Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zaskakujące wyznanie Dennisa Rodmana

Kariera Dennisa Rodmana jest czymś absolutnie wyjątkowym w przekroju amerykańskiego sportu zawodowego. To historia niepowtarzalna, którą obserwatorom bardzo trudno ogarnąć w pełni tego słowa znaczeniu. Zwłaszcza po takich słowach...
Bartłomiej Berbeć
Bartłomiej Berbeć

Wiele mówiło się o relacjach pomiędzy trzema gwiazdami Chicago Bulls z czasów drugiego threepeat (czyli lat 1995-98) - Michaelem Jordanem, Scottie Pippenem i Dennisem Rodmanem. Wiadomo było, że nie były one najgorętsze, jednak do tej pory jakoś temat ten nie był zbyt często poruszany.

Tymczasem "The Worm" z rozbrajającą szczerością przyznał w wywiadzie, że..."nigdy w życiu nie rozmawiał z Jordanem i Pippenem poza boiskiem". Koszykarz wspomina również, że zdarzyło mu się mieć dłuższe konwersacje ze Stevem Kerrem czy Luciem Longley'em, ale nigdy z dwoma najlepszymi zawodnikami "Byków". Zaznacza jednak, że między nimi atmosfera była przyjazna, po prostu rozmawiali ze sobą tylko i wyłącznie na parkiecie. Poza nim - zero kontaktu.

Chemia w zespole jest rzeczą niezwykle zagadkową, delikatną i trudno podejrzewać, aby w zespole, do którego należy rekord wygranych w sezonie zasadniczym, było z nią coś nie tak. Teoretycznie takie milczenie jest wskaźnikiem niedobrych relacji między zawodnikami, ale jak się okazuje, potrafiły być one na tyle zdrowe, że podopieczni Phila Jacksona zdołali napisać w latach 90' piękną historię. Nie zamieniając przy tym ze sobą ani słowa.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Yahoo! Sports

Komentarze (5):

  • killer1 Zgłoś komentarz
    Do conrad: tylko jedno małe "ale"- Rodman właśnie po okresie gry w Detroit sam stwierdził, że kolesi rzucających po ok. 15-17 pkt/mecz w NBA jest wielu, a on chce być wybitny stąd
    Czytaj całość
    stwierdził, że specjalizować się będzie w zbiórkach. Wspomina o tym w swojej książce. Np. w finałach przeciwko Sonics nie mógł przeżyć, że nie udał mu się tip in bo, jak mówił w wywiadzie, nie po to godzinami śledzi na video trajektorie lotu odbijajacej się po rzucie piłki aby w takim momencie jej nie dobić. Taki był powód słabych zdobyczy punktowych Worm-a. Z czasem zaczęło to wyglądać tak jakby chłop w ogóle rzucać nie umiał. To też potwierdza, że nie zdobywanie punktów to była jego własna decyzja-nie ćwiczył rzutu to i umiejętność ta znikła. Poza tym twierdził on też, że w Bulls ma kto zdobywać punkty. On jest od zbiorek.
    • conrad Zgłoś komentarz
      I tak Rodman był najlepszy za czasów Detroit Pistons - spójrzcie w jego statystyki z tamtych czasów, nie tylko zbiórki, ale i zdobycze punktowe. Tamci Pistonsi to było coś!!!
      • Olo Zgłoś komentarz
        Dennis Rodman (91) i jego pojedynki z graczami Utah w finałach - pamiętam to do dziś.
        • he Zgłoś komentarz
          moze zanim cos napiszecie lepiej zapoznajcie sie z tematem... wystarczy w YT znalezc mowe rodmana z gali przyjecia go do galerii slaw... tam ze lzami w oczach dziekuje i trenerowi, pippenowi i
          Czytaj całość
          jordanowi
          • Lati Zgłoś komentarz
            Wow, szok ...co za sensacja !!! Pfff nie macie o czym pisac ?! ;)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×