Wokół draftu: Webster za Gomesa, Sheed jednak skończy?

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Portland Trail Blazers zwolnili generalnego menedżera Kevina Pritcharda, pojawiły się również kolejne spekulacje na temat końca kariery Rasheeda Wallace'a. Minnesota Timberwolves i Portland zamieniły się graczami.

Blazers bez GM

Zaledwie godzinę przed draftem z funkcją generalnego menedżera Portland Trail Blazers pożegnał się Kevin Pritchard. Zwolnił go właściciel klubu Paul Allen. To dość zaskakująca decyzja zwłaszcza, że Pritchard miał ważny kontrakt na sezon 2010/2011. Z drugiej jednak strony już w marcu zwolniono prawą rękę GM Blazers Toma Penna, po czym rozgorzały spekulacje na temat przyszłości Pritcharda.

Webster za Gomesa

Wymiana pomiędzy Minnesotą Timberwolves a Portland Trail Blazers. Leśne Wilki wybrały z 16. numerem Luke'a Babbitta, lecz od razu oddały go wraz z Ryanem Gomesem do Portland Trail Blazers. W drugą stronę powędrował Martell Webster.

Obaj byli solidnymi graczami w swoich dotychczasowych ekipach. Gomes ostatnie trzy sezony spędził w Minny, a w rozgrywkach 2009/2010 notował średnio 10,9 punktu i 4,6 zbiórki. Statystyki Webstera w PTB kształtowały się na poziomie 9,4 pkt i 3,3 zb.

Sheed jednak zrezygnuje?

Coraz więcej informacji na temat końca kariery Rasheeda Wallace'a. Ostatnio pisaliśmy o tym, że Doc Rivers jest pewny tego faktu, teraz inne, niezależne źródła potwierdzają tą informację.

Jeden z najlepszych podkoszowych ostatniej dekady miałby zrezygnować z dwóch ostatnich lat kontraktu w Boston Celtics, wartych 13 milionów dolarów. W 2004 roku Sheed zdobył mistrzostwo ligi z Detroit Pistons. Przez wiele lat był również ikoną Portland Trail Blazers. Rozegrał 1088 meczów ze średnimi na poziomie 14,6 punktu i 6,7 zbiórki.

Z NBDL do NBA

Po raz pierwszy w historii do NBA trafił zawodnik nie bezpośrednio z uczelni, czy jak to bywało wcześniej ze szkoły średniej, lecz z ligi NBDL, która uznawana jest za zaplecze NBA. Miami Heat z 48. numerem sięgnęli po Lataviousa Williamsa, do niedawna jeszcze gracza Tulsy 66ers.

21-letni silny skrzydłowy reprezentował szkoły średnie w Missisipi i Teksasie, lecz nie udało mu się dostać na uczelnię Memphis. Posłuchał on rady swojej mamy i zdecydował się na grę w NBDL - jak widać, słusznie.

Czytaj również: Kirk Hinrich w Waszyngtonie

Źródło artykułu: