Basil - komentarze

  • Basil napisał/a komentarz do ME 2017 w siatkówce: nastał czas analiz. Dymisja de Giorgiego i Kasprzyka możliwa

    Gdybym był prezesem Kasprzykiem załatwiłbym sprawę w następujący sposób -

    1. Fefe i Kaczmarczyk do natychmiastowego zwolnienia. Pierwszy pokazał, że o trenowaniu reprezentacji nie ma większego pojęcia. Fatalne przygotowanie fizyczne do obydwu turniejów było aż nadto widoczne, do tego dołożyłbym prowadzenie drużyny podczas meczu mniej więcej na poziomie popołudniowej gierki w krakowskim Parku Jordana oraz przede wszystkim fatalny brak nabiału, strach przed postawieniem na faktycznie najlepszych, kurczowe trzymanie się bezpiecznych wyborów - mam szczerą nadzieję, że jednak autonomicznych, nienarzuconych. Jeśli chodzi o Oskara - związek inwestuje w niego od dawna, teraz jako asystent jest z całą pewnością współodpowiedzialny za blamaż i tak po ludzku zwolniłbym jego miejsce komuś innemu. Głęboko wierzę, że jest w Polsce jeszcze kilka innych osobowości zasługujących na podobny kredyt zaufania.
    2. Zakładając, że opinia publiczna, zwłaszcza przy obecnej koniunkturze politycznej nie zniesie kolejnego trenera obcokrajowca postawiłbym na jakiegoś Polaka na dorobku. Gruszka, który jest jakimś tam pozytywnym bohaterem polskiej siatkówki a przez Fefe został upodlony (przynajmniej tak to wyglądało w telewizji) do roli podającego tabliczki zawodnikom, ew. przybijającego "piątki", Bednaruk, którego dalej uważam za jedną z ciekawszych postaci na ligowych stołkach a jego ostatnie porażki z reprezentacją juniorów wynikają bardziej z beznadziei wybrakowanego pod względem siatkarskim inwentarza, Gogol, który wydaje się być szczerym pasjonatem siatkówki w dodatku wciąż łaknącym wiedzy z dobrych źródeł. Któregoś z ww wyposażyłbym w bardziej doświadczonego asystenta, człowieka niekoniecznie o głośnym nazwisku w obawie o problemy natury konfliktu autorytetów ale takiego, który znany jest z tego, że robi dobrą robotę w swoim środowisku - jest masę trenerów-budowniczych fantastycznych systemów szkolenia młodzieży w Argentynie, Brazylii czy USA, można znaleźć jakieś równie wartościowe postaci np. z brazylijskiej Superligi nie będące jednocześnie tak głośnymi nazwiskami jak Mendez czy Fronckowiak. Tak samo kogoś takiego umieściłbym w Spale bo to co się tam dzieje, jak wygląda przyjęcie i zagrywka kolejnych pokoleń młodych siatkarzy to rozbój czego owoce zbieramy teraz, obrywając od drużyn z trzeciego szeregu.
    3. Nie wiem jak wygląda kwestia wpływów w związku ale ostatnie zdarzenia wykorzystałbym do zmarginalizowania znaczenia frakcji kędzierzyńskiej, która wcześniej wściekle promowała kandydaturę Fefe, teraz najprawdopodobniej zwiera szyki, żeby Włocha na stanowisku obronić a ew. konsekwencje i pretensje i tak zbierze związkowa góra. To chyba także najlepszy czas aby odciąć reprezentację od nadzorujących ją klanów bo w dramatyczny sposób wpływa to na jakość powołań i późniejszych wyborów.

    Niestety jestem przekonany, że Fefe zostanie na stanowisku bo wydaje się, że w przeciwieństwie do poprzedników najlepiej wie, z której strony jest kromka chleba posmarowana i jak pokazały wywiady przeprowadzone po meczu daleko mu moim zdaniem do jakichś zachowań honorowych a sam związek jest w tym momencie słaby jak nigdy. Prezes Kasprzyk niestety nijak się ma do prezesa Przedpełskiego, który doskonale rozumiał rynek i specyfikę boomu na niszowy sport sam w sobie mało atrakcyjny a więc uzależniony od sukcesów. No, a że wszystko potoczyło się inaczej niż miało to i mamy jak mamy.

  • Basil napisał/a komentarz do ME 2017 w siatkówce. Andrzej Kowal: Niedanie szansy Konarskiemu byłoby największą głupotą

    Czy ktoś mi potrafi powiedzieć dlaczego po tak utytułowanego trenera nie ustawiła się kolejka chętnych? Przecież kilka czołowych klubów z Polski, Włoch i Rosji a także Francji czy Belgii zmieniło przed nadchodzącym sezonem trenera a wszystko wskazuje na to, że trener Kowal przynajmniej w najbliższym sezonie nie będzie pracował w zawodzie.

  • Basil napisał/a komentarz do ME 2017 w siatkówce. Nikola Grbić: Spodziewałem się zmian w polskim zespole po drugim secie

    Wspaniały zawodnik, pod względem oddziałowywania na swój zespół jeszcze za swojej zawodniczej kariery, charyzmy i doskonałych umiejętności technicznych powinien być wzorem profesjonalisty dla każdego młodego siatkarza. Jeśli chodzi o samo rozegranie moim zdaniem zawsze był taki sobie bez rewelacji ale z pewnością był w top 3 najlepszych siatkarzy grających na tej pozycji w tamtych czasach.

  • Basil napisał/a komentarz do "Zespół na razie nie zatrybił". Wojciech Drzyzga ocenia szanse Polaków i wskazuje faworytów mistrzostw Europy

    Rozumiem, że zdaniem Wojciecha Drzyzgi, dziennikarze a co dopiero domorośli eksperci-napinacze komentujący siatkówkę zza monitora nie mają prawa głosu w sprawie oceny naszych siatkarzy?

  • Basil napisał/a komentarz do Ola Piskorska: reprezentacja Polski juniorów "to" ma. Seniorzy już nie

    Zawziętości to tam jeszcze co poniektórym nie brakuje, problem polega na tym, że poszło to troszkę w stronę przerostu formy nad treścią a jak wiadomo krowa, która dużo ryczy mało mleka daje. Kwestia wyboru przyszłych miejsc pracy przez naszych rzekomo czołowych reprezentantów faktycznie zastanawiająca - daje to na szczęście pewną furtkę do zmiany pokoleniowej w przyszłym sezonie. Dlaczego dopiero w przyszłym? Obawiam się, że tegoroczne Mistrzostwa Europy to będzie dorżnięcie tej zblazowanej watahy a na larum podniesionym po spodziewanej porażce uda się zbudować wreszcie coś nowego. Czy z Fefe czy bez - nie ma to żadnego znaczenia bo tym razem trener będzie uzbrojony w pytania takie jak np. czy granie w parodystycznie słabej lidze greckiej promuje to roli pierwszego rozgrywającego reprezentacji Polski.

  • Basil napisał/a komentarz do Ola Piskorska: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Gdzie są polscy trenerzy? (felieton)

    Ja ciągle czekam na odpowiedź na moje pytanie - dlaczego skoro jest z naszymi trenerami tak dobrze, nikt poważny za granicą się za nimi nie rozgląda? Wzięcie mają Niemcy, Belgowie, Francuzi, Rosjanie, Włosi, Argentyńczycy, Brazylijczycy, Bułgarzy itd. Polska myśl szkoleniowa ceniona jest (nie wiem czy nie jest to zbyt wielkie słowo) głównie na siatkarskich peryferiach, gdzieś tam w Egipcie czy Katarze, ew. w Rumunii. To jak nas widzą za granicą jest dla mnie najlepszą weryfikacją dziadostwa i myślę, że nie ma co się oszukiwać - gdybyśmy mieli chociaż jednego fachowca z najwyższej półki już dawno ktoś by się o niego upominał.

  • Basil napisał/a komentarz do Stephane Antiga: Z jednym wyjątkiem moje wybory zawsze były sprawiedliwe

    Jakiś czas temu pisałem, że przekleństwem Antigi były konflikty i animozje, które generował a z racji pełnionej przez niego funkcji (co jest oczywiste) wpływające na kiepską jakość powołań. Nie jestem pewien czy po raz kolejny buńczucznie powtarzane - Byłem sprawiedliwy! - jest akceptowalnym przyznaniem się do winy.
    Z drugiej strony nie sadzę, żeby nic sobie nie zarzucający Antiga lub zarzucający sobie minimalnie poszedł nagle na jakąś większą pokutę do prasy. Fragment dotyczący zagrywki jest chyba jeszcze bardziej humorystyczny niż ostatnie wynurzenia Castellaniego, który stwierdził, że podczas swojej ostatniej przygody z reprezentacją nie trenował nas aż tak dobrze jak będzie to robił teraz jeśli zostanie namaszczony. Paradoks Antigi moim zdaniem polega na tym, że ściągnięty przez PZPS aby zażegnać konflikty i skonsolidować grupę (co było w momencie jego zatrudnienia jedynym quasi-racjonalnym argumentem za) niemal z miejsca zaczął je wywoływać a pamiętajmy, że dla swoich przeciwników był raczej bezlitosny. Szacunek za powrót Kurka - szkoda, że w stosunku do innych źle to sobie w sztabie Antigi policzyli. Co ciekawe stosunkowo mało podnosi się sprawę Artura Szalpuka, która dość dobrze pokazuje jak bardzo o dobrych relacjach w grupie Antiga nie miał pojęcia. Dobrze, że po serii wypowiedzi (w tym jednej skandalicznej, za którą Fabian Drzyzga powinien się jednak wstydzić) takie sygnały do Antigi zaczyną dochodzić. Francuzowi nie wróżę wielkiej kariery - optymalnym rozwiązaniem byłaby ciepła posadka w polskim klubie i tego na jego miejscu bym się trzymał.

  • Basil napisał/a komentarz do Marek Bobakowski: Lozano trenerem siatkarzy? To nie jest głupi pomysł. Zespół potrzebuje twardej ręki (komentarz)

    Pytanie czy Lozano to faktycznie lepszy trener? Polska za czasów Argentyńczyka miała zdecydowanie najlepszy w swojej dotychczasowej siatkarskiej historii materiał ludzki - od Wlazłego i Zagumnego począwszy, których do za przeproszeniem Konarskiego, Jarosza, Drzyzgi i Łomacza nawet nie wolno porównywać na Winiarskim i Świderskim, w tamtych czasach czołowych przyjmujących na świecie skończywszy. To wszystko okraszone doskonałymi środkowymi (Nowakowski przy tym co potrafili Pliński i Kadziewicz to moim zdaniem siatkarski półprodukt), świetną ławką (np. Bąkiewicz wyjmujący wszystko) itd. Wydawałoby się, że z takim zespołem Lozano powinien wyciągać przynajmniej podium każdej większej imprezy tymczasem reprezentacja grała zatrważająco nierówno, co chwilę zaliczając mniej lub bardziej kompromitujące wpadki skazujące ją na regularne pałętanie się po turniejach eliminacyjnych "ostatniej szansy" dla reprezentacji z siatkarskiego trzeciego świata. Jeszcze bardziej niepokojące w kontekście potencjalnego objęcia polskiej reprezentacji są dalsze perypetie Argentyńczyka, który praktycznie bez żadnych sukcesów (poza śmietnikową Ligą Europejską, w której bez powodzenia wojował z polską kadrą B Andrzej Kowal) prowadził reprezentację Niemiec i Iranu zahaczając po drodze o "fajny" epizod z zespołem Czarnych Radom - na miarę środka tabeli Plusligi. Pamiętajmy, że w czasie rozstania z Lozano podnoszone były przede wszystkim - brak dobrej atmosfery w kadrze, brak jakiejkolwiek selekcji (trener funkcjonował wciąż w tej samej grupie siatkarzy) czy wreszcie najcięższy - rzekomy brak zainteresowania rozgrywkami Plusligi (czy jak się tam wtedy nazywała) i regularne nieobecności na meczach. Rozumiem, że ww zarzuty zostały już na linii PZPS - Lozano wyjaśnione? Osobiście nie wierzę, żeby ktokolwiek w centrali mając na stole ofertę chętnych do pracy z reprezentacją Polski trenerów formatu przywoływanego Stojczewa zdecydowałby się na zatrudnienie Lozano. Rozwiązania są dwa - albo wypalony Lozano jest w tym momencie trenerem na miarę naszej związkowej sakwy albo żaden z trenerów z wyższej półki nie garnie się do prowadzenia polskiej drużyny a rozważania o Stojczewie można wsadzić w kategorie dziennikarskiego bajania.
    Antiga to moim zdaniem przeciętny fachowiec mający problemy z przezwyciężeniem osobistych antypatii przekładających się na jakość powołań, co więcej nie mający pomysłu na poprawę kluczowych elementów, który bez Blaina na ławce (o czym się mówi) zasługuje wyłącznie na zwolnienie. Chciałbym mieć jednak pewność, że na jego miejsce PZPS sprowadzi zauważalnie lepszego szkoleniowca.

  • Basil napisał/a komentarz do Marek Bobakowski: dwa lata porażek - już wystarczy. Siatkarze potrzebują nowego trenera (komentarz)

    Najbardziej niepokojące jest to, że drużyna z turnieju na turniej notuje stały regres - wystarczy porównać np. zagrywkę jaką dysponowaliśmy na PŚ do tej z IO, wystarczy porównać np. z czym debiutował Bieniek w meczu z Rosją, jak wyglądała zagrywka Miki i Kłosa w stosunku do tej z Rio. Nie sądzę, żeby Stefan poradził sobie z tym na przestrzeni kolejnych czterech lat, skoro nie dał rady prawidłowo złożyć drużyny w ciągu ostatnich dwóch przygotowując siatkarzy do kluczowej imprezy... Zgadzam się z głosami mówiącymi, że nie mamy w tym momencie drużyny na medal ale ubolewam, że nasza drużyna nie była w stanie medalowym aspirantom w żaden sposób zagrozić! Moim zdaniem na IO zagraliśmy jeden (!) dobry mecz przeciwko było nie było bardzo słabej drużynie Argentyny. To wszystko poprzedziły dwa lata zwodzenia, podejrzanej selekcji (trener jest człowiekiem delikatnym i tych, którzy mogliby pomóc jak Bartman czy Żygadło z sobie znanych powodów nawet nie chciał sprawdzić) czy wreszcie seria alarmujących spotkań towarzyskich - jakim prawem na tydzień przed IO męczyliśmy się z będącą w wakacyjnej formie i eksperymentalnym składzie drużyną Sady Cruzeiro? Nasi siatkarze do IO wystartowali bez zagrywki, bez jakiejkolwiek organizacji gry w bloku, ze słabiutkim rozegraniem i kryminalną grą na kontrze co Stefan po wszystkim niemal z uśmiechem na ustach skwitował słowami (cytuję z pamięci) "zagraliśmy najlepszy turniej", "nic bym nie zmienił", "nie wiem czemu zagrywka tak wygląda" itd. Przyzwoitość wymagała przynajmniej oddania się do dyspozycji zarządu i pozostawienia swojego losu w rękach siatkarskich bonzów. Obawiam się, że w razie, moim zdaniem przesądzonego pozostania Antigi za cztery lata znowu będziemy pisać np. o Łomaczu - "przecież się bardzo stara, jemu tak naprawdę nie można nic zarzucić bo pewnych rzeczy nie przeskoczy" itd.

  • Basil napisał/a komentarz do Ola Piskorska: Polacy, nic się nie stało. Naprawdę nic

    Nie tyle wynik co fatalny styl, któremu bliżej do potocznej padaki niż zaplanowanej akcji, jaki Polacy zaprezentowali w tegorocznej LŚ niepokoi szczególnie. Wydaje mi się, że trener mający na koncie wiele dziwacznych decyzji personalnych od początku postawił na złego konia a na liderów reprezentacji (mającej walczyć o złoty medal - takie są zapowiedzi a jeszcze wczoraj złote aspiracje potwierdził Bartosz Kurek) postanowił wykreować Buszka i Konarskiego. Niezależnie od sympatii każdy zgodzi się, że odpowiednio Kubiak, Mika, Kurek niezależnie od aktualnie prezentowanej formy mają znacznie większy potencjał aniżeli Buszek czy Konarski. Jeśli LŚ miała być dla naszych trenerów jedynie mocno obsadzonym turniejem towarzyskim podporządkowanym IO dlaczego sztab nie poświęcił ostatnich meczów z poważnymi rywalami (sparingi rozkrochmaloną Sadą traktuję parodystycznie) na bezwzględne ogrywanie prawdziwych liderów tej drużyny dających nadzieję na pozytywne rezultaty w Rio? Koniec końców będący w kiepskiej formie, nie mający gry Kurek, Kubiak, Mika nie pograli a będący w dobrej formie Konarski i rzekomo w dobrej formie Buszek LŚ przegrali. Jakichkolwiek profitów nie widzę.

    Inna sprawa - nie przypominam sobie aby kiedykolwiek w historii drużyna, która w całej (!) LŚ poprzedzającej IO wygrała jakieś 2 lub 3 mecze była w stanie coś ugrać na IO.