WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dziewięć lat temu zamordował sędziego. Słowacki hokeista wrócił do gry i dostał owacje od kibiców

W 2008 roku, na parkingu w pobliżu Koszyc, Ladislav Scurko zamordował sędziego hokeja Marka Liptaja. Ofierze zadał 14 ciosów nożem, a zwłoki zakopał w lesie. Teraz hokeista wrócił do gry w słowackiej Extralidze i od kibiców dostał owacje.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
PAP / PAP/CTK / Na zdjęciu Ladislav Scurko (z lewej) i Peter Kocak (z prawej)

Blisko dekadę temu tą sprawą żyła cała Słowacja. Scurko, były reprezentant kraju i wicemistrz świata do lat 18, w kwietniu 2009 roku zjawił się na jednym z komisariatów policji i wyznał, że odnalezione w lesie pod Koszycami zwłoki to ciało zaginionego Liptaja, którego w styczniu 2008 roku brutalnie zamordował.

Dla wielu osób to był szok. 23-letni wówczas hokeista był jedną z ważniejszych postaci ówczesnego mistrza kraju, HC Koszyce. Kilka lat wcześniej starał się o angaż w NHL. Słowem - kariera stała przed nim otworem.

Wszystko odmieniło morderstwo. Scurko działał z premedytacją - ofierze zadał 14 ciosów nożem - ale sąd uznał, że w momencie popełniania czynu miał ograniczoną poczytalność. Działał też bez motywu. W lipcu 2012 roku hokeista został uznany winnym i skazany na osiem lat pozbawienia wolności. Od tej decyzji odwoływał się kilkukrotnie, aż w końcu karę zmniejszono do sześciu lat. Mury więzienia i tak opuścił jednak szybciej i w grudniu 2015 roku wyszedł na wolność.

Od tego czasu grywał w klubach z niższych lig - HC 46 Bardejów i HK Dukli Michalovce. Niedawno przeniósł się do HC 07 Detvy, w barwach której wystąpił w piątek w słowackiej Extralidze.

ZOBACZ WIDEO: Emocjonalne słowa Małgorzaty Glinki o Agacie Mróz. "Czasami była smutna i nieobecna"

Dla 31-letniego obecnie hokeisty był to pierwszy od ośmiu lat mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tak się złożyło, że Detva zagrała akurat w Koszycach, a Scurkę przywitały brawa miejscowych kibiców.

- Cieszę się z powrotu i takiego przywitania. Szanuję też opinię każdego kibica na mój temat. Każdy może mnie ocenić. To, co się wydarzyło, nigdy nie zostanie zapomniane, ale życie musi toczyć się dalej - stwierdził Słowak.

Jego zespół przegrał w Koszycach 0:1. Dwa dni później w meczu 2. kolejki Tipsport Ligi po dogrywce uległ drużynie Nove Zamky 2:3.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czy Twoim zdaniem Scurko powinien odbyć dłuższą karę za morderstwo?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
cas.sk

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Cezary Zawadzki 0
    Jest okazja ,przypomnieć pana Hajto,który na przejściu dla pieszych w Łodzi rozjechał starszą kobietę.Dzisiaj pokazuje w Polsacie swoją twarz a rodzina tej kobiety na pewno słucha z zaciekawieniem.Wszędzie mamy to samo ku......o.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)