WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paweł Pudełko: Polski hokej 2040

Ludzie często chodzą do wróżki czy jasnowidza, by dowiedzieć się o swojej przyszłości. A jak może wyglądać przyszłość polskiego hokeja? Sprawdź już teraz na naszym portalu!
Paweł Pudełko
Paweł Pudełko

W 1949 roku brytyjski pisarz i publicysta George Orwell stworzył futurystyczną powieść "Rok 1984", opisującą państwo totalitarne. Autor przedstawił Londyn w przyszłości oraz ludzi, którzy są podporządkowani władzy państwa. Orwell napisał tę książkę w wyniku doświadczenia, a właściwie zetknięcia z ideologią komunistyczną podczas wojny domowej w Hiszpanii, gdzie przebywał w roli dziennikarza. W 2002 roku raper Łona wydał singiel pt. "Nie słuchać przed 2050 r.", w którym przedstawił alternatywną wizję przyszłości. Z pewnością inspiracją dla tej piosenki jest życie w Polsce początku XXI wieku. Jego interpretacja, zresztą dość prześmiewcza, zawiera jednak dużo ciekawych odczuć i spostrzeżeń.

To wszystko odnośnie inspiracji, które zachęciły mnie do napisania tego tekstu. Przenieśmy się więc teraz w przyszłość i spójrzmy na kondycję polskiego hokeja w roku 2040.

Na początku mojego artykułu chciałbym zasygnalizować czytelnikowi, że nie powstał on bez powodu, wiąże się z pewną rocznicą. Otóż dokładnie dziesięć lat temu, 5 kwietnia 2030 roku, przestała istnieć po ponad siedemdziesięciu latach Polska Liga Hokejowa. Niektórzy z czytelników mogą już nie pamiętać tak zamierzchłych czasów. Głównymi przyczynami rozpadu był niespotykanie niski poziom rozgrywek, który niósł za sobą spustoszenie wśród bywalców lodowisk. Myślę, że warto przypomnieć, iż średnia frekwencja ostatniego finału PLH wynosiła dokładnie 45,5 widza na mecz.

W błędzie będzie jednak ten, który wieszczy koniec polskich drużyn hokejowych. Muszę przyznać, że po rozpadzie ligi nasze drużyny, a ściśle mówiąc te, które nie przestały istnieć radzą sobie całkiem nieźle. KTH Krynica przed obecnym sezonem wzmocniła się dwoma 36-letnimi reprezentantami Macedonii i wydaje się, że ma dość spore szanse na awans do II ligi słowackiej. Tyski GKS stał się ofiarą niesprawiedliwej redukcji II ligi czeskiej i niestety nowy sezon rozpocznie w III lidze naszych południowych sąsiadów. Ze sporymi problemami finansowymi boryka się drużyna gdańskiego Stoczniowca, narzekają również zawodnicy "Stoczni", szczególnie na uciążliwe warunki w przypadku transportu promem na wyjazdowe mecze w II lidze szwedzkiej. Możliwe że drużyna na stałe przeniesie się do Skandynawii i będzie grała w tamtejszych rozgrywkach jako rezerwy Linköpings HC. Z rzeczy mniej przyjemnych bardzo boli rozwiązanie sekcji hokejowej najbardziej utytułowanej polskiej ekipy, Podhala Nowy Targ. Kibice szarotek nie mogą jednak narzekać, gdyż dalej mogą podziwiać występy Podhala na Miejskiej Hali Lodowej w powstałej niedawno lidze łyżwiarstwa figurowego.

Polski kibic w roku 2040 nie będzie jednak narzekać na brak emocji. Już w kwietniu na albańskich lodowiskach odbędą się Mistrzostwa Świata III dywizji. Nasza reprezentacja była o krok od awansu w dwóch poprzednich latach, jednak musiała uznać wyższość Mongolii oraz Luksemburga. W tym roku Polacy obok gospodarzy stawiani są jako główny kandydat do awansu. Eksperci twierdzą jednak, że czarnym koniem kwietniowej imprezy może być silna i zgrana reprezentacja Bangladeszu. Problemem jest całkowity brak zainteresowania imprezą mediów. Mecze reprezentacji będzie można obejrzeć w oddziałach regionalnych polskiej telewizji (retransmisje około 3.15).

Miłą informacją ku pokrzepieniu serc może być wiadomość o reaktywacji Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu, gdzie będą kształcić się młodzi adepci hokeja. Po rozpadzie wszystkich juniorskich drużyn w kraju będzie to z pewnością ewenement. Miejmy nadzieję, że młodzi hokeiści szybko się wykształcą, by mogli ostatecznie rozwijać się sportowo i spełnić marzenia - zagrać w lidze bułgarskiej, a może i nawet węgierskiej, czego ja z całego serca im życzę.

Być może stworzona przeze mnie wizja jest zbyt drastyczna i całkowicie oderwana od rzeczywistości, ale pamiętając ostatni występ w mistrzostwach świata reprezentacji seniorów, po którym kibicom głównie zapadła w pamięć boksersko-alkoholowa saga z Krzysztofem Oliwą w tle, pamiętając niedawny występ naszych młodych hokeistów i haniebną porażkę z Chorwatami, którzy w przeciwieństwie do Polaków poznali znaczenie słów ambitna walka, będąc świadkiem coraz słabszego poziomu ligi hokejowej oraz ciągłego kombinowania działaczy PZHL-u nad dalszymi udziwnieniami kształtu rozgrywek, każdy kibic może zakładać najgorsze scenariusze przyszłości tej dyscypliny. Obym się jednak mylił i w roku 2040, jeśli zdrowie pozwoli, cieszył się z sukcesów polskiego hokeja i był pozytywnie zaskoczony poziomem ligi.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • brasiliana82 0
    polskim problemem jest zbyt krótki sezon a nie liczba drużyn. dobrze że zmniejszyli liczbę meczy do dwóch w tygodniu, bo hokeiści na mecze musieli by jeździć samolotami nas nie stać na to. po za tym ludzi w środku tygodnia hokej nie interesuje. rozwiązaniem sytuacji byłoby żeby liga w kwietniu były przegotowania do mistrzostw a w maju play off i koniec ligi 15 czerwca .
    Odpowiedz Zgłoś
  • night do realista 2 0
    chlopcze do lekarza jak najszybciej.w szwajcarii gra 30 naturalizowanych kanadyjczykow
    Odpowiedz Zgłoś
  • Realista 2 0
    Gdzieś w Europie jest takie Państwo które sie
    nazywa Szwajcaria.I jeszcze nie tak dawno byli
    w "ogonie" drużyn europejskich.Dzisiaj zobaczcie gdzie są.Przeszli na inny system szkolenia,wybudowali kilkanaście tanich hal
    lodowych i wzieli sie do pracy od podstaw.Ograniczyli do 3 obcokrajowców w lidze i szkolili swoich.Zatrudniali wysokiej klasy trenerów aby wreszcie grać jak rowny z
    rownym z kazdym z pierwszej szóstki.Trwało to trochę ale wyniki super.U nas ośrodki były.trenerzy też,tylko zainteresowania ze strony Władz Miejskich i PZHL żadne.Zła polityka kadrowa w PZHL-u.System szkolenia
    beznadziejny i mamy takie wyniki.Do tego kłopoty klubów,zamykanie ośrodków z tradycjami to efekty dzisiejszych wyników.
    Ustąpcie pola tym co mają doswiadczenie.tym
    co znają struktury noweczesnych rozwiazań.
    Postawcie na Prezesa Czerkawskiego a on juz sobie grupe dobierze.Gorzej nie bedzie a znając jego samozaparcie znajdzie szybko droge ku lepszemu.Macie też za granica wspaniałych polskich trenerów.P.Kaczmarek
    w Krefeld/jeden z najlepszych trenerów młodzieży w Niemczech,P.Panek,Sikorski,Obłój,
    w Polsce dobrych trenerów jest dużo.Sympozja,
    narady wymiana doswiadczen to wszystko może
    pomóc,nigdy nie zaszkodzi.Mariusz Czerkawski
    to facet z głową i pewnie pójdzie na taka koncepcje.Jest W.Jobczyk są inni.Tylko trzeba
    chcieć pracować
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×