WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ: Marcelinho Huertas: Jesteśmy zawiedzeni porażką na tym etapie turnieju

Dwoił się i troił, był jednym z najlepszych aktorów wtorkowego spektaklu pt. Argentyna - Brazylia, ale na koniec był załamany. Marcelinho Huertas, rozgrywający Canarinhos, zagrał kapitalnie, ale Brazylia musiała uznać wyższość rywala. Co wygrali, gdyż w swoim składzie mieli Luisa Scolę.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk

- Wiedzieliśmy doskonale, że to będzie wielka wojna, że to będzie niezwykle fizyczny mecz. Tak wysoki wynik jest dla mnie zaskoczeniem - mówił po meczu zdegustowany Marcelinho Huertas. Podstawowy rozgrywający reprezentacji Brazylii rozegrał kapitalne zawody w 1/8 mistrzostw świata przeciwko Argentynie, a na swoim koncie zapisał aż 32 punkty.

- Wiedzieliśmy, że oba zespoły wyjdą na parkiet i będą bardzo mocno bronić, ale dzisiaj zawodnicy obu zespołów trafiali jak w transie. Wydaje mi się, że w obronie postawiliśmy im mur prawie nie do przejścia, a oni i tak trafiali swoje rzuty - komentuje Huertas.

Koszykarz, który na co dzień broni barw mistrza Hiszpanii, drużyny Caja Laboral Vitoria, wie co mówi. Rywale trafili m.in. 11 z 18 oddanych rzutów za 3 punkty, w rzutach z gry zanotowali ponad 50 procent skuteczności. W kluczowych momentach nie mylił się w ogóle Luis Scola, który w całym meczu uzbierał 37 punktów i został bohaterem spotkania.

- Carlos Delfino, a w szczególności Luis Scola, trafiali niezwykle trudne rzuty nawet z rękoma obrońców na swoich twarzach - komentował zrozpaczony MArcelinho. - To trudne dla nas, bo mieliśmy znakomicie taktycznie rozpracowany ten mecz. Mieliśmy swój pomysł na pokonanie rywala. Popełniliśmy kilka bardzo małych błędów, za które musieliśmy zapłacić.

Sam Huertas dwoił się i troił na parkiecie. Wywalczył aż 32 punkty trafiając m.in. dwie niesamowite "trójki". Pierwszą na zakończenie pierwszej połowy meczy, gdy celnie przymierzył z faulem z ośmiu metrów... od tablicy. Drugą na 2 sekundy przed końcem meczu. To jednak nie pomogło...

- Argentyńczycy grali znakomicie pick-and-rolle. To był ich klucz do sukcesu, gdyż nie znaleźliśmy recepty, żeby to powstrzymać. Chcieliśmy awansować dalej, ale się nie udało. Jesteśmy mocno zawiedzeni tym faktem - dodał Huertas. - To smutne przegrać na tym etapie rywalizacji, ponieważ graliśmy bardzo dobrze. Przegraliśmy jedynie z USA różnicą dwóch punktów. Żaden inny klub nie był w stanie tak bardzo się do nich zbliżyć. Rozegraliśmy wielki turniej, ale przegraliśmy z dobrą drużyną. Jesteśmy dlatego zadowoleni i smutni zarazem.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
turkey2010.fiba.com

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • acb 0
    Huertas jest bardzo specyficznym graczem i raczej do nba nie trafi ,widac to bylo 2 seozny temu ,gdzie po swietnym sezonie w Hiszpanii przeniosl sie do Wloch i nie pokazywal zadnych swoich atutow,Dopiero powrot do ACB i gra w Tau przywrocila go na wlasciwe tory
    Odpowiedz Zgłoś
  • szacun 0
    najlepszy rozgrywający mistrzostw, pewnie już przebiera w ofertach z nba!!
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×