Jan Kowal - komentarze

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Lekarz GKM-u Grudziądz na pierwszej linii frontu. Chce przeżyć i pomóc ludziom. Święta za rok, a żużel bez kibiców

    @Krzysztof Dług: Lekarz ze szpitala jednoimiennego udzielił wywiadu, wymienił swoje specjalizacje, coś jeszcze mądrego? Poczytaj o grudziądzkim szpitalu, kogo przyjmuje, wtedy tu smaruj. Bohater to ten, kto dzisiaj pracuje, a jak układa życie prywatne i rodzinne wraz z bliskimi, nie tobie oceniać. Odpowiedzialność, to uważność na wszystko, bo dzisiaj nie tylko rodziny służb med. są narażone, a jednak większość pracowników wraca do domów. Ty nie mając żony lekarza możesz zarazić się robiąc zakupy i zarazisz swoje dzieci. Wychodzisz, więc może bądź odpowiedzialny i nie wracaj?

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Lekarz GKM-u Grudziądz na pierwszej linii frontu. Chce przeżyć i pomóc ludziom. Święta za rok, a żużel bez kibiców

    @blondynka: tak ale o to wlasnie chodzi, o prawidłowa dietę a wiadomo kiszonki sa bardzo zdrowe. Chodzi głównie pewnie o ostatnio popularne shoty z wit czy różne syntetyczne suplementy. Odporność i zdrowe nawyki budujemy latami

  • Jan Kowal napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Przykre, ze chcący uchodzić za profesjonalny,portal podaje kolejny raz bzdurne informacje. LIczba kolejki należy sie autorowi, natomiast Falubaz ostatnio wygrywał w Grudziądzu w 2017 roku i nie było to jedyne zwycięstwo przy ul. Hallera od 1977 roku.

  • Jan Kowal napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Derby kujawsko-pomorskie ??? Grudziądz oraz Torun to miasta pomorskie, historycznie należące do Z. Chełmińskiej, żadne KUJAWY !

  • Jan Kowal napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Kildemand... , a pamiętacie jak "pięknie" zszył podbródek Emila we Wrocławiu po kolizji z Piotrem, pełna aseptyka na stadionie ..., a tak poza tym, taka praktyka to codzienność , głównie na zawodach młodzieżowych, doktor orzeka zdolność do jazdy , a zawodnik nie pojedzie dalej , i tak nie bylby w stanie jechac, ale w książeczce brak wpisu o niezdolności do jazdy i nie trzeba "biegać" za pieczątka lekarza sportowego , który dopuści do kolejnych zawodów. Niestety takich kwiatków jest za dużo ,choćby Okoniewski na meczu z Toruniem w Grudziądzu po solidnym dzwonie, na sile wsadzony na motocykl ... do czasu...

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Adam Bielecki: Finansujemy piłkarzy, siatkarzy to dlaczego nie nas?

    Poważnie, Bielecki pytasz dlaczego ? Dlaczego nie? Ponieważ to twoja pasja, twoja i twoich kolegów. Dostaliście milion i wyglądacie jak milion, ten zmarnowany - uśmiechnięci, zadowoleni, zero odmrożeń, zero trudu na waszych twarzach. Każdy chciałby pobyczyć się przez trzy miesiące na urlopie za milion, pooglądać filmy, wejść, zejść i tyle. Za milion wolałabym uratować jakieś dziecko i dać mu szansę na leczenie za granicą, za milion też wolałabym zebrać sprzęt i ekipę owego dnia i chociaż próbować ściągnąć kolegę, ojca trójki dzieci. Dać ten jeden, dwa kroki do przodu, by była to również akcja dla Mackiewicza, Ten milion, gdybym miała, to wolałabym spalić niż dać wam na byczenie się i oglądanie filmów. Uważasz, że to sport, więc zacznijcie wy himalaiści zachowywać się fair play, a nie wchodzić i schodzić po trupach, w dosłownym słowa znaczeniu. Wtedy to będzie sport a nie wasze prywatne rozgrywki i spełnianie marzeń osobistych.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Ojciec Tomasza Mackiewicza: Pogrzeb byłby jakimś teatrem. Słowa pana Wielickiego były nożem w serce

    Nie mogę patrzeć na nich wszystkich, a głównie na Bieleckiego i Urubko. Nie mogę zapomnieć zdania, które Bielecki wypowiedział w chwili spotkania z Revol : ,, Będziesz teraz gwiazdą,, - a we łbie miał na pewno, A ja będę razem z tobą we wszystkich wiadomościach Europy i całego świata. Wtedy akurat warunki do wspinania nie były gorsze od tego, co niedługo pózniej wyprawiali na K2 - wspinaczka w streamowym wietrze i zagrożeniu lawinowym - warunki pogodowe na Nanga miały się zmienić po 12-24 godz, takie były prognozy. Ja od siebie dodam, bo mam prawo do takich uczuć, że bardzo cieszę się z porażki na K2 i mam nadzieję, że następnym razem będzie podobnie. Również za to szczerzenie zębów pod Nangą w czasie , kiedy 7000 m wyżej czekał i umierał kolega. Jak Ojciec Mackiewicza czuję ogromny żal, niedosyt i wściekłość, która nie mija od 26 stycznia. A Bielecki i Urubko moim zdaniem nie dali z siebie tyle, ile dać mogli. Przez ponad trzy miesiące koczowali pod K2 wchodząc i schodząc a głównie czekając na zmianę pogody i oglądając filmy i bycząc się tyle czasu na koszt sponsorów. Zrobili sobie wczasy. Widzieliście twarz Mackiewicza wracającego z wyprawy? Czerwoną, obrzękniętą, strudzoną? To popatrzcie na uśmiechnięte i wypoczęte, wyżarte gęby tych, co spędzili trzy miesiące na urlopie.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Denis Urubko wrócił do Polski. Zaskakujące słowa na lotnisku

    Na szczęście nie od Urubko zależy uznanie, czy Polacy zdobyli K2 jeszcze zimą, czyli do 20 marca, czy już wiosną. On niech uznaje u siebie w domu, to co mu uznać pozwolą. Bufonada w pełnym wykonaniu.... On, Urubko nie uznaje, dobre sobie

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    Mądralo zakrzykujący tu wszystkich i każdemu odpisujący, zachowujesz się jak lizus człowieku, trochę charakteru, honoru, ani Bielecki, ani tym bardziej Urubko nie podziękują Ci za tę darmową adwokaturę, więcej, nie zauważą Cię. I nie dziw się tak bardzo, że są tacy... i tere fere Twoje wywody, bo marną masz wyobraznię - no wyobraz sobie człowieku, że są tacy i to nie jednostki i co z tym zrobisz? i jeszcze wyobraz sobie dodatkowo, że nikt nie musiał, jak to piszesz, ale chciał i to zapewne nie tylko z powodu, żeby pomóc. Pierwsze słowa Bieleckiego po spotkaniu Revol, to BĘDZIESZ GWIAZDĄ i chyba z tyłu głowy, a ja będę się snuł po twojej orbicie we wszystkich wiadomościach Europy i nie tylko. I nigdy nie będziesz wiedział, czy zobaczyliby zwłoki Tomka, czy Tomka umierającego, bo zwyczajnie zaniechali dalszej wspinaczki, a podobno chceli iść dalej co najmniej 800m. Nie pisz więc wszechwiedzący bzdur i nie oświadczaj tego, czego nikt nie był świadkiem, bo to z Twojej strony krzywdzące. Nie wiesz, więc nie pisz. Ja piszę o tym, czego świadkiem była Europa i nie tylko, a Ty zaledwie domniemujesz i pragniesz, żeby wszyscy uwierzyli w Twoją wersję. Tak się nie da, niestety.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    I w żadnym komentarzu nikomu nie ubliżyłam, a to że Ty masz inne zdanie, nie znaczy, że masz rację. Nie ubliżam, bo nikogo nie obrażam ani nie wyzywam, jak wielu uważam, że była to akcja dla jednej osoby