nim nie tak?! Jezu Chryste. Co za kretyn. Co za Mongoł. Mam uszkodzenia w bolidzie przez niego - rzucił Verstappen przez radio, a użycie słowa "Mongoł" w negatywnym kontekście doprowadziło do sporej awantury.

Oficjalnych przeprosin od Verstappena domagają się politycy i organizacje broniące dobrego imienia Mongolii, które walczą o to, by słowa "Mongoł" nie używać w negatywnym kontekście. Również w mediach społecznościowych na 23-latka wylała się fala krytyki. - To nie mój problem - powiedział w swoim stylu Verstappen jeszcze w trakcie weekendu wyścigowego w Portugalii.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nowa rola Anity Włodarczyk

Problem w tym, że Verstappen nie po raz pierwszy użył słowa "Mongoł" w negatywnym kontekście. Część kibiców odkopała komunikat radiowy z GP USA z sezonu 2017. Wtedy kierowca Red Bulla "Mongołem" nazwał jednego z sędziów, po tym jak był niezadowolony z jego decyzji, która kosztowała go utratę miejsca na podium.

- Nie miałem na myśli nic złego. Nie chciałem nikogo skrzywdzić - zapewniał wtedy Verstappen, ale jego piątkowe słowa pokazują, że kierowca ekipy z Milton Keynes nie wyciągnął wniosków z tamtej sytuacji.

Powagę sytuacji zrozumiał Red Bull Racing. O ile jeszcze w sobotę i niedzielę Christian Horner, szef zespołu, tłumaczył zachowanie Verstappena stresem i emocjami wynikającymi z rywalizacji na torze, o tyle poważną rozmowę z Holendrem przeprowadził Helmut Marko.

- Takie komentarze są nie do przyjęcia. Powiedziałem Maxowi, że nie chcę, aby takie sytuacje powtórzyły się w przyszłości. To było naprawdę nie na miejscu - powiedział gazecie "De Limburger" doradca Red Bulla ds. motorsportu.

Czytaj także:
Mercedes nie będzie się mścić na Williamsie
Max Verstappen wywołał skandal dyplomatyczny

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Max Verstappen powinien przeprosić za słowa wypowiedziane podczas treningu w Portugalii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • jck Zgłoś komentarz
    Powiedział co powiedział żadnego skandalu nie ma chrzanicie głupoty.... Cały świat mówi o Polskich obozach zagłady i jakoś żyjemy... poprawdnośc polityczna może ewentualnie
    Czytaj całość
    dotyczyć polityków... Poprawność polityczna jest wymysłem lewackim ograniczającym woność słowa... Każdy może powiedzieć co chce i każdy powinien odpowiadaćza to co mówi wszystko inne to NADINTERPRETACKA siostra NARRACJI... czyli systemowe kłamstwo. Ja używam słowa amerykanin jak chce kogoś obrazić i co?
    • Rekrut Zgłoś komentarz
      Pewnie nawet nie wie, że jest taki kraj jak Mongolia. Generalnie to mnie to w ogóle nie dziwi. Ta cała poprawność i tolerancja holenderska jest tylko na pokaz. Kto tam spędził trochę
      Czytaj całość
      czasu wie jacy oni są na prawdę...
      • tomas68 Zgłoś komentarz
        Potomek rasy bałwanów,tych z "krystalicznie'czystego'śniegu"..
        • PogromcaTroli Zgłoś komentarz
          Moze kiedys dorosnie :)
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×