WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Afera w polskim kolarstwie. Bezczynni działacze mogą ponieść odpowiedzialność karną

Działacze, którzy już wcześniej mieli informacje o molestowaniu i zastraszaniu zawodniczek, także mogą ponieść odpowiedzialność karną, bo nie powiadomili organów ścigania.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Newspix / Tomasz Markowski / Reprezentacja Polski na treningu podczas mistrzostw świata w Bergen.

Afera, którą ujawnił członek zarządu Polskiego Związku Kolarskiego Piotr Kosmala, nie była całkowicie nowa. W kuluarach dyskutowano o problemie od dłuższego czasu. Nikt jednak nie zgłosił sprawy na policji, ani w prokuraturze. Zrobił to dopiero audytor, który najpierw powiadomił o sprawie PZKol i widząc brak dalszych działań, sam zwrócił się to organów ścigania.

Kwestię odpowiedzialności karnej za bezczynność reguluje art. 240 § 1 Kodeksu karnego, który mówi, że "kto mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego" określonego we wskazanym szeregu artykułów, "nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

W grupie przestępstw wymienionych w art. 240 § 1 jest m. in. doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej z wykorzystaniem jej bezradności. Tymczasem do gwałtu na zawodniczce miało dojść po upojeniu jej alkoholem, co wypełnia znamiona doprowadzenia jej do bezradności.

Karze z art. 240 § 1 nie podlega tylko pokrzywdzony, osoba, która obawia się odpowiedzialności karnej grożącej jej samej lub jej najbliższym, a także ten, kto zapobiegł popełnieniu przestępstwa bądź miał przekonanie, że organy ścigania zostały powiadomione już wcześniej.

Zatem w oparciu o przepisy Kodeksu karnego, wszystkie osoby, które wiedziały o nieprawidłowościach, mogą teraz ponieść odpowiedzialność karną i nie ma tu znaczenia, czy ich wiedza była pewna, czy też traktowali ją jako plotki.

- Orzecznictwo, a także Sąd Najwyższy stoją na stanowisku, że zawiadomienie powinno zostać złożone niezwłocznie, by zapewnić efektywne działanie organów ścigania. Jakakolwiek zwłoka wypełnia znamiona przestępstwa z art. 240 § 1 Kodeksu karnego. Zawiadomienie w sprawie tej afery powinni złożyć nie tylko naoczni świadkowie zdarzeń - jeśli tacy byli - ale także wszystkie osoby, które weszły w posiadanie informacji dotyczących molestowania czy gwałtu - wyjaśniła w rozmowie z WP SportoweFakty adwokat Paulina Drzazga-Poproch z kancelarii Żakiewicz Adwokaci.

Oprócz regulacji zawartych w Kodeksie karnym, istotny jest także art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego, który mówi: "Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję." To kwestia tzw. odpowiedzialności społecznej (tu ustawa nie przewiduje kar).

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #4. Sławomir Majak: Częściej byliśmy ludźmi niż piłkarzami



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Allez 2
    Tu wiele rzeczy nie pasuje, bo jest kociol a w tym kotle mieszaja sie rozne wersje roznych ludzi, ktorzy jeszcze je w miedzyczasie zmieniaja. Zmieniaja sie tez konfiguracje, wczorajszy "swoj" staje sie dzisiejszym wrogiem. Jedni scigaja sie z drugimi w podrzucaniu roznych materialow prasie. A nikt z Zarzadu nie wie do konca, co jest w tym audycie
    Pewne jest to, ze za audyt mial placic Milek (wlasciciel CCC, najwazniejszy sponsor) ale firmowal go prezes PZKol. Po udostepnieniu formalnemu zleceniodawcy tylko czesci audytu nastapilo w polowie wrzesnia wyrzucenie z pracy trzech trenerow - znienacka, pismem przez kuriera .
    Dymisje te wymogl na Zarzadzie Prezes, po zaznajomieniu sie tylko z czescia audytu (calosc audytorzy przekazali ponoc tylko prokuraturze ). Potem trwaly przepychanki - co robic m na ile jest to wiarygodne, isc do prokuratury czy nie isc ? A moze jednak glownego podejrzanego przyjac z powrotem? Problem byl taki, ze nikt z Zarzadu nie znal calego audytu, bo tak zarzadzil Milek ,,,
    Kazdy tu gra w swoja gre, lacznie z tymi, ktore wystapily jako ofiary
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Allez 2
    "Czy rozgłos medialny pomógł?
    FAŁSZ.
    Sprawa ruszyła w odpowiednich organach zanim pojawiły się pierwsze publiczne informacje na temat szczegółów materiałów, które znajdują się w audycie. Swoją drogą, część ludzi z zarządu PZKol, która widziała wstępne wyniki prac audytorów, podpisała dokument, zgodnie z którym ten, kto zdradzi szczegóły przed oficjalnym otwarciem, zapłaci karę pół miliona złotych.
    A jednak jedna z tych osób [ Piotr Kosmala] się na to zdecydowała. Trwały już wtedy wstępne działania prokuratorskie, uruchomione notatką z ministerstwa sportu po spotkaniu z prawnikami, autorami audytu. Intencja zeznających w sprawie dotyczącej jednego człowieka była taka, aby wszystko nabrało rozpędu taką drogą, zanim stanie się publiczne."
    *
    Ofiary stały się narzędziem
    PRAWDA.
    Nie ma wątpliwości, że oskarżenia dotyczące ważnej dla polskiego kolarstwa postaci istnieją. Widzieliśmy je. Od tygodni rozmawiamy też z tymi, którzy przedstawiają się jako pokrzywdzeni. Zostały poproszone o pomoc i rozmawiały z adwokatami. Dlatego wystąpiły w audycie, który zlecił prezes PZKol Dariusz Banaszek, a pomógł mu w tym właściciel firmy CCC Dariusz Miłek.....
    Sprawy jednak się skomplikowały, prezes z wiceprezesami związku się pokłócili, chwilę później odeszli lub zawiesili wsparcie kolejni sponsorzy, a ci, którzy liczyli na pomoc i ich historie, stali się elementem rozgrywek. Słyszeliśmy już o liście nazwisk krążącej w mediach, którą chce „wystawić” jeden z działaczy.
    (Przeglad Sportowy , dzisiaj)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Allez 1
    i kto to mowi...........
    nie rozsmieszaj mnie , bo mam zajady
    Rozpierdek [Komentarz usunięty]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)