Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

IO w Tokio dopiero w... 2024 roku? Taki pomysł ma legenda

Igrzyska olimpijskie w Tokio mogą po raz kolejny zostać przełożone. Z każdym kolejnym dniem przybywa wątpliwości. Konkretny plan przedstawił Sir Matthew Pinsent. Ten sugeruje, że powinny one odbyć się dopiero w 2024 roku.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Igrzyska olimpijskie PAP/EPA / Newscom / Igrzyska olimpijskie

Czy igrzyska olimpijskie w Tokio rozpoczną się zgodnie z planem 23 lipca? Na chwilę obecną nawet szef Dick Pound nie jest tego pewny. W czwartek z kolei premier Japonii Yoshihide Suga ogłosił stan wyjątkowy w Tokio i trzech okolicznych prefekturach. Póki co nie zmienia to planów organizatorów igrzysk olimpijskich. Sytuacja jest jednak dynamiczna.

Sir Matthew Pinsent, czterokrotny złoty medalista olimpijski, uważa już teraz, że IO w Tokio powinno się przełożyć nie o kolejny rok, a o trzy! Powód? Oczywiście szalejący COVID-19.

W jednej z ankiet w Japonii aż 80 procent ankietowanych opowiedziało się za tym, żeby przesunąć i opóźnić całe wydarzenie. - Kolejny raz Międzynarodowy Komitet Olimpijski potrzebuje odważnego przywódcy - przyznaje Pinsent w "The Sun".

Wioślarz zwraca również uwagę na kwestię szczepionek. - Pomysł, żeby sportowcy, działacze czy delegacje olimpijskie miały pierwszeństwo w dostępie do szczepień jest sprzeczny z prawem - dodaje. Właśnie dlatego uważa, że przesuwanie o rok nie ma sensu, gdyż do 2022 nie wszystkim uda się podać szczepionkę.

Powstał nawet pewien projekt alternatywny. Na jego mocy w Tokio miałyby zostać zorganizowane jedynie zawody lekkoatletyczne zamiast pełnych igrzysk olimpijskich. Pinsent wyśmiał ten pomysł. - To się nazywa "Mistrzostwa Świata z płomieniem" i to nie zadziała - dodał.

Brytyjczyk dodaje przy tym, że zmiany powinny pójść lawinowo i należy "przesunąć" organizatorów kolejnych IO. I tak Paryż miałby być organizatorem IO w 2028 roku (zamiast 2024), a Los Angeles w 2032 (zamiast 2028).

Zobacz także:
Stan wyjątkowy w Tokio. Igrzyska olimpijskie na razie niezagrożone

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: imponujące umiejętności Piotra Liska. Jest rewelacyjny



Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4):
  • yes Zgłoś komentarz
    "Brytyjczyk dodaje przy tym, że zmiany powinny pójść lawinowo i należy "przesunąć" organizatorów kolejnych IO. I tak Paryż miałby być organizatorem IO w 2028 roku
    Czytaj całość
    (zamiast 2024), a Los Angeles w 2032 (zamiast 2028)" - nie można przesuwać ustaleń całego cyklu... Kolejne miasta szykują się do "swoich imprez" i nie jest ważne o jaki/który element chodzi czekania, myślenia i działania....
    • Gekon Zgłoś komentarz
      Stający a nie szalejący wirus. Długo jeszcze na tej psychozie będziemy jechać?
      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
        Brytyjski wioślarz Matthew Pinsent może rzucać takie pomysły, bo jemu los pozwolił na zdobycie 4 medali olimpijskich. Trochę inaczej patrzy na to pokolenie sportowców, którym w 1984
        Czytaj całość
        zabroniono startu z powodów politycznych. Dla wielu z tych, którzy podporządkowali sportowi swoje życie uciekła wówczas jedyna szansa mówienia o sobie "olimpijczyk", bo kariera sportowa nie trwa wiecznie.
        • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
          Chleb i igrzyska w tym roku! Nie ma wiecej przekladania. Japonczycy maja dosc czasu, zeby wszystkich zaszczepic!
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×