Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Strzelały ślepakami - relacja z meczu Beretta Famila Schio - KSSSE AZS PWSZ Gorzów

Mecz w Schio miał zapewnić gorzowiankom utrzymanie szans na awans z grupy D w Eurolidze kobiet. Niestety zamiast dwóch punktów w tabeli na parkiecie zabrakło dwóch podstawowych punktów drużyny: Jeleny Leuczanki i Kalany Greene. Ich koleżankom przyszło walczyć tylko o honor i zapobiegać blamażowi. Czy im się to udało?
Tomasz Wiliński
Tomasz Wiliński

Pierwsze pięć minut nie wskazywało na to, że Beretta Famila będzie dominować w każdym miejscu na parkiecie. Po skutecznej akcji Isabelle Yacoubou Włoszki otworzyły wynik spotkania, ale odpowiedź akademiczek była natychmiastowa. Jo Leedham trafiła za trzy, a chwilę później dwa punkty dołożyła Izabela Piekarska. Spotkanie było dość wyrównane przez cztery minuty. Wtedy to widniał wynik 8:8, ale też w tym momencie coś się zacięło w szeregach KSSSE. Bardzo szybko wykorzystały to zawodniczki ze Schio i powiększały swoją przewagę. Ostatecznie z ośmiopunktową zaliczką Włoszki mogły rozpocząć drugą odsłonę.

W tej części spotkania akademiczki grały coraz słabiej. Były nieskuteczne, bezradne. Nie nadążały za przeciwniczkami. Koszykarki Beretty zyskiwały coraz większą ilość oczek podczas gdy ich rywalki jedynie statystowały w pojedynku. Przewaga nawet piętnastu punktów nie dziwiła gospodarzy i odzwierciedlała sytuację na parkiecie.

Obserwowanie meczu, w którym AZS PWSZ grał tak słabo sprawiało prawdziwy ból. Był to mecz poniżej oczekiwań. Słaby i obnażający wszystkie najgorsze cechy akademiczek. Zespół marzący o awansie z grupy nawet pozbawiony liderki powinien grać z pomysłem i starać się nawiązywać walkę. Tego elementu zabrakło. A skuteczność? Wołała o pomstę do nieba.

Do przerwy KSSSE schodziło ze stratą 17 punktów pozostawiając po sobie nie najlepsze wrażenie. Kibice w hali Schio zostali pozbawieni wrażeń godnych euroligi i mieli prawo czuć się zawiedzeni. Tak samo zresztą jak kibice z Gorzowa.

Druga połowa spotkania nie przyniosła niespodzianek. Jedyne zawodniczki, które zaprezentowały się przyzwoicie w spotkaniu to Jo Leedham i Samatha Richards. Obok nich również Agnieszka Skobel udowodniła, że potrafi walczyć, że jest ambitna i zdeterminowana. A przede wszystkim, że zasługuje na więcej czasu na parkiecie niż otrzymywała do tej pory.

Gorzowianki przegrały spotkanie już w połowie trzeciej kwarty. Dlaczego? Bo zabrakło im zorganizowania i zespołowości. A przede wszystkim skuteczności. Nawet najlepsza obrona nie zapewni zwycięstwa, gdy nie zdobywa się punktów. Gdzie ta drużyna, która potrafiła zdobywać mnóstwo punktów zza linii 6,75 metra? Bez tego o zwycięstwo jest trudno w każdej lidze.

KSSSE przegrywając we Włoszech niemalże pożegnało się z marzeniami o awansie z grupy. Tylko teoretycznie pozostała jeszcze możliwość wyjścia z niej, ale teraz trzeba wspiąć się na szczyt koszykarskiego rzemiosła i wygrać wszystko i to wysoko.

Wśród gorzowianek najwięcej punktów zdobyła Samantha Richards - 19, notując także 4 zbiórki i 1 asystę. Najlepszą koszykarką meczu była jednak Liron Cohen - 19 punktów, 5 zbiórek, 8 asyst. Tym samym udowodniła, że należy do elitarnego klubu najlepszych rozgrywających w Europie.

O przegranej akademiczek z pewnością zadecydowały także nieoczekiwane kontuzje. Jelena Leuczanka zmagając się z urazem stawu skokowego nie mogła ryzykować i "grać na talencie", bo mogłoby to wyeliminować ją z występów do końca sezonu. Natomiast Kalana Greene po dotarciu do Schio nabawiła się zatrucia pokarmowego, które nie pozwoliło jej zagrać. Jest to dość niespotykana sytuacja, ale nikt przecież nie zawinił.

Pozostaje wiara, że kłopoty są już za podopiecznymi Dariusza Maciejewskiego i że kibice w najbliższym czasie będą mieli znów wiele powodów do satysfakcji, a zawodniczki radości z gry.

Beretta Famila Schio - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 79:66 (26:18, 28:19, 21:16, 4:13)

Beretta Famila: Isabelle Yacoubou-Dehoui 6 (8 zb), Rafaella Masciadri 7, Liron Cohen 19 (5 zbiórek), Chiara Pastore 2, Laura Macchi 7, Jenifer Nadalin 13, Maja Erkic 9, Elisabetta Moro 5, Janel McCarville 9, E. Ramon 2, E. Paparazzo 0

KSSSE AZS PWSZ: Samantha Jane Richards 19, Katarzyna Dźwigalska 2, Johanna Leeds 15, Justyna Żurowska 9, Agnieszka Skobel 4, Agnieszka Kaczmarczyk 5, Izabela Piekarska 12, Agata Chaliburda 0

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Reth Zgłoś komentarz
    Z waszego liczenia to Gorzów wygrał 12stoma punktami..
    • kanpak Zgłoś komentarz
      Nie wydaje mi sie, zeby Gorzowianki musialy "wygrac wszystko i to wysoko". Prawdopodobnie wystarczy, jesli wygraja dwa mecze, w tym jeden z Nadiezda. Jesli wygraja wszystko, to niemal na pewno
      Czytaj całość
      awansuja, niezaleznie od malych punktow (w najgorszym razie beda mialy taki sam bilans jak Nadiezda, ale lepszy bilans bezposrednich spotkan).
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×