Uhoronowano wielką legendę NBA. Tam zaczynał karierę

Shaquille O'Neal został pierwszym zawodnikiem w historii, którego koszulka Orlando Magic została zastrzeżona. Legendarny zawodnik zaczynał swoją karierę właśnie w tym klubie.

Jakub Artych
Jakub Artych
Shaquille O'Neal YouTube / Jimmy Kimmel Live / Shaquille O'Neal
Shaquille O'Neal to trzykrotny mistrz NBA z Los Angeles Lakers, mistrz świata i złoty medalista igrzysk olimpijskich. Po zakończeniu kariery jako wolontariusz pracował z młodzieżą. Był także pomocniczym policjantem i oficerem rezerwy. Pracuje również jako analityk meczów NBA w telewizji.

O'Neal to postać, obok której nie da się przejść obojętnie. Uwielbiający żartować, charyzmatyczny na parkiecie i jak się okazuje, bardzo życzliwy poza nim. Czterokrotny mistrz NBA ma wielkie serce. Takiego kolegę w zespole chciałby mieć każdy.

- Kiedy zmarł mój ojciec, Shaq zaproponował, że pokryje koszty pogrzebu. To taki typ człowieka - mówił były zawodnik Mike Penberthy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Neymar odpowiada hejterom. W swoim stylu
Shaquille O'Neal został teraz pierwszym zawodnikiem w historii, którego koszulka Orlando Magic została zastrzeżona. Legendarny zawodnik w 1992 roku zaczynał swoją karierę w NBA właśnie w tym klubie. Przez cztery lata rozegrał dla Magic blisko 300 meczów. W ciągu czterech sezonów w klubie notował średnio 27,2 punktu i 12,5 zbiórek na mecz.

- Wiesz, jest stare powiedzenie: nigdy nie zapominaj, skąd pochodzisz - powiedział O'Neal za pośrednictwem ESPN. - I tu zaczęła się moja kariera zawodowa. Mieszkam tu głównie przez całe życie. Kibice byli gościnni. Ludzie byli bardzo, bardzo gościnni. Nigdy nie myślałem, że ten dzień nadejdzie - dodał.

O'Neal stał się drugim graczem w historii NBA, którego koszulka z numerem 32 została zastrzeżona przez trzy różne kluby, dla których grał. Wcześniej na taki krok zdecydowali się Miami Heat oraz Los Angeles Lakers.

W ciągu 19 lat zawodowej kariery O'Neal zarobił około 286 milionów dolarów. Mierzący 216 cm Shaq był uwielbiany przez kibiców, bo oprócz bycia znakomitym zawodnikiem, lubił żyć w błysku fleszy.

Zobacz także: To mógł być wielki hit w NBA! Warriors chcieli gwiazdę Lakers Buzzer beater w dogrywce! Tak rozstrzygnął się wielki hit

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×