Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Hokej. 12 zespołów chętnych do gry w PHL. Możliwy powrót drużyn z Krynicy i Sanoka

31 maja minął termin składania dokumentów licencyjnych na grę w Polskiej Hokej Lidze w sezonie 2020/2021. Do rywalizacji w ekstralidze chce przystąpić dwanaście drużyn.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Mirosław Minkina Newspix / MICHAL CHWIEDUK / Na zdjęciu: Mirosław Minkina

Dziewięć z 12 ekip grało w PHL w minionym sezonie, który został zakończony po pierwszej rundzie play-off z powodu pandemii COVID-19. To zespoły: GKS GieKSa Katowice, JKH GKS Jastrzębie, KH Podhale Nowy Targ, KS Toruń, MKS Cracovia, Re-Plast Unia Oświęcim, PKH Gdańsk, GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec.

W PHL chcą również występować trzy nowe drużyny - UKS Niedźwiadki MOSiR Sanok, KTH Krynica i Spółka Akcyjna Stoczniowiec. Ten ostatni podmiot jest dopiero w fazie organizacji. Natomiast Krynica i Sanok to ważne ośrodki na hokejowej mapie Polski. Aby mieć szansę na występ w ekstralidze, trzeba opłacić tzw. dziką kartę.

Hokejowa centrala wie, że kryzys związany z pandemią COVID-19 dotknął kluby, dlatego postanowiła złagodzić warunki licencyjne w PHL. - Zdajemy sobie sprawę, w jakiej sytuacji są niektóre ośrodki, dlatego chcieliśmy w jakikolwiek sposób pomóc klubom. Wpisowe obniżyliśmy z 64 tysięcy złotych do 50 tysięcy złotych, a "dzika karta" jest do wykupienia już za 30 tysięcy, chociaż niedawno było jeszcze 300 tysięcy złotych - powiedział prezes PZHL, Mirosław Minkina.

Każdy podmiot zgłaszający akces do gry musi również wykazać gwarancje finansowe na co najmniej 1,5 mln złotych. Proces licencyjny zostanie zakończony do 30 czerwca. Na początku maja prezes Minkina wyznał, że PHL powinna w sezonie 2020/2021 liczyć 10 lub 11 zespołów. W tym gronie po raz kolejny znajdzie się również reprezentacja PZHL do lat 23.

Niepewny start Podhala Nowy Targ w kolejnym sezonie >>
Inauguracja nowego sezonu PHL może się opóźnić >>

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Mistrz olimpijski jest strażakiem. Zbigniew Bródka opowiedział o pracy w czasach zarazy

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Informacja prasowa

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×