Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kolarstwo. Tour de Pologne. Dylan Groenewegen zdyskwalifikowany

Dylan Groenewegen wygrałby 1. etap Tour de Pologne. Holender został jednak zdyskwalifikowany po tym, jak zepchnął na metalowe barierki swojego rodaka Fabio Jakobsena. Doszło do kraksy.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Fabio Jakobsen oraz Dylan Groenewegen Newspix / TOMASZ MARKOWSKI / Na zdjęciu: Fabio Jakobsen oraz Dylan Groenewegen

- Wyglądało to fatalnie. Tu jest bardzo szybki finisz. Nie fair jazda zawodnika, który wygrał. Na finiszu, od środka jezdni, zaczął zmieniać tor jazdy, zjeżdżał coraz bardziej na prawo. Gdy widział, że wyjeżdża mu tam rywal, wystawił łokieć i popchnął go na barierki. Tak się nie robi. Z komisją sędziowską na pewno go zdyskwalifikujemy - mówił na chwilę po wydarzeniu Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne

Tak też się stało. Początkowo Dylan Groenewegen na liście z wynikami widniał jako zwycięzca premierowego etapu. Jednak szybko spadł na sam dół, a przy jego nazwisku pokazały się trzy litery "DSQ" oznaczające właśnie dyskwalifikację. 

Holender w wyścigu już nie pojedzie, a nie wiadomo czy skończy się tylko na usunięciu go z wyścigu. Poza Fabio Jakobsenem ucierpiał też jeden z sędziów, a także inni kolarze. Groenewegen przewrócił się już za linią mety i po chwili na ziemi leżeli kolejni zawodnicy. 

Fabio Jakobsen i poszkodowany polski sędzia, który również ucierpiał w kraksie, są w ciężkim stanie. Obaj zostali przetransportowani do szpitala. Poszkodowany kolarz otrzymał leki zwiotczające, został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i zaintubowany.

Czytaj też:
Tour de Pologne. Zwycięstwo Dylana Groenewegena w cieniu kraksy na mecie 1. etapu [RELACJA]
Kolarstwo. Makabryczny wypadek na Tour de Pologne

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (27):

  • Renata Karaś Zgłoś komentarz
    Jest koronawirus. Są obostrzenia. Ludzie są zmuszani do chodzenia w maseczkach, aby nie szerzyć zarazy. A ja się pytam: Dlaczego w dobie pandemii organizowane są imprezy masowe, które sprzyjają wzajemnemu zarażaniu się? Skoro koronawirus jest tak wielce przerażająco śmiertelny. Tak, jestem sfrustrowana światem histeryków, lgnących tłumnie do siebie i uczestniczących w imprezach masowych, z maseczkami na twarzy. Jakby te maseczki dawały wam nieśmiertelność. A to, że starzy ludzie umierają najczęściej... to żadne statystyki, bo starzy zawsze mieli/mają/będą mieli bliżej na ,,łono Abrahama'', nawet gdyby nie było koronawirusa. A co z wypadkiem na TDP? W dobie koronawirusa kolarze nie powinni tak się do siebie przytulać (jak panowie na zdjęciu powyżej) jeśli nie są ze sobą blisko w życiu prywatnym.
    (Myślę, więc jeżdżę taktycznie, ALE nie po chamsku)
    • abiturient Zgłoś komentarz
      Langowi mamona zlasowała mózg! Organizacja i wypadki za bardzo go nie interesują. Liczy się kasa i uśmiech na twarzy. Obecne kolarstwo zawodowe to wyścig szczurów, co drugi kolarz to
      Czytaj całość
      Lance Armstrong. Dobrze, że próbki badające doping są przechowywane kilka lat, bo komisje są zawsze dwa kroki za kolarzami. To już nie jest prawdziwy sport.
      • tomas68 Zgłoś komentarz
        Jak to dobrze że jeszcze tu w Polsce tłum nie rozlicza ludzi. Ciekawe czy we własnej sprawie oczekiwalibyście tak szybkich kroków. Normalnie co dom to szafot.
        • andy_w Zgłoś komentarz
          Zgadzam się z komentarzami zwracającymi uwagę na organizację wyścigu. Większość artykułów nt. wypadku koncentruje się na winie (zdyskwalifikowanego już - sic!) kolarza, nikt z
          Czytaj całość
          "redachtorów" (poza niemieckimi) nie śmie zająknąć się na temat błędów organizacyjnych. Czyżby Pan Lang miał aż tak silną pozycję? Albo mamy do czynienia z syndromem grupowego myślenia - albo z mafią sportową - nic innego nie przychodzi mi do głowy.
          • elek8 Zgłoś komentarz
            samochód w tym miejscu jedzie z ograniczoną prędkością 50 km/g a kolarze ponad 80 km/g Czesław myślenie nie boli ,masz swoją świątynię sprintu
            • Alex1313 Zgłoś komentarz
              LANG POMYŚL PRZYGOTUJ ODPOWIEDNIĄ SZEROKOŚĆ, NAJLEPIEJ POD GÓRKĘ, I ZABEZPIECZ MATAMI, A PÓŹNIEJ ZREZYGNUJ Z ORGANIZACJI.
              • ART Rubik Zgłoś komentarz
                Proszę nie zarzucać organizatorom uchybień technicznych, błędnych decyzji. To, że takie rzeczy się dzieją to jest niezależne od nich. Nie oglądacie innych małych tour'ów i nie wiecie
                Czytaj całość
                ile jest wypadków.
                • Omen Nomen Zgłoś komentarz
                  Najwazniejsze że organizatorzy znaleźli kozła ofiarnego !
                  • Salezja Zgłoś komentarz
                    To jest jakaś farsa.. na wyścigu, na finiszu, wystawia się świadomie zawodowych kolarzy na ryzyko masakrycznych kolizji, wybierając trasę, która daje sprinterom możliwość rozpędzenia
                    Czytaj całość
                    się do prędkości ponad 80 km/h na końcu toru!!!!! Gdzie włącza się adrenalina!!! a później szuka się na prędce winnego, żeby odwrócić uwagę prasy zagranicznej od polskiego organizatora!!!! Czy tam była celowa akcja? Celowe wysunięcie łokcia? Czy ktoś poza Panem Lange to widzi? To były emocje i walka...tylko tyle... ale warunki do takich normalnych sytuacji stwarzały nienormalne/niepotrzebne zagrożenie życia i tak się właśnie zadziało. O co chodziło? O pokazanie na finiszu ogromnej prędkości, z jaką kolarze wpadają na metę? O widoki chodziło, panie Lange?
                    • Salezja Zgłoś komentarz
                      To jest jakaś farsa.. na wyścigu, na finiszu, wystawia się świadomie zawodowych kolarzy na ryzyko masakrycznych kolizji, wybierając trasę, która daje sprinterom możliwość rozpędzenia
                      Czytaj całość
                      się do prędkości ponad 80 km/h na końcu toru!!!!! Gdzie włącza się adrenalina!!! a później szuka się na prędce winnego, żeby odwrócić uwagę prasy zagranicznej od polskiego organizatora!!!! Czy tam była celowa akcja? Celowe wysunięcie łokcia? Czy ktoś poza Panem Lange to widzi? To były emocje i walka...tylko tyle... ale warunki do takich normalnych sytuacji stwarzały nienormalne/niepotrzebne zagrożenie życia i tak się właśnie zadziało. O co chodziło? O pokazanie na finiszu ogromnej prędkości, z jaką kolarze wpadają na metę? O widoki chodziło, panie Lange?
                      • Kamil Ochociński Zgłoś komentarz
                        To Dramat.Jak można w ten sposób zepchnąć kolegę po fachu.Pomimo tego uważam iż ten wyścig nie powinien mieć miejsca.Nie czas i miejsce na tego typu rajdy.Nie wiem kto wydał
                        Czytaj całość
                        pozwolenie,ale ze względu na Pandemię nie powinno się to w ogóle odbyć.Mamy w kraju wzrost liczby zarażonych.To nie czas i miejsce na kolarstwo.
                        • Pan Grzegorz Zgłoś komentarz
                          Na TDP zawsze coś się dziej. Jak nie ginie motocyklista to kolarz, kraks co niemiara. Organizacja leży, zamiast uderzyć się w pierś to wmawia nam że to normalne. Wstyd
                          • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                            Langowi prokuratora. Po wyścigu jeszcze zadowolony, że to normalne.
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×