użytkownik usunął konto - lubi

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    W końcu procentuje doświadczenie wyniesione z Falubazu.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Speedway oglądamy!!

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    CZYLI MASZ AIDS

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    skoro Walęsa to kmiot to ty jesteś tylko klientem bakutilu.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Bravo super komentarz .Tam w Grudziądzu wszyscy są tacy?

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    tylko sie qrwa z wrażeniaq nie osraj....gp ogląamy i polakom kibicujemy,po hoj wpierda/sz sie z jakimis animozjami!!!

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    To jakieś nieporozumienie.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    DOPINGOWI W SPORCIE, MÓWIMY NIE !!!

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Nie zauważyłem tego.Zauważyłem jak dokarmiano ptaki[gołębie]na bydgoskim PKS mimo zakazu. Podleciały 2-4 kruki i gołębi nawet z 50 nie było.Ale to tylko moje obserwacje.Miłego dnia.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Niech Ostafiński pisze. Mówił mój kolega, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" oraz, że "z racją jest jak z d..., każdy siedzi na swojej".
    Zastanawiam się nad niektórymi komentarzami/wpisami pod wieloma artykułami i w większości z nich widzę coś dobrego, chociaż niektórym też się nie podobają.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    zastanawia mnie po ki uj na siłę promuje się dobruckiego jako trenera. mierny jest w tym temacie. z przygotowaniem toru jest na bakier, moim zdaniem jest zbyt młody i faworyzuje kolegów z toru, nie potrafi zachować potrzebnego trenerowi dystansu. w falubazie sie nie sprawdził. kiedy przyszły problemy to kompletnie sobie nie poradził z budowaniem ducha drużyny.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Andrzejku, tfu, tfu ;) nie pękaj i odejdź wreszcie, a GP w Wawie wygra Polak.
    Info pewne na 200 % :))

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Zenek Plech wie co mowi na temat Ole Olsena. Przed laty jezdzili na angielskich torach.

    (...) Pod koniec czerwca 1979 roku (…) Zenon ponownie wystąpił w barwach „Hawks-Jastrzębi".  W niespełna miesiąc po pierwszym występie, a dokładnie 20 lipca 1979 swoją bojowością, odwagą i brawurą popartą bardziej dojrzałą jazdą niż dotychczas , nie dał szans żadnemu ze swoich rywali.  A przeciwnikami londyńskiego zespołu tego dnia byli mistrzowie Gulf British League, zespół Coventry, któremu przewodził aktualny wówczas mistrz świata, Ole Olsen.  Zenon w pięknym stylu pokonał Olsena, zdobył maksymalna ilość punktów a po drodze pobił również rekord londyńskiego toru, który właśnie należał do legendarnego Duńczyka.  Na marginesie chciałbym zaznaczyć, że rekord Zenona przetrwał dwa lata i poprawił go dopiero legendarny Bruce Penhall (USA) na dwa tygodnie przed swym zwycięstwem w pamiętnym finale indywidualnych mistrzostw świata na Wembley.  "Jastrzębie" owego lipcowego wieczoru 1979r pokonały 'Pszczoly" (taki przydomek nosi zespól z Coventry) 43-35, a Zenon został bohaterem całego wschodniego Londynu i nie mówiono juz o nim inaczej niż 'Zuper Zenon" (...)

    (fragment przygotowywanego tekstu na temat polskich żużlowcach na angielskich torach)

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    ostatnio palacz z kotlowni Realu wyslal fax......... ze jesien i zima bedzie lagodna WIEC DREWNA Realowi nie potrzeba

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    A czy będzie postępowanie w sprawie gołębi?

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    W tym wypadku powinien paść walkower i strata punktów drużyny która odmówiła jazdy. Gdy jazdy odmówiły obydwie drużyny, walkower dwustronny. Wiadomo przy walkowerze, zawsze obowiązuje dodatkowo kara. Sędzia Proszowski kara za zmianę decyzji i przerwaniu rozpoczętego spotkania. Tak rozpoczętego, bo odbyło się losowanie.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Panie Janku ciężko będzie Torunianom wejść do czwórki..bonusów raczej nie zdobęda na Sparcie oraz na Falubazie no i jakiś cud by się musiał zdarzyć by wygrali w Lesznie i Gorzowie.. .Cztery mecze przegrane, i nie zauważył PAN bardzo ważnego faktu z kim te mecze przespali właśnie z drużynami z którymi bezpośrednio mieli walczyć o tą czwórkę!!!Toruń0 kontra Leszno.1, Gorzów2 , Wrocław3, Z Góra 4!!0-4 na niekorzyść Torunia a między tymi drużynami miało się rozstrzygnąć kto do czwórki wejdzie jeśli Toruń chce być w tej czwórce to musi zgarnąć u siebie bonusy z Wrocławiem i Z Góra i wygrać chodź jeden mecz z bonusem w Lesznie lub Gorzowie nie liczac tego że resztę meczy z innymi drużynami u siebie także musi wygrać i jeszcze coś ugrać na wyjeździe albo przynajmniej wygrywać wszystko u siebie za 3 pkt!!!już po sprawie dla Torunia jeśli chodzi o czwórkę. POWTÓRZĘ TORUŃ JAKO JEDYNA DRUŻYNA ZACZYNALA SEZON JADĄC Z KAŻDA DRUŻYNA KTÓRA DO TEJ CZWÓRKI MA NAJWIĘKSZE SZANSE WEJŚĆ I KAŻDY Z TYCH MECZY TORUŃ PRZEGRAŁ PRAKTYCZNIE BEZ MOŻLIWOŚCI ZDOBYCIA BONUSA NA TYCH DRUŻYNACH Z KTÓRYMI PRZEGRAŁ.. panie Janku nie zauważył PAN tego drobnego szczegółu w kim Toruń przegrywał te mecze jaki miał terminarz że dostał na dzień dobry cztery drużyny które na papierze są najmocniejsze właśnie ta piątka miała walczyć o 4 miejsca!!!!

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Na szczęście nie doszło do uszkodzenia rdzenia. Wyjdzie z tego.

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    Podobno rdzeń nienaruszony, więc powinien wrócić do zdrowia. Trzymaj się chłopie!

  • użytkownik usunął konto lubi Komentarz

    moim zdaniem juz w nastepnym swoim meczu torun dolozy kolejna przegrana. wlokniarz wygra minimalnie wtedy dopiero w toruniu zrobi sie goraco... pojada do czestochowy z ogromnym cisnieniem i ten balonik peknie.