KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. Lewis Hamilton w ogniu krytyki. "Pojechał jak amator"

Starcie Maxa Verstappena z Lewisem Hamiltonem z GP Wielkiej Brytanii wywołało mnóstwo kontrowersji. Szef Red Bulla do teraz nie potrafi uwierzyć w to, co kierowca Mercedesa zrobił na pierwszym okrążeniu w zakręcie Copse.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
wypadek Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena Twitter / Formula 1 / Na zdjęciu: wypadek Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena

Christian Horner jest wściekły na Lewisa Hamiltona. Szef Red Bull Racing zaraz po GP Wielkiej Brytanii opisał manewr kierowcy Mercedesa jako "niebezpieczny" i "desperacki". Wskutek błędu Hamilton trafił w Maxa Verstappena w najszybszym fragmencie toru, a kierowca "czerwonych byków" z impetem wyleciał na pobocze i uderzył w bandy.

W późniejszej analizie Horner był jeszcze bardziej ostry w ocenie zachowania Hamiltona. - Po przegraniu sprintu kwalifikacyjnego był nakręcony i zdecydował się na nieprzemyślany ruch. Wjechał za szybko w ten zakręt. Taki ruch nie mógł się udać w tym miejscu - powiedział szef Red Bull Racing w Sky Sports.

- Lewis jest mistrzem świata, ma siedem tytułów, a to był błąd w stylu amatora. Popełnił akt desperacji i mieliśmy szczęście w tej sytuacji, że ktoś nie został poważnie ranny - dodał Horner.

ZOBACZ WIDEO To pięta achillesowa cyklu Grand Prix. Potrzeba reformy!

Sędziowie uznali Lewisa Hamiltona winnym wypadku i nałożyli na niego karę 10 s, ale nie przeszkodziła mu ona w odniesieniu wygranej w GP Wielkiej Brytanii. Kierowca Mercedesa na dwa okrążenia przed metą, również w zakręcie Copse, wyprzedził Charlesa Leclerca.

- Nie rozumiem w ogóle, jak Lewis mógł czerpać taką satysfakcję z wygranej, gdy wysłał rywala do szpitala. To rozczarowujące. Jestem zdenerwowany tym faktem - ocenił szef Red Bulla.

- Akcja Hamiltona bezpośrednio zagroziła życiu innego kierowcy. Dla mnie to jest nie do przyjęcia. Miał szczęście, że w starciu z Leclercem nie doszło do tego samego. Gdyby Charles nie pojechał tak szeroko, a miał prawo jechać wężej, to mielibyśmy kopię wypadku z początku wyścigu - podsumował Horner.

Czytaj także:
Max Verstappen zabrał głos po wypadku
Szokujące nagranie po wypadku Maxa Verstappena

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Lewis Hamilton jest winnym wypadku w GP Wielkiej Brytanii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (17)
  • Viking Zgłoś komentarz
    Do wszystkich broniacych Hamiltona "fachowcow" - powinniscie najwidoczniej zastapic sklad sedziowski skoro podwazacie ich decyzje. Uznali winnym swojego pupila ktoremu wielokrotnie
    Czytaj całość
    poblazali..., ale wy wiecie lepiej.
    • slonina Zgłoś komentarz
      ja to widzę tak ,przy każdym skręcie przód auta jest skierowany na ukos w kierunku i w stopniu zależnym gdzie i jak szybko skręcasz .Jeśli na zakręcie w prawo skrzydło w stopniu
      Czytaj całość
      przynajmniej 45 stopni uderza w tylne koło pojazdu który ma przynajmniej 75 stopni skrętu w prawo ,to trzeba się zastanowić dlaczego auto tylne w tym zakręcie nie miało przynajmniej tylu samo stopni skrętu co auto jadące z przodu!? Przecież obydwoje muszą skręcić w prawo,chyba że tylne auto zrobiło to za późno i mimowolnie siła odśrodkowa wyrzuciła go parę metrów do przodu! Co byłoby normalną sytuacją na trasie,ale nie chcę nawet myśleć że zawodnik mógłby specjalnie o 2 sekundy przedłużyć prostą bo wtedy powinien dziękować losowi że zahaczył tylko o tylne koło Swojego przeciwnika bo gdyby szczepili się bokami ,to obydwoje polecieli by na czołówkę z bandą ! Więc reasumując było to zdarzenie wyścigowe i późna reakcja kierowcy lub celowe działanie !? Ale i tak w tych dwóch przypadkach jest wina kierowcy auta jadącego z tyłu lub z boku ,jak kto chce to ocenić ! Taka jest moja ocena .Pozdrawiam
      • Potłuczony Umysł Zgłoś komentarz
        Czy ktoś tu jest ślepy 100% winy czarnego.
        • EbacPLK Zgłoś komentarz
          Kary dla Hamiltona być nie powinno! Na materiale z góry widać wyraźnie, że Brytyjczyk jechał cały czas swoim torem, nawet przez chwilę bolid nie wychodził na zewnętrzną. To Max
          Czytaj całość
          zrobił ruch w prawo i obił się o przód Mercedesa. Ta kara to jaja! Ale sprawiedliwości stało się zadość.
          • Kumi Zgłoś komentarz
            Na każdym zakręcie Verstapen przycinał do środka, na prostych wykonywał agresywne manewry w kierunku Hamiltona. Było to doskonale widać z kamery z bolidu Leclerca. Za każdym razem
            Czytaj całość
            Hamilton odpuszczał agresorowi, tym razem też widać było że odpuszcza, ale Verstapen chciał przyciąć do środka jeszcze wcześniej i sam się nadział. "Ogień krytyki" w wykonaniu Hornera, który jest szefem niezrównoważonego Holendra, akurat nie dziwi, co ma mówić? Wszyscy widzieli ja było. Radość Hamiltona ze zwycięstwa uzasadniona, a majstersztykiem było puszczenie przez Anglików po dekoracji, "Arii torreadora" z II aktu opery Carmen Georgesa Bizeta (polskie słowa: zabiłem byka, co to dla mnie być, krew z niego sika, itd.). Nie lubię Angoli, ale to było celne!
            • kornisztorunia Zgłoś komentarz
              Taaaaa jakby Max jechał z tyłu też zrobiłby to samo ...... takie pitolenie przegranego..... normalnie sytuacja na torze jeden i drugi nie odpuścili z czego Hamilton wcześniej dwa razy
              Czytaj całość
              odpuszczał ..... i nie jestem fanem Hamiltona ale tutaj Horner troszeczkę popłynął.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×