Kierowca Alfy Romeo ma dość czekania. "Prosiłem o informację co tydzień"

- Liczę, że wkrótce uzyskam jakąś informację. Dobrą albo złą - mówi Antonio Giovinazzi, który jest zniecierpliwiony tym, że Alfa Romeo nadal nie domknęła składu na sezon 2022. Niewykluczone, że ekipa decyzję podejmie dopiero w grudniu.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica (po lewej) i Antonio Giovinazzi Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica (po lewej) i Antonio Giovinazzi
Alfa Romeo zapowiadała, że decyzję o składzie na sezon 2022 podejmie we wrześniu, tymczasem ostatnie pogłoski z padoku Formuły 1 są takie, że Szwajcarzy mogą poczekać ze swoim ruchem do początku grudnia. To wprawia w irytację Antonio Giovinazziego.

Włoch obecnie nie może być pewien pozostania w F1. Alfa Romeo spogląda w kierunku kierowcy z Formuły 2 i faworytem do zajęcia miejsca Giovinazziego jest Guanyu Zhou. Jednak rozmowy z Chińczykiem uzależnione są m.in. od decyzji jego sponsorów. Mają oni wyłożyć nawet 30 mln dolarów na starty swojego podopiecznego w F1.

Jeśli na ostatniej prostej negocjacje z Zhou upadną, Giovinazzi będzie miał szansę na pozostanie w F1. 27-latek jest jednak zniecierpliwiony czekaniem. - Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale nie mam żadnych wieści. Zobaczymy, co się stanie. Liczę, że wkrótce uzyskam jakąś informację. Dobrą albo złą, ale oby w końcu się wydarzyło - powiedział kierowca, cytowany przez motorsport.com.

ZOBACZ WIDEO: Mistrzyni olimpijska rozgrzała internautów! Była na rajskich wakacjach

Giovinazzi dodał, że "prosił o informację co tydzień" kierownictwo Alfy Romeo, ale za każdym razem nie otrzymywał jakichkolwiek komunikatów zwrotnych. Dlatego nie wie, co z jego dalszymi startami w F1.

Głosy docierające z padoku F1 są jednak takie, że szanse Antonio Giovinazziego są niewielkie. Włoch miał rozzłościć szefów Alfy Romeo m.in. podczas GP Turcji, kiedy to zignorował polecenia zespołowe i nie przepuścił szybszego Kimiego Raikkonena.

Giovinazzi w sezonie 2021 zdobył tylko 1 punkt, co jest kolejnym argumentem przeciwko kierowcy z Włoch. - Nie jest to idealne rozwiązanie, gdy przyjeżdżasz na tor i nie wiesz, co będziesz robił w przyszłym roku. Tak to wygląda. Obyśmy wkrótce poznali decyzję, jakakolwiek ona będzie. Przynajmniej będzie jasność - stwierdził kierowca Alfy Romeo.

- Nie jest mi łatwo, ale nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Mogę tylko jechać szybko bolidem, dostarczać odpowiednie wyniki, ale i tak decyzja do mnie nie należy. Musicie o to wszystko pytać szefa Alfy Romeo - podsumował Giovinazzi.

Pewny startów w Alfie Romeo w sezonie 2022 jest Valtteri Bottas. Jego transfer ogłoszono na początku września. Fin zastąpi starszego rodaka - Kimiego Raikkonena.

Czytaj także: Wielka transakcja w F1 zakończona fiaskiem Wrócili kibice, wróciły zyski. Formuła 1 ujawniła dane

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Czy Antonio Giovinazzi zasługuje na starty w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×