WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dramat Mai Włoszczowskiej! Defekt roweru zabrał Polce medal MŚ!

Maja Włoszczowska jechała po pewny srebrny medal MŚ w kolarstwie górskim w Nowym Mieście na Morawach. Na dwa kilometry przed metą w rowerze Polki pękła opona i ostatecznie Włoszczowska dojechała do mety czwarta. Złoto zdobyła Annika Langvad.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
PAP / Maja Włoszczowska to mistrzyni świata z 2010 roku

Wejdź na TYPER.WP.PL i obstawiaj wyniki meczów MŚ!

Wyścig ze startu wspólnego seniorek o mistrzostwo świata w kolarstwie górskim zgromadził sporą publiczność. Wokół trasy w Nowym Mieście na Morawach ustawiło się wielu kibiców, którzy na żywo chcieli obejrzeć rywalizację najlepszych kolarek górskich.

Z pierwszego rzędu obok m.in. Niemki Sabine Spitz wystartowała jedna z faworytek sobotniej rywalizacji Maja Włoszczowska. Pretendentki do mistrzostwa, w tym Polka, od początku narzuciły ostre tempo. Oprócz Włoszczowskiej do przodu ruszyły jeszcze trzy inne zawodniczki.

Uciekającą czwórkę prowadziła Szwajcarka Jolanda Neff. Polka, wicemistrzyni olimpijska z Pekinu, była na końcu czteroosobowej grupy, ale bez problemu utrzymywała koło przeciwniczek. Po 2,8 km uciekającą czwórkę dogoniło pięć kolarek.

Prawdziwa selekcja zaczęła się jednak od 5 km. Wówczas bardzo mocne tempo narzuciła Annika Langvad. Na przestrzeni dwóch kilometrów Dunka uzyskała około 20 sekund przewagi na czterema kolejnymi zawodniczkami, wśród których tempo nadawała Maja Włoszczowska.

ZOBACZ WIDEO: Łukasz Jurkowski po meczu Polska - Portugalia: Tylko skrajny idiota tak powie

Po pokonaniu trzech z pięciu zaplanowanych rund Dunka nad drugą Włoszczowską miała już 49 sekund przewagi. Z kolei Polka o 10 sekund wyprzedzała Niemkę Spitz. Za naszą zachodnią sąsiadką ze stratą prawie 30 sekund jechały trzy kolejne kolarki, reprezentantka USA Lea Davison oraz Kanadyjki Catherine Pendrel i Emily Batty.

Na ostatnim okrążeniu wielki pech dopadł Sabine Spitz i Maję Włoszczowską. Najpierw zdefektował rower Niemki, która szybko została wyprzedzona przez Lea Davison. Reprezentantka USA, która po czterech rundach jechała na czwartym miejscu, kilka minut później była już druga, ponieważ na jednym z ostatnich wzniesień pękła tylna opona w rowerze Włoszczowskiej. Polka heroicznie dobiegła do serwisu, ale w tym czasie zdążyła dogonić ją także Kanadyjka Batty.

Na finiszu obie zawodniczki walczyły ramie w ramię, ale ostatecznie minimalnie lepsza okazała się kolarka z Kraju Klonowego Liścia. Złoto zdobyła Dunka Langvad, która uniknęła defektu i zaprezentowała świetne tempo od początku do końca sobotniej rywalizacji.

wyniki wyścigu kobiet ze startu wspólnego w MŚ w kolarstwie górskim:

miejsce zawodniczka kraj czas/strata
1. Annika Langvad Dania 1:30.13
2. Lea Davison USA +1.12
3. Emily Batty Kanada +1.44
4. Maja Włoszczowska Polska +1.44


Czy Maja Włoszczowska wywalczy medal na igrzsykach olimpijskich w Rio de Janeiro?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Ryszard Tomas 0
    Potwierdzam,że Maja przegrała brąz ze sprzętem a dokładnie winą obarczam serwisanta, który grzebał się z wymianą koła u Maji. Taki serwisant nie powinien dłużej zagrzać miejsca w jej ekipie. Widziałem to w czeskiej telewizji na żywo.Przykro, bo inaczej brąz byłby pewny mimo pecha z oponą.Warto wyciągnąć wnioski na przyszłość....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Na zawsze Start 0
    Majka, to była porażka ze sprzętem a nie z rywalkami. Pewnie taka przegrana dokucza nie mniej niż przegrana na finiszu. A kto wie czy nie jeszcze bardziej. Ale jestem przekonany, że przekujesz to w coś wielkiego. Nie będziemy długo na to czekać
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • LEGIONISTA-URSYNÓW 5
    Uprawiam kolarstwo szosowe od 25 lat i jakoś nie widzę kobiet ani w kolarstwie górskim MTB a tym bardziej w kolarstwie szosowym....kobiety się nie nadają do tego sportu, tego poprostu nie da się oglądać....to tak jakby kobieta jeździła w F1 a kilka i
    kobiet próbowało i na próbach się skończyło, nie nadają się do F1, brakuje im tzw." nabiału".
    Kobieta w kolarstwie szosowym czy górskim to jak profanacja tego sportu, są sporty do których kobiety nie są stworzone, one nawet jakoś dziwnie siedzą i pedałują na rowerze, tego nie da się oglądać. TdF to trzecia największa impreza sportowa zaraz po mistrzostwach świata w piłce nożnej i olimpiadzie pod względem oglądalności, popularności i atrakcyjności a gdzie kolarstwo kobiece, co to za "stwór"? F1, speedway, GP Moto, kolarstwo i piłka nożna to nie sporty dla kobiet, kto to w ogóle ogląda, chyba tylko same feministki i lesbijki!?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)