KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. George Russell rzuca wyzwanie Lewisowi Hamiltonowi. W Mercedesie posypią się iskry?

George Russell myślami jest już w Mercedesie. 23-latek stwierdził, że każdy kierowca F1 marzy o tym, by zmierzyć się z największym rywalem w stawce. Brzmi to niczym wyzwanie rzucone Lewisowi Hamiltonowi. Ta wypowiedź powinna dać Niemcom do myślenia.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
George Russell Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: George Russell

Mercedes oficjalnie nie zadecydował jeszcze o tym, kto będzie partnerem Lewisa Hamiltona w sezonach 2022-2023. W padoku Formuły 1 panuje jednak przekonanie, że klamka zapadła i to George Russell stanie przed nie lada szansą w swojej karierze. Ogłoszenie transferu spodziewane jest przy okazji GP Wielkiej Brytanii.

Dla kierowcy Williamsa oznaczałoby to ogromny skok w karierze, bo ostatnie trzy lata spędza on w niezbyt konkurencyjnym samochodzie. 23-latek nie ma wątpliwości, że w Mercedesie mógłby wygrywać z Hamiltonem.

- Każdy chce się zmierzyć z najlepszym kierowcą w F1. Każdy z nas wierzy w siebie. Takie wyzwanie podobałoby mi się. Tak naprawdę byłbym pozbawiony presji. W tej sytuacji mógłbym tylko wygrać - powiedział Russell w rozmowie z "Autocar".

ZOBACZ WIDEO: "To było absolutnie skandaliczne". Eksperci grzmią po meczu Anglia - Dania

- Takie nastawienie miałbym, gdyby przyszło mi się mierzyć z jednym z najlepszych kierowców wszech czasów w F1. Nie masz nic do stracenia. W tej samej sytuacji jest teraz Sergio Perez w Red Bullu. Nie ma presji, więc wyjeżdża na tor i cieszy się tym. Pokazuje, na co go stać - dodał obecny kierowca Williamsa.

Russell zwrócił uwagę na to, że startował już w Mercedesie w GP Sakhir, gdy zastępował chorego Hamiltona. - Wierzę w siebie i czuję się gotowy do walki o wygrane i tytuł mistrza świata. Już w Bahrajnie pod koniec ubiegłego roku miałem spore wyzwanie przed sobą, bo musiałem wsiąść za kierownicę nieznanego bolidu bez żadnego przygotowania - stwierdził.

- Inni kierowcy pokazują, jak trudno jest przeskakiwać między bolidami i od razu mieć odpowiednią prędkość. Sam byłem daleki od optymalnej formy wtedy. Mimo to, wykonałem świetną robotę. Dlatego myślę, że jestem gotowy na szansę w Mercedesie - podsumował Russell.

Pytanie, jak na ten wywiad zareaguje kierownictwo Mercedesa. Ostatnie czego chcieliby szefowie ekipy z Brackley to wewnętrzna walka Hamiltona z Russellem. Starcie dwóch pokoleń może mieć fatalne skutki, o czym przekonali się niedawno w konkurencyjnym Ferrari, gdzie dość niespodziewanie Charles Leclerc zdominował dotychczasową gwiazdę zespołu - Sebastiana Vettela.

Czytaj także:
Formule 1 grozi klapa! "Nie ma dużych nadziei"
Zapowiadają się powroty do F1! Mowa o dwóch kierowcach

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy duet Hamilton-Russell będzie w stanie współpracować w zgodzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (22)
  • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
    Pozwolę sobie zacytować"Fanatyk Hamiltona - osobnik wyjątkowo agresywny słownie, pozbawiony skrupułów, hipokryzyjny i rozchwiany emocjonalnie. Jego zachowanie w 99% pokrywa się z
    Czytaj całość
    zachowaniem osoby cierpiącej na zaburzenia z pogranicza czyli tzw. borderline. Fanatyk Hamiltona przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie normalnej i zdrowej osoby tylko pod warunkiem że czyjeś przemyślenia i poglądy są zgodne z poglądami fanatyka Hamiltona. W przeciwnym razie fanatyk Hamiltona staje się nerwowy, wybucha agresją, pluje jadem i nienawiścią rzucając tyradę wyzwisk i niekiedy nawet wulgaryzmów, straszy blokadą albo pisze o niej zamiast działać. Fanatyk Hamiltona żyje w swoim wyimaginowanym świecie w którym Hamilton jest niczym Bóg, a każdy kto ma odwagę napisać brutalną prawdę lub go skrytykować nawet w najmniejszym stopniu z automatu staje się największym wrogiem i wywrotowcem. Działanie fanatyka Hamiltona ma wszelkie przesłanki za tym by przekształcić się w hamiltonofanatyzm skrajnego stopnia." Dziękuję za ten trafny opis :)
    • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
      @Tańczący z łopatą: nie popłacz się mięczaku :D
      • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
        @Tańczący z łopatą: chusteczkę?? :D
        • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
          Super, dochodzi do tego, że chorzy ludzie podważają już fakt, że Lewis jest 7-krotnym Mistrzem Świata :D :D :D Nie no koleś, ktoś ci za to płaci, żebyś się tak kompromitował?
          Czytaj całość
          Specjalnie to robisz? W każdym razie nie przestawaj bo beka niezła. Wyzywaj pierwszy dalej, hejtuj ze swoim kochasiem dalej a potem pisz do mnie, że pluję jadem i nienawiścią ty chory człowieku :)
          • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
            Ale wy ludzie macie bigos we łbach :D Pierwsi zaczęliście "jechać" po Hamitonie a kiedy ktoś pozwolił sobie mieć inne zdanie broniąc 7-krotnego mistrza świata to o 5 rano
            Czytaj całość
            piszecie takie bzdury, że nawet nie każdy lekarz by się tego podjął :D Żyjcie dalej w świecie ekstazy, w końcu Max osiągnął tyle w F1, że nie sposób tego zliczyć :D To nie wy robicie z siebie pośmiewisko, historia i fakty mówią jedno, gimba w necie drugie. Chyba nie trzeba zbytnio zastanawiać się kto jest chory :)
            • rafał77 Zgłoś komentarz
              Fanatyk Hamiltona - osobnik wyjątkowo agresywny słownie, pozbawiony skrupułów, hipokryzyjny i rozchwiany emocjonalnie. Jego zachowanie w 99% pokrywa się z zachowaniem osoby cierpiącej na
              Czytaj całość
              zaburzenia z pogranicza czyli tzw. borderline. Fanatyk Hamiltona przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie normalnej i zdrowej osoby tylko pod warunkiem że czyjeś przemyślenia i poglądy są zgodne z poglądami fanatyka Hamiltona. W przeciwnym razie fanatyk Hamiltona staje się nerwowy, wybucha agresją, pluje jadem i nienawiścią rzucając tyradę wyzwisk i niekiedy nawet wulgaryzmów, straszy blokadą albo pisze o niej zamiast działać. Fanatyk Hamiltona żyje w swoim wyimaginowanym świecie w którym Hamilton jest niczym Bóg, a każdy kto ma odwagę napisać brutalną prawdę lub go skrytykować nawet w najmniejszym stopniu z automatu staje się największym wrogiem i wywrotowcem. Działanie fanatyka Hamiltona ma wszelkie przesłanki za tym by przekształcić się w hamiltonofanatyzm skrajnego stopnia.
              • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
                Tańczący patolo, do budy psiaczku wracaj! :D
                • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
                  Tańczący z jadem, skończ pluć, bo się zaplujesz :)
                  • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
                    Na potwierdzenie twoich słów można porównać sukcesy obu kierowców. Rzeczywiście w ogóle się nie ośmieszasz i masz pełną rację :)
                    • Vijderst Zgłoś komentarz
                      Pewnie że tak. Max w każdej sytuacji byłby lepszy od tego butnego angola :)
                      • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
                        Amebo poniżej...pewnie Maxiu w bolidzie Williamsa by wygrywał wyścigi :) Widzę poziom betonu dalej utrzymany, tak trzymaj!
                        • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
                          Ciekawe jak lizaczek Lewis poradziłby sobie w Williamsie na miejscu Russella? Pewnie też nie zdobyłby nawet punktu. Russell da mu popalić.
                          • Krzysztof 66 Zgłoś komentarz
                            Reklama dźwigniã handlu Russel Bajoko-mażenia ścientej kapucyny
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×